http://informacjelokalne.pl/images/banners/baner01a.jpg

„Chcemy troszkę tę fizykę odczarować”

Wyróżniony „Chcemy troszkę tę fizykę odczarować”

Wczoraj zakończyły się warsztaty kreatywne w Centrum Kultury eSTeDe w Gnieźnie, na koniec których na dzieci czekała prawdziwa niespodzianka. Najpierw schowały się wewnątrz specjalnego planetarium, w którym obejrzały film o planetach, a potem same mogły skonstruować swój model takiego właśnie poduszkowca.


Choć fizyka nie jest łatwym przedmiotem do nauki i często miewają z nią kłopoty nie tylko nastolatkowie, bo także studenci, to jednak ciekawość do niej trzeba zaszczepiać już najmłodszym, by potem chętniej i dzielniej stawiali jej czoła. Z takiego właśnie założenia wychodzą animatorzy tej dziedziny dydaktyki. - To jest ideą naszych warsztatów, żeby przekazać najmłodszym naszym kursantom podstawowe prawa fizyki w sposób najprostszy i eksperymentalny, bo takie tylko formy są rozumiane i przyswajane przez dzieci, przez naszych młodszych kursantów. Zajmujemy się tym, co nas otacza zewsząd i w ten sposób chcemy troszkę tę fizykę odczarować, by ona nie była taka straszna. U dzieci trzeba tylko zaszczepić zainteresowanie tą fizyką i to tyle – tłumaczy Maciej Kopczyński z firmy Modrasova z Inowrocławia, która prowadzi warsztaty edukacyjne.

To jednak nie wszystko, jak słyszymy chwilę później od naszego rozmówcy. - Kolejną naszą ideą jest to, żeby materiały wykorzystywane podczas warsztatów były ogólnie dostępne. My tylko pokazujemy takie eksperymenty, które później są łatwe do powtórzenia w warunkach domowych, a tę wiedzę, którą my przekazujemy na tych warsztatach można przekazać dalej, rodzicom czy rodzeństwu i potem można wspólnie się bawić tą fizyką – opowiada M. Kopczyński.

W piątkowe przedpołudnie w eSTeDe do małego eksperymentu wykorzystano: balonik, płytę kompaktową, korek od płynu do mycia naczyń. - Z tego możemy skonstruować model poduszkowca i tym możemy się bawić, o to chodzi właśnie w tym wszystkim. I już tutaj mamy pokazaną pierwszą zasadę dynamiki Newtona. My mamy tutaj model poduszkowca trochę większy, który też został stworzony metodami chałupniczymi – dodaje.

Ów poduszkowiec, to wcześniej wspomniane planetarium. - Taki model większego poduszkowca można wykonać przy pomocy prostej płyty, potrzeba potem trochę folii ogrodniczej i stary odkurzacz np. marki Zelmer i to już wystarczy, aby unosić się nad powierzchnią jakiegoś pomieszczenia, fajna zabawa i duża frajda. W naszym mobilnym planetarium w taki sposób obrazkowy i quasi naukowy przybliżyliśmy kilka kwestii związanych z astronomią – mówi M. Kopczyński.

Sami zainteresowani po tym seansie byli bardzo podekscytowani, bo nigdy wcześniej nie przeżyły chyba czegoś takiego. - Fizyka jest fajna, bo różne rzeczy można odkrywać, np. planety, o których w dzieciństwie, jak byłyśmy bardzo małe, to nic nie było wiadomo i to jest: Ziemia, Mars, Wenus, Jowisz, Uran, Neptun, Saturn, Merkury – wylicza Kinga Wierzbińska, która wspólnie z koleżanką dzieli się z nami swoimi wrażeniami.

Obie dziewczynki będą teraz się uczyły w klasie czwartej. - Jeszcze zobaczyliśmy na tym filmie, jak dzieci zbudowały taką rakietę z kartonu od lodówki i te dzieci sobie potem wyobraziły, że ta rakieta może latać i potem ona latała faktycznie. I co jeszcze ważnego się dowiedzieliśmy, że słońce nie jest żadną planetą, tylko gwiazdą i że tylko na Ziemi jest życie, a na innych nie ma, bo jest za gorąco – dopowiada Zofia Kropaczewska.

W warsztatach wakacyjnych, które organizowało Centrum Kultury eSTeDe w Gnieźnie łącznie uczestniczyło 30 dzieci z powiatu gnieźnieńskiego.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.