http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Nie powinno dojść do tego głosowania

Wyróżniony Nie powinno dojść do tego głosowania

To nie koniec komentarzy w sprawie głosowanie uchwały absolutoryjnej dla Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego. Dziś sprawę oceniło kierownictwo Nowoczesnej z poseł Pauliną Hennig-Kloską na czele. - Z tego trzeba wyciągnąć wnioski i zmienić zapisy ustawy o samorządzie terytorialnym – wskazuje parlamentarzystka.


W ocenie posłanki cała sytuacja pozwoliła odkryć pewne luki prawne w ustawie o samorządzie terytorialnym, które teraz trzeba uzupełnić o nowe zapisy i regulacje. - Zgadzam się z opinią, że nie powinno dojść do tego głosowania – mówi Paulina Hennig-Kloska z Nowoczesnej. - Nie da się ukryć, że absolutorium powinno być poprzedzone stanowiskiem jednoznacznym komisji rewizyjnej, który powinna zawnioskować do Rady Powiatu o udzielenie albo nie udzielenie tego absolutorium i na tej podstawie Rada powinna się podjąć dopiero głosowania nad taką uchwałą – tłumaczy.

Przypomnijmy, że komisja rewizyjna nie wydała takiej opinii, gdyż w głosowaniu nad takim stanowiskiem był remis 3-3, a trzech radnych nie wzięło udziału w jej posiedzeniu. Niektórzy twierdzą nawet, że do tej sytuacji doszło nieprzypadkowo. - W naszej ocenie, faktycznie oceniając to na chłodno, nie będąc stroną w tym konflikcie doszliśmy do wniosku, że uchwała podjęta przez Radę Powiatu Gnieźnieńskiego 22 czerwca 2017 roku nie jest ważną uchwałą i tak naprawdę przewodniczący nie powinien poddawać tego absolutorium pod głosowanie – podsumowuje P. Hennig-Kloska.

Ważniejszą kwestią jednak jest, jej zdaniem sytuacja, która wydaje się być niebezpieczna w perspektywie przyszłości. - Ta cała sytuacja, która zaistniała w naszym powiecie nam dała wiele do myślenia, w efekcie konsultacji z zespołem prawników Nowoczesnej, szybko doszliśmy do wniosku, że jest luka prawna w ustawie o samorządzie terytorialnym w tym właśnie zakresie, że jeżeli komisja rewizyjna nie jest w stanie wypracować stanowiska, to dziś Rada nie jest w stanie, dojść zgodnie z prawem do głosowania. W związku z tym zobligowałam się przygotować założenia zmian do tej ustawy, w ciągu dwóch tygodni przedstawimy konkretne założenia, w jakim kierunku takie zmiany powinny pójść, ażeby na przyszłość takich sytuacji uniknąć i by było wiadomo, jak jednoznacznie je rozwiązywać - informuje posłanka.

Założenia zmian wkrótce zostaną przedstawione, a Paulina Hennig-Kloska już dzisiaj zapowiada, że będzie namawiała innych gnieźnieńskich parlamentarzystów z Prawa i Sprawiedliwości do poparcia tych rozwiązań. - Dzisiaj trwa już dyskusja, jaki kierunek byłby kierunkiem najbardziej właściwym, ale wydaje się, że w momencie takiego pata w komisji rewizyjnej, dobrze byłoby dać tutaj kompetencje Radzie Powiatu do tego, aby grupa radnych mogła również złożyć wniosek o udzielenie lub nieudzielenie takiego absolutorium, ale to oczywiście musi być odpowiednia procedura wyczerpania się możliwości podjęcia decyzji przez komisję rewizyjną. Ten temat oczywiście trzeba rozwiązać do samego końca, czyli jeżeli na Radzie Powiatu również takiego wniosku nie można by było podjąć lub nie byłoby woli do zgłoszenia takiej uchwały, to musi tutaj też być jednoznaczny finał i możliwość zakończenia procedury, albo przez Regionalną Izbę Obrachunkową, albo jakby samoistnie uznania wykonania prawidłowego lub niewykonania tego budżetu – dodaje.

Na koniec kierownictwo Nowoczesnej także komentuje całą sytuację, do której doszło podczas obrad Rady Powiatu Gnieźnieńskiego. - Ta sytuacja jest niepoważna, a całe sesje są źle przygotowywane tak naprawdę – podsumowuje Artur Kuczma, który z ramienia Nowoczesnej obserwował 22 czerwca dużą część słynnego posiedzenia. - W naszej opinii sytuacja prawna była jasna od samego początku prowadzenia tych obrad, a obowiązkiem prawnika było przedstawienie wykładni prawnej w zaistniałej sytuacji już na początku tej sesji Rady Powiatu Gnieźnieńskiego, to by wszystkim oszczędziło chociażby cennego czasu. Należy oczywiście zaznaczyć tutaj, że wstrzymanie się od głosowania przewodniczącego Dariusza Iglińskiego w momencie, kiedy jednak mimo wszystko ogłosił wejście wniosku pod głosowanie jest według nas takim miganiem się od odpowiedzialności i to jest sytuacja absurdalna, cała Rada zresztą odprawiła tu cyrk za pieniądze wyborców i taka sytuacja nie powinna mieć miejsca – ocenia A. Kuczma.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.