http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

„Zwierzęta 1000 lat temu” w witrynach sklepowych

Wyróżniony „Zwierzęta 1000 lat temu” w witrynach sklepowych

Ta niezwykła wystawa muzealna to kolejny przykład wychodzenia z tematami historycznymi do centrum Gniezna. Po raz kolejny, w czasie spacerów będziemy mogli napotkać i obejrzeć plansze ilustrujące wydarzenie, które miało miejsce niedawno w niedalekim plenerze.


W centrum naszego miasta od dziś w kilku witrynach sklepowych zostały wyeksponowane fotografie autorstwa Waldemara Stube, które ilustrują wydarzenie pt. „Żywe Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie” i które przed kilkoma tygodniami miało miejsce na małej wyspie nad Wenecją. – To jest pokłosie naszego projektu, gdzie mieliśmy okazję obserwować pokaz zwierząt, które od dawna z człowiekiem przystawały, żyły obok człowieka i były przez człowieka wykorzystywane. Niektóre osoby po raz pierwszy się spotkały z widokiem prawdziwego sokoła, puchacza czy konia rasy polskiej, tzw. konika Przewalskiego. To były małe, dzielne koniki i na podobnych armia mongolska właśnie zdobyła pół świata ówczesnego, a potem wszyscy byli zdziwieni, że na tak małych koniach można prowadzić jakąś wojnę, a do tego jeszcze wojnę totalną w Europie średniowiecznej – mówi Tomasz Sawicki, zastępca dyrektora w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.

Projekt w całości sfinansowała Fundacja PZU, a siedem fotografii z opisami trafiło ostatecznie do siedmiu witryn sklepowych, m. in. przy ogródku restauracji Złoty Stół przy ulicy Tumskiej, gdzie otwarto dziś oficjalnie całą ekspozycję. – Jako archeolog muszę powiedzieć, że jestem szczególnie z tego dumny ponieważ cały materiał zwierzęcy, czyli kostny, wykopaliskowy to jest jedna z podstaw naszego życia naukowego i badawczego. To jest drugi pod względem masowości materiał badawczy po ceramice i z niego otrzymujemy nieprawdopodobne wyniki związane z egzystencję też człowieka i jego działalnością. Poprzez stulecia otrzymujemy dużo większe zwierzęta, dużo bardziej odporne, bardziej mleczne i mięsne oraz żyjące dłużej – opowiada T. Sawicki.

To drugi etap tej specyficznej formy popularyzacji tzw. żywej historii. Pierwszym było zainstalowanie całej wioski i jej prowadzenie na wyspie. – W tym roku temat został zawężony i był niezwykle interesujący, choć bardzo kontrowersyjny, bo rozmawialiśmy o ekologii, bardzo szeroko rozumianej w kontekście historycznym, czyli o naszym stosunku do zwierząt 1000 lat temu i było to pewnie trochę drastyczne. Metody hodowli i polowania były kiedyś znacznie brutalniejsze niż jest teraz, a my o tym opowiadaliśmy, dzieciom najczęściej – zauważa Michał Ostrowski, popularyzator lekcji historii z udziałem żywych zwierząt, który zarządzał wioską historyczną na wyspie.

Ekspozycja będzie dostępna do 20 sierpnia. – Staraliśmy się pokazać medium, które jest nowoczesne, a jednocześnie zupełnie odległą historią. Mam nadzieję, że to się nam udało, a na zdjęciach pokazujemy różnych odtwórców, np. bartnika i czym on się zajmował w stylizacji z tamtych czasów – tłumaczy fotograf, W. Stube.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.