Raportuj komentarz

A powiedzcie mi dlaczego po ludzku normalnie Bestwina nie zlożył na ręce Tarczyńskiej wypowiedzenia, skoro był tak szykanowany i lżony biedaczek, po czym ona to powinna przedłożyć na zarządzie , przegłosowaliby to na zarządzie, uchwała o odwołaniu.Koniec kropka. Po co był ten cały cyrk, który zresztą odbył się niezgodnie z prawem?? Czyżby przechytrzyli samych siebie cwani, niedouczeni pisowcy? Bo z tego wynika,że Bestwina to sam się zwolnić nie chciał, tylko pani starosta takie dobre serce i gest miała z publicznej kasy...