Musimy pamiętać...

Wyróżniony Musimy pamiętać...

Godzina „W”, czyli coroczne upamiętnienie rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. W całym kraju zbierają się tłumy Polaków, którzy oddają hołd pamięci poległych w tym zrywie narodowym. W tym roku mijają 73 lata od tego zbrojnego, odważnego, ale niestety nieudanego postawienia się okupantowi niemieckiemu.


Uroczystości z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zostały dzisiaj również zorganizowane w Gnieźnie. Znicze zostały złożone najpierw w nowym miejscu, tj. przy obelisku upamiętniającym postać Adama Borysa ps. „Pług”, syna ziemi gnieźnieńskiej, żołnierza Armii Krajowej i pierwszego przywódcy Batalionu „Parasol”. Właśnie stamtąd ruszył marsz pamięci, który przeszedł ulicami: Roosevelta, Wyszyńskiego, Dąbrówki, Mieszka I, Bolesława Chrobrego. - To wtedy chwycono za broń w Warszawie, gdyby nie ten zryw, nie wiadomo, jak dalej potoczyłyby się losy Polski, te losy potoczyły się źle, ale mamy obowiązek o tym pamiętać, tym bardziej, że w Gnieźnie jest żyjący powstaniec. Ja dzisiaj osobiście spotkałem się z panem majorem Piweckim i na temat powstania rozmawialiśmy dla tego człowieka chociażby, ale również dla wszystkich pozostałych mieszkańców, ku pamięci i ku przestrodze, pamiętając, że wolność nie jest dana nam raz i na zawsze, tylko trzeba się o nią każdego dnia starać – zauważa Tomasz Budasz, prezydent Gniezna.

Powstanie trwało przez 63 dni. Warszawa została niemal doszczętnie zniszczona w wyniku nalotów, podpaleń i bombardowań, a życie straciło ok. 200 tysięcy ludności cywilnej. Straty wśród polskich żołnierzy sięgnęły ok. 16 tys. zabitych i zaginionych, ok. 20 tys. było rannych, a 15 tys. walczących wzięto następnie do niewoli. W powstaniu warszawskim walczył również ppłk Adam Borys, który został poważnie ranny podczas obrony cmentarza na Woli. W walkach zginęło także trzech harcerzy pochodzących z Gniezna, o których dziś również wspomniano w apelu poległych. - Musimy pamiętać, bo to powstanie warszawskie to jest taka wielka hekatomba narodu polskiego, nie tylko warszawiaków, nie tylko ofiar i ich rodzin. Tam, jak słyszymy byli także gnieźnianie i żołnierze z całej Polski. Plany militarne były wymierzone przeciwko Niemcom, bo tak zakładał plan „Burza”, ale powstanie politycznie było wymierzone przeciwko Związkowi Radzieckiemu, żeby pokazać, że jednak jesteśmy tu gospodarzami – mówi Robert Gaweł, senator Prawa i Sprawiedliwości, a także historyk.

- Tu jest jeszcze jeden wątek, bo po działaniach niemieckich, jeżeli chodzi o akcje specjalne, które prowadzili, po mordzie katyńskim to jest kolejna wielka hekatomba, gdzie eliminowało się elitę, bo kto poszedł do powstania, poszli najlepsi i najodważniejsi. Kto więc tę Polskę będzie odbudowywał? Oczywiście ci, którzy wezmą władzę polityczną i którzy będą służyć sowietom, ale Polacy służący Ojczyźnie chcieli mieć swój kraj i to jest wszystko nasza pamięć historyczna, którą musimy kultywować. I może jeszcze jedno przesłanie, naprawdę już dosyć przelanej krwi, dosyć szarpania się, powinniśmy wszyscy spojrzeć na Polskę, tak jak na nasz wspólny dom, jako nasze wspólne gospodarstwo. Rzeczy polityczna są ważne, może doprowadzają nas one do jakiś emocji, ale czasami trzeba zrobić krok w tył, albo czasami się trzeba zastanowić, chociaż chwilę, byśmy razem mogli budować Polskę, bo, tak jak wczoraj powiedział prezydent Rzeczpospolitej Polskiej w Warszawie, to jest nasz wspólny dom, niech będzie to przesłanie Powstania Warszawskiego dla nas dzisiaj żyjących – apeluje R. Gaweł.

Pod obeliskiem Adama Borysa przybyłe delegacje złożyły najpierw wiązanki kwiatów. Następnie uczestnicy obchodów przemaszerowali na Skwer Orląt Lwowskich, gdzie odbył się apel harcerski Potem wszyscy podążyli w stronę Starego Ratusza, gdzie punktualnie o godz. 17.00 miało miejsce wystąpienie przedstawiciela organizacji kombatanckich. - Przede wszystkim chcę podziękować panu prezydentowi, bo jest Skwer  im. Adama Borysa, który mi prezydent Tomasz Budasz rok temu obiecał i to jest gospodarz, który obietnic dotrzymuje – przypomina kpt. Józefat Sztuka, prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Gnieźnie, który młodzieży za wzór stawia dziś właśnie Adama Borysa - Chodzi mi teraz tylko o to, żeby młodzież, kształcąca się, ucząca się, brała wzór z jego pilności w naukach. Nie broń, tylko książki i zeszyty, to jest wasz fundament i zdobywajcie ten fundament, żeby być dobrym i uczciwym Polakiem, a przede wszystkim być blisko wartości katolickich, bo tylko one rozdzielają, co jest złem, a co jest dobrem i nic nie mieszają. Obyście mieli powodzenie w poszukiwaniu tej dobrej drogi życiowej – podsumowuje J. Sztuka.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.