http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Południowa obwodnica Gniezna ze środków OSI?

Wyróżniony Południowa obwodnica Gniezna ze środków OSI?

Kwestia budowy południowej obwodnicy Gniezna z pomięciem ulicy Leśnej to jedyny na temat, o którym dyskutowano podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji Gospodarki i Ochrony Środowiska Rady Miasta Gniezna. W spotkaniu obok prezydenta Tomasza Budasza i radnych uczestniczyli mieszkańcy osiedla Pławnik. Ponownie mogli oni usłyszeć deklaracje, które padły już podczas ostatniej sesji Rady Miasta Gniezna.


Na początku głos zabrał prezydent Tomasz Budasz. Przyznał on, że wraz ze starostą Beatą Tarczyńską odbył wczoraj spotkanie w Urzędzie Marszałkowskim, gdzie zabiegał o umożliwienie sfinansowania budowy południowej obwodnicy Gniezna ze środków w ramach Ośrodka Strategicznej Interwencji. – W tej chwili z mojej strony, ze strony pana marszałka, jak również ze strony pani starosty jest wstępna zgoda, żeby inwestycje drogowe, w tym budowę południowej obwodnicy miasta Gniezna wpisać do OSI. Pozostają sprawy techniczne do wyjaśnienia. Chodzi o kategoryzację dróg w przypadku powstania południowej obwodnicy miasta i pozostałych dróg w podziale kaskadowym zgodnie z nową ustawą – przyznaje prezydent Tomasz Budasz.

Dodał, że wpisanie środków na inwestycję do programu, którego sygnatariuszami są również gminy powiatu gnieźnieńskiego wymaga konsultacji, które ma nadzieję przeprowadzić do końca września. Inwestycja byłaby wykonywana przez Zarząd Dróg Wojewódzkich prawdopodobnie w latach 2018 – 2020. – Przebieg drogi nie został wytyczony. Została przyjęta granica miasta Gniezna. Przebiegamy między ulicą Witkowską, Wrzesińską przez teren gminy Niechanowo, przez teren Lasów Państwowych i tereny prywatne. Ale o samym przebiegu drogi, jeżeli OSI zostanie przyjęte, będzie decydował Zarząd Dróg Wojewódzkich – mówi prezydent. – To, co powiedziałem na naszym spotkaniu, czy wcześniej na sesji w pełni podtrzymuję – dodał, zwracając się do przedstawicieli Stowarzyszenia „Zielony Pławnik”.

– Jeżeli planujemy drogę, która nie idzie na szczęście przez osiedle Pławnik, to czy coś stoi na przeszkodzie, żeby zmienić charakter drogi na osiedlu Pławnik z drogi zbiorczej na kategorię drogi lokalnej? – pytał radny Krzysztof Modrzejewski. – Nie chcę zmieniać planu przestrzennego zagospodarowania, ponieważ narażam się na działania na szkodę miasta. Droga została posadzona, zostały wykupione grunty za kwotę ponad 480 tys. zł – odpowiedział prezydent. – Nie możemy doprowadzić do chaosu w zakresie planu przestrzennego zagospodarowania – dodał.

Odnosząc się do słów Tomasza Budasza, Krzysztof Modrzejewski zwrócił uwagę, że gdyby nie doszło do planowanej budowy obwodnicy, zmiana kategorii drogi na osiedlu Pławnik pozwalałaby np. na wprowadzenie ograniczeń w zakresie tonażu przejeżdżających nią pojazdów. – Wprowadzenie drogi wojewódzkiej o nowym numerze pociągnie za sobą skierowanie całego tranzytu przez obwodnicę – usłyszał w odpowiedzi radny.

Z kolei uczestniczący w spotkaniu przedstawiciele Stowarzyszenia „Zielony Pławnik” zwracali uwagę, że podnoszony przez prezydenta argument dotyczący niegospodarności nie jest zasadny, ponieważ wykupione przez miasto tereny nadal zostałyby wykorzystane na budowę drogi, ale o niższej randze. Taka inwestycja miałaby ich zdaniem niższe koszty. – Powrócimy do rozmowy na początku roku. Państwo będziecie mieli gwarancję, że droga zbiorcza na Pławniku nie powstanie – mówił prezydent Tomasz Budasz. – Moje służby prawne dostały za zadanie rozwiązanie tego tematu. Już dzisiaj wiem, że wykupy, które zrobiliśmy mogą pociągnąć mnie do odpowiedzialności za działanie na szkodę miasta. Nie zgodzę się, że mieszkańcy dzisiaj powinni decydować, co ma w mieście powstać w zakresie dróg. Po to są plany przestrzennego zagospodarowania, po to jest studium. Nie zmienię zdania. Po to planuje się wiele lat do przodu, po to są radni, którzy zostali obdarzeni zaufaniem publicznym, prezydent, żeby dzisiaj wywracać wszystko do góry nogami. Mieszkańcy współdecydują o mieście, ale muszą respektować również to, co dzieje się w planach przestrzennego zagospodarowania. Precedens, który powstał, spowodowałby, że zmienialibyśmy wszystkie plany – dodał.

W dyskusji padały m.in. pytania o ewentualny przebieg planowanej obwodnicy. Radny Jerzy Karmoliński pytał, czy nie mogłaby ona iść za Osińcem. W odpowiedzi usłyszał, że nie ma środków na taką inwestycję.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.