http://informacjelokalne.pl/images/banners/baner01a.jpg

„Dziecko zawsze jest na miejscu pierwszym”

Wyróżniony „Dziecko zawsze jest na miejscu pierwszym”

W holu głównym Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie odbył się wczoraj wernisaż wystawy fotograficznej pt. Zaczarowany Ogród, na którą składają się zdjęcia autorstwa gnieźnianki – Aleksandry Przybysławskiej.


Na tle każdej fotografii są kwiaty i rośliny, ale głównymi bohaterami każdej scenerii są małe dzieci. Ekspozycję będzie można podziwiać do połowy września. - Moje prace to są przede wszystkim portrety i cały czar, ta cała tajemnica tkwi właśnie w tych dzieciach, w ich spojrzeniu, w tym, jakie one są, jak się zachowują i właśnie dlatego to jest „Zaczarowany Ogród”, połączenie tajemniczości dziecięcej duszy z ogrodem i jego przyrodą – opowiada Aleksandra Przybysławska, autorka wystawy.

Dzieci były także postaciami pierwszoplanowymi podczas wernisażu, niektóre z nich nawet zatańczyły dla swojej artystki, inne po oficjalnej inauguracji przybiegły do niej z kwiatkami, a jak się z nimi pracowało? - Nie zawsze było łatwo, bo bywały momenty trudniejsze, ale cały efekt końcowy w pełni wynagradza całe trudy pracy z tymi dziećmi. Całość kolekcji powstawała przez ostatnich kilka miesięcy, ja takie pierwsze zdjęcia, które potem wybrałam do tej wystawy zrobiłam jeszcze w zimie – mówi A. Przybysławska.

Bacznie obserwujące oczy gości wernisażu szybko wychwyciły podobieństwa, które bardzo wyraźnie korespondowały między każdym obiektem, a tłem zdjęć. - W tych pracach zawsze na miejscu pierwszym jest dziecko, a potem dopiero jest cała reszta, czyli całe tło i wszystko zależy od tego, do jakiej scenerii dane dziecko pasuje i w jakiej scenerii ja bym chciała je przedstawić. Zawsze dokładnie przygotowuję się przed każdą sesją, zanim pojedziemy w jakiś plener i takie przygotowania trochę trwają zazwyczaj – dodaje artystka.

Całe piękno fotografii jest jednak nie tylko prozaiczną fascynacją. - Znamy oczywiście w większości te trudy wychowawstwa, macierzyństwa i opieki, ale dzieci zawsze na zdjęciach wychodzą pięknie i do takich zdjęć w otoczeniu przyrody zawsze się wraca najchętniej – podkreśla Iwona Wiśniewska, szefowa instruktorów z Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie, która właśnie powróciła do pracy po urlopie wychowawczym. - Mając w swoim archiwum takie zdjęcia, jak robi właśnie Ola Przybysławska, powiem, że to jest przeżycie niesamowite i potem przyjemnie się ogląda takie fotografie, zapominając o tych trudach, które gdzieś tam przez całe życie żeśmy zgromadzili i doświadczyli  – podsumowuje I. Wiśniewska.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.