http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Gamma Festiwal – końcowe doliczanie

Gnieźninek, czyli miejsce, które odżywa raz jedyny w roku, na potrzeby tego wydarzenia, już prawie gotowy na przyjęcie setek kolejnych jego uczestników. To tutaj właśnie w sobotnie popołudnie zagra Gamma Festiwal, czyli impreza przepełniona dużą porcją muzyki i magią świateł. Wydarzenie jest organizowane w ramach trwającego Królewskiego Festiwalu Artystycznego, a dziś poznaliśmy jego szczegóły.


Gamma Festiwal będzie odbywać się już po raz piąty w Gnieźnie. Impreza ma swoich stałych odbiorców, którzy przybywają na nią z różnych stron Polski, by spotkać swoich ulubionych wykonawców. – Powoli budujemy już ten festiwal i jak co roku można się spodziewać dobrej muzyki od DJ-ów z całej Polski, ale też takich artystów, którzy grają na całym świecie, np. duet Seltron 400 czy Pavel Iudin z Petersburga oraz mocna obsada okolicznych DJ-ów, czyli pochodzących z Poznania, Wrześni i Gniezna – mówi Jakub Dzionek, organizator przedsięwzięcia.

Muzyka w tej części Parku Miejskiego przy ulicy Sobieskiego będzie rozbrzmiewała od godz. 16.00 do godz. 5.00 rano, a jej moment finałowy jest zaplanowany między godziną 19.00 a północą i to wtedy właśnie ma być bardzo magicznie. – W tym najważniejszym jakby momencie dla nas zostali zaplanowani ci artyści, którzy mają swoje kompozycje i którzy grają swoje utwory na żywo, czyli live. Tutaj przewidzieliśmy trzech artystów, to jest m. in. duet LASY oraz Pepe z Ostrowa Wielkopolskiego i Karski z Krakowa  – dodaje J. Dzionek.

Grupa inicjatywna dziś rano przystąpiła do ogradzania całego terenu i organizowania jego wnętrza. – Wszystkim zajmują się nasi wolontariusze. Cała idea tego festiwalu, to jest budowanie wolontariatu, czyli to jest nasza praca wspólna na rzecz stworzenia tego Gamma Festiwalu i działania, które mają jakby zwiększyć świadomość wśród młodych mieszkańców, że można stworzyć coś dla siebie, przez siebie i dla swoich znajomych, co może kiedyś się stać jakąś marką promującą Gniezno i coś podobnego do tych festiwali, które odbywają się w dużych miastach – tłumaczy organizator.

– Jak ktoś chociaż raz już tu był, to pewnie zdążył się zorientować, że to jest magiczna przestrzeń, widok niecodzienny, ten wąwóz w środku miasta, a dookoła drzewa i potem jeszcze po przybraniu tego wszystkiego przez różne ozdoby, ten teren przybiera magicznego wizerunku – podsumowuje J. Dzionek.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.