http://informacjelokalne.pl/images/banners/baner01a.jpg

„Nie trzeba się urodzić z aparatem z ręku, żeby robić dobre zdjęcia”

Wyróżniony „Nie trzeba się urodzić z aparatem z ręku, żeby robić dobre zdjęcia”

Gniezno odwiedził wczoraj fotograf Łukasz Gdak, który został niedawno laureatem niezwykle prestiżowego wyróżnienia w konkursie Grand Press Photo. Przez blisko dwie godziny opowiadał kilkunastoosobowej grupce lokalnych miłośników fotografii o swojej historii i o tym, w jaki sposób podchodzi do profesji fotografowania. Bohater spotkania skutecznie przekonywał swoich słuchaczy, na własnym przykładzie, że przygodę z aparatem fotograficznym nie jest nigdy za późno.


Gościem warsztatów fotograficznych, które w Gnieźnie cyklicznie organizuje pochodzący stąd    fotograf, dziennikarz i producent filmowy - Piotr Robakowski, był wczoraj wieczorem lubelski fotograf - Łukasz Gdak, który niedawno otrzymał nagrodę Grand Press Photo w kat. „Ludzie”. - Dla mnie to jest duże wyróżnienie, jestem bardzo szczęśliwy, że jury zauważyło moje zdjęcie. To jest dla mnie ważne, bo to moja pierwsza tak duża nagroda, która będzie zapewne stanowiła motywację do dalszego fotografowania. To zdjęcie zostało zrobione w Bramie Poznania, są na nim dzieci z ośrodka dla osób niewidomych, które przyjechały do tej Bramy Poznania i tam odbywały się dla nich warsztaty sensoryczne. Ja też miałem okazję z nimi parę godzin popracować i wtedy właśnie powstało to zdjęcie – wspomina Łukasz Gdak,  który pracuje jako fotoreporter w Głosie Wielkopolskim i który gościł w Klubie Muzycznym „Młyn” w Gnieźnie. - Uznałem, że to zdjęcie jest bardzo interesujące i że warto pokazać tych ludzi, którzy uczą się o historii związanej z początkami polskiego państwa, poznają historię Mieszka i Dobrawy słuchając audioprzewodników. Dla mnie to było wtedy ważne, dlatego postanowiłem to zdjęcie wybrać i wysłać na konkurs Grand Press Photo – dodaje.

Okazuje się, że jego przygoda z aparatem fotograficznym właściwie rozpoczęła się dość późno, bo dopiero 9 lat temu. - Ja wtedy miałem 26 lat i wtedy właśnie przyszedł taki moment, że zainteresowałem się fotografią, moja żona mnie bardzo w tym wspierała. Robiłem zdjęcia i to tak mi się spodobało, że zacząłem publikować te swoje fotografie, a potem nawiązałem współpracę z Teatrem im Hansa Andersena w Lublinie. Następnie udami mi się robić zdjęcia dla Kuriera Lubelskiego i to tak się dalej toczyło, aż ta czynność ostatecznie stała się dla mnie pracą zarobkową – opowiada Ł. Gdak.

Jak dalej tłumaczył, sam siebie uważa za samouka, a jego zdaniem najlepszym kursem fotografowania jest codzienne wychodzenie z domu razem z aparatem fotograficznym i robienie dużej ilości zdjęć. - Do tego potrzeba już tylko potem cierpliwości i też odrobiny szczęścia, a szczęściu trzeba zawsze dopomóc, czyli dobrze obserwować, co się dzieje wokół ciebie i poszukać swojego sposobu wyrażenia fotografii. Ja uważam, że nie trzeba się urodzić z aparatem z ręku, żeby robić dobre zdjęcia, a kto inny robi złe zdjęcia, to tak nie miał, trzeba szukać i nad swoim warsztatem popracować – tłumaczy nagrodzony fotoreporter.

A dla niego najważniejszy w całym fotografowaniu jest zawsze człowiek. - To są jego emocje i odczucia, bo lubię patrzeć, jak ludzie reagują, jak się radują i jak się smucą, jak się zachowują na różnych festynach, korowodach czy tych marszach, ostatnio niezwykle popularnych. Na moich zdjęciach zawsze widać ludzi i ja chcę właśnie ich pokazywać, to dla mnie jest bardzo istotne. Czy jest to łatwe, trudno odpowiedzieć jednoznacznie, to też jest kwestia współpracy, bo im ktoś bardziej się otworzy przed obiektywem, przede mną, to ja mam wrażenie, że wtedy wychodzi bardziej naturalnie na takim zdjęciu – twierdzi Ł. Gdak.

Czym jest natomiast dobre zdjęcie? - To można określić na przykładzie danego wydarzenia, gdzie na jednym zdjęciu obrazujemy to wszystko, co jest na jakimś festynie, korowodzie czy proteście, albo w czasie procesji Bożego Ciała, gdzie jest dużo ludzi, osoby zaproszone i takie osoby, które przyszły na dane wydarzenie. Gdy jest na jednej fotografii jak najwięcej obiektów i rzeczy, które są ważne dla danego wydarzenia, to to jest wtedy dobre zdjęcie. Czasami wystarczy jednak zrobić zdjęcie portretowe, gdzie mamy tylko jedną osobę, może jeszcze trzymającą jakąś tabliczkę z jakimś hasłem czy napisem i której emocje obrazują wszystko, to tak też można przedstawić – podsumowuje.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.