„Człowiek sprawiedliwy to ten, o którym myślał Bóg gdy stwarzał człowieka”

Wyróżniony „Człowiek sprawiedliwy to ten, o którym myślał Bóg gdy stwarzał człowieka”

Tegoroczny Dzień Judaizmu obchodzony przez kościół katolicki w Polsce już od 21 lat, a w Gnieźnie od 10 lat ma szczególny wymiar. Konferencji naukowej w tutejszym Instytucie Kultury Europejskiej UAM pt. „Izrael - od marzenia do spełnienia” towarzyszyła niecodzienna uroczystość wręczenia medalu „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”. Medale odebrały rodziny trzech osób, które w czasie wojny ratowały dzieci żydowskie.


Medale otrzymali Czesław Wojciech Pachurek, Marian Stanisław Połowicz oraz siostra Tekla Budnowska. Podczas uroczystość z udziałem abp Wojciecha Polaka – Prymasa Polski, Michaela Schudricha – naczelnego rabina Polski oraz Ruth Cohen-Dar, wiceambasador Izraela w Polsce, która wręczała medale rodzinom nagrodzonych przez Instytut Yad Vashem. Wręczenie medali 3 osobom związanym z Wielkopolską było wydarzeniem bez precedensu w historii Gniezna.

Zarówno ks profesor Waldemar Szczerbiński, jak i prezydent Gniezna Tomasz Budasz podkreślali, że wśród Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata jest gnieźnianka – Helena Kowalewska. Prymas Wojciech Polak mówił przede wszystkim o przykładzie prawdziwego człowieczeństwa, jaki dają Sprawiedliwi. - Myślę, że dla Gniezna, dla Wielkopolski jest to na pewno bardzo ważne wydarzenie. W Gnieźnie medale Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata wręczane są po raz pierwszy. Rabin Schudrich bardzo pięknie mówił, że ktoś, kto chce poznać prawdziwy obraz Boga czy zobaczyć prawdziwego człowieka powinien patrzeć na człowieka sprawiedliwego, człowieka, który gotów jest swoje życie za innych poświęcić – powiedział nam abp Wojciech Polak Prymas Polski.

Wśród odbierających nagrodę byli Jerzy Połowicz i Maria Połowicz-Makowska, i syn i córka Mariana Stanisława Połowicza, który w czasie wojny uratował życie wybitnej pediatry i społecznika dr Olgi Lilien. - Jesteśmy dumni z mojego ojca. Odznaczenie go medalem Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata jest jednym z najradośniejszych wydarzeń  w moim życiu i przyjąłem  to z dumą. Do teraz nie umiem o tym mówić  inaczej, jak z wielkim wzruszeniem, dlatego że ojciec zdał egzamin z człowieczeństwa, nie licząc się z tym, że może stracić życie. Wydaje mi się iż pamięć o holokauście musi trwać wiecznie - powiedział Jerzy Połowicz. - Tak jak brat powiedział, ratując doktor Lilien tato zdał egzamin z człowieczeństwa, był to niezwykle trudny egzamin, bo ratując Żydówkę ryzykował własnym życiem. Zwłaszcza, że pani doktor miała bardzo semicką urodę. Tato zachował się jak człowiek, co w tamtym czasie nie było łatwe – dodaje Maria Połowicz-Makowska.

Ze strony społeczności żydowskiej głos podczas uroczystości zabrał Michael Schudrich Naczelny Rabin Polski. - Biblijna przypowieść, o tym jak córka faraona stała nad brzegiem Nilu i zobaczyła mały koszyk, w którym było  dziecko. Wtedy to nastąpił cud, gdyż  tak długo wyciągała rękę  aż sięgała kosz, aż go złapała i uratowała Mojżesza. Co nas to uczy? Po pierwsze, że córka faraona, córka największego wroga Żydów, była pierwszą sprawiedliwą w historii. Nawet wśród wrogów mogą być sprawiedliwi – mówi Michael Schudrich, naczelny rabin Polski w swoim wystąpieniu. - Człowiek sprawiedliwy tak technicznie to taki, który ratował życie Żyda, ryzykując tym, że sam to życie straci, to taka definicja Sprawiedliwego, gdybyśmy patrzyli płasko i tylko z naszej perspektywy. Człowiek sprawiedliwy to ten, o którym myślał Bóg gdy stwarzał człowieka – dodał po uroczystości.

Wśród nagrodzonych była także niestrudzona zakonnica. Siostra Tekla Budnowska – Matka przełożona ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Podczas wręczenia podkreślono udział w ratowaniu żydowskich dzieci całego zgromadzenia. - Matka Tekla Budnowska była członkinią naszego zgromadzenia, i to członkiem wyjątkowym. Uratowała 26 dzieci żydowskich ukrywając je w naszym ośrodku. Wcześniej bohatersko wyprowadziła z płonącej Warszawy blisko 120 polskich i żydowskich dzieci. Nie zawahała się ryzykować życiem – powiedziała nam historyk i jednocześnie siostra ZSFRM Teresa Antonieta Frącek. - Jeśli mogę dodać nasze zgromadzenie uratowało blisko 700 dzieci i dorosłych Żydów. Na ten czas klauzula chroniła życie, niekiedy nawet to był habit i welon zakonny, który pomagał ukryć i ratować życie – dodała siostra Teresa Antonieta Fracek.

Po tej niezwykłej uroczystości rozpoczęła się konferencja naukowa. Wieczorem odbył się koncert zespołu Negev.

Fot. Patrycja Parcheta

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.