http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

„Inne mafie rządzą”

Wyróżniony „Inne mafie rządzą”

Aleksander Maliszewski – kompozytor, aranżer, dyrygent, puzonista, pianista. Początek jego kariery można datować na końcówkę lat siedemdziesiątych XX wieku. Założyciel i dyrygent orkiestry Alex Band. Wieloletni kierownik muzyczny Międzynarodowego Festiwalu w Sopocie, jak i Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. W ostatnich latach zniknął z telewizji, polskich festiwalów... Spotkaliśmy go w Rogowie na przeglądzie piosenki dzieci i młodzieży.


    - Panie Aleksandrze, spotykamy się w Rogowie, na VIII Gminnym Przeglądzie Piosenki dla Dzieci i Młodzieży. Potrzebne są takie konkursy?
    - Takie przeglądy są dzisiaj potrzebne. Bardzo. Bardziej niż kiedykolwiek. Zwłaszcza w tych mniejszych środowiskach, gdzie te środowiska to wiąże, te środowiska wyciąga troszeczkę z domów, gdzie mają tam te i-pody, komputery, telewizory i wszyscy siedzą w domu na tych facebookach. A tutaj chodzi o to, żeby było takich imprez jak najwięcej, i do tego namawiam, tej integracji bezpośredniej między ludźmi i żeby te rodziny się łączyły i żeby było jak najwięcej tej dobroci, przyjaźni, spojrzenia pogodnego. Żeby było po prostu lepiej.

    - Gdy już mówimy o muzyce. Jakby Pan postrzega dzisiejszą scenę muzyczną w Polsce?
    - Jest to temat bardzo szeroki. Nie wiem, czy w dwóch słowach uda mi się coś na ten temat powiedzieć. Moja opinia jest taka, że dzisiejsze media są nastawione głównie na tą tanią i szybką oglądalność. Ci młodzi wykonawcy są tylko podmiotem. Najważniejsze w tych wszystkich showach takich jak „Mam talent”, czy podobnych, ci uczestnicy są tylko i wyłącznie podmiotem do wykorzystania, do wyciskania łez przez ich jakieś osobiste historie, a lansowani są tylko i wyłącznie ci, co oceniają. Te showy są już od wielu lat i ja nie pamiętam ani jednego nazwiska, które by zostało wylansowane, nazwiska, które by wygrało. Dostał nagrodę i on idzie na bok, bo się robi następną edycję, następni są potrzebni. Nawet jeśli są talenty, to się nie przebiją, bo tam rządzi interes.

    - Ale gdyby miał Pan ocenić te osoby biorące udział w tych muzycznych programach telewizyjnych, to co Pan dostrzega?
    - Generalnie to co ja odczuwam, to od 15 może 20 lat w szkołach podstawowych nie ma obowiązkowej lekcji muzyki. Dzisiaj to słychać w mediach, ponieważ zarówno ci, co to puszczają i ci, co się produkują nie mają wiedzy podstawowej. Każdy produkuje tak, że ma jakiś tam klawisz, jednym palcem naciśnie i samo mu to gra. Jakiś tekst sobie wymyśli i do internetu. Ale nie ma to żadnej wrażliwości, nie ma to uczucia... Każdy by chciał coś szybko nagrać i dużo na tym zarobić, a tak się nie da.

    - Wspomniał Pan o mediach. Pana w tych mediach nie ma, co w takim razie porabia dzisiaj Aleksander Maliszewski?
    - Co roku w Szwajcarii, w Zurychu, z „żywą” orkiestrą gram około 100 przedstawień, koncertów. Tutaj w Polsce, we wszystkich mediach, powiem wprost: inne mafie rządzą. I ja już nie będę się przebijał, bo po co mi to.

Więcej o Aleksandrze Maliszewskim na jego stronie internetowej tutaj

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.