Raportuj komentarz

nooooo.... podpisała z nim umowę - ale po uchwale zarządu. A więc rozwiązac też mogła, ale.... po uchwale zarządu. Przytomny zarząd nigdy by nie pozwolił starościnie na rozwiązanie umowy. Ale nie miał szans na protest, podobnie jak przytomna rada społeczna, bo po prostu o tym nie wiedzieli. Bronisz jakiejś idiotycznej tezy....