http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

„Nie zagramy nigdy Mozarta”. Amadeus Guitar Duo w farze!

Wyróżniony „Nie zagramy nigdy Mozarta”. Amadeus Guitar Duo w farze!

W gnieźnieńskiej farze wystąpił w piątek wieczorem duet gitarowy Amadeus Guitar Duo, który tworzą Thomas Kircchoffer i Dale Kavanagh. Koncert zorganizowano w ramach kończącego się powoli festiwalu Akademia Gitary 2018.


Specjalizują się w muzyce dawnej i od zawsze starają się sięgać wyłącznie po dzieła mistrzów. Tym razem wybrali do swojego programu koncertowego dzieła głównie barokowych kompozytorów. Dziś wieczorem usłyszeliśmy m. in. utwory Bacha i Hendla, ale także współczesne. Ta niemiecko-kanadyjska para współpracuje ze sobą nieprzerwanie od 27 lat.

– Gramy głównie muzykę rockową. Dziś nie tylko barokowo, bo również mamy muzykę romantyczną i sięgniemy po rosyjskiego kompozytora Aleksandra Borodina, a potem zagramy kilka utworów współczesnych – mówi Thomas Kircchoffer, a więcej tego typu muzyki można znaleźć na ich płycie z 2015 roku pt. „Baroque Moments”. – Nasza nazwa jest zaczerpnięta od imienia jednego z najbardziej rozpoznawalnych kompozytorów wszechczasów, czyli Mozarta, bo ten człowiek jest odbierany pozytywnie przez wszystkich, na całym świecie. Tak naprawdę nie graliśmy nigdy Mozarta i nie zagramy nigdy Mozarta, bo to jest niemal święty, więc szanując go nie chcemy przerabiać jego muzyki na gitarę, nie mamy śmiałości tego zrobić – wyznaje T. Kircchoffer.

Wybór Amadeus Guitar Duo nie był przypadkowy. – Nasz dyrektor artystyczny, Łukasz Kuropaczewski co roku stara się zapraszać takich muzyków, których jeszcze nie gościliśmy na tym festiwalu albo muzyków, którzy obecnie są doceniani na świecie i fajnie jest pokazywać ich szerzej w naszym polskim kontekście – podkreśla Joanna Michalik, producent artystyczny festiwalu Akademia Gitary 2018. – To jest jeden z najbardziej znanych aktualnie duetów gitarowych i na tyle znany, że współcześni kompozytorzy chętnie dedykują im swoje dzieła, pisząc swoje utwory specjalnie dla nich i z wyłącznym przeznaczeniem dla nich. Ich interpretacje są dość różne, grają utwory starsze i bardziej współczesne. Każdy taki utwór jest przepełniony ich własną interpretacją, są pełne wrażliwości i oni sami są bardzo wyjątkowi. To są wyjątkowo ciepłe barwy muzyczne, tam gdzie trzeba jest trochę ognia, a w innym momencie jest łagodniej – dodaje J. Michalik.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.