http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Prezydent z absolutorium

Wyróżniony Prezydent z absolutorium

Rada Miasta Gniezno udzieliła absolutorium za wykonanie budżetu miejskiego w 2017 roku. Za uchwałą głosowali m. in. radni klubów PO i SLD oraz jeden radny opozycji. Nie obyło się przy okazji bez cierpkich sformułowań i wzajemnych uszczypliwości.


W sesji absolutoryjnej wzięli udział wszyscy radni miejscy. Pozytywne opinie na temat budżetu wyraziły wcześniej Regionalna Izba Obrachunkowa w Poznaniu i komisja rewizyjna. Deficyt wyniósł 12 270 218 zł, przy dochodach w wysokości 289 037 976 zł i wydatkach 301 308 195 zł, co oznacza, że było to tylko 24 proc. przy ustawowej możliwości zadłużenia do 60 proc. dochodów całkowitych. – W końcu widać efekty pracy całego zespołu, wielkie projekty i zaangażowanie zewnętrznych pieniędzy. To przekuło się na radość naszych mieszkańców i na to, czego od wielu lat oczekiwali, a czekali na podniesienie jakości życia – mówi Tomasz Budasz, prezydent Gniezna, który dziś opowiadał o wykonanym planie finansowym. – Nie da się zaprzeczyć i mówić, że tego nie widać, to widać i tego chcą mieszkańcy miasta Gniezna. Śmiała i odważna inżynieria finansowa pozwoliła połączyć środki własne, kredyt, środki zewnętrzne oraz dotacje. Mieszkańcy oczekują, że wielkie inwestycje będą prowadzone raz, a dobrze. Nie możemy przegapić szansy, którą dają nam środki zewnętrze. Przypomnę, że perspektywa unijna sięga roku 2020 i potem tych pieniędzy już nie będzie – dodaje prezydent.

– Dzisiaj można zadawać nam pytanie o ten kredyt 20-milionowy. Mogliśmy odpuścić przebudowę tego układu drogowego Pod Trzema Mostami i to jest 36 milionów złotych, ale jak dziś pamiętam, wszyscy byli za tym, aby zrobić tę inwestycję, a więc dziś wszyscy z czystym sumieniem mogą powiedzieć, że ten kredyt był niezbędny i potrzebny, właśnie dla tych wielkich inwestycji. A tym, którzy są zawsze przeciw i krytykują, swoje własne interesy przedkładają nad interes tego miasta powiem, że dzisiaj jest czas na opamiętanie i zastanowienie, na spojrzenie na nasze miasto i na zmiany. Przyjdzie dla nas wszystkich czas weryfikacji na jesieni tego roku i wtedy zobaczymy, co i jak ocenią nasi mieszkańcy – zauważa T. Budasz.  

Do słów prezydenta szybko odniósł się jeden z liderów opozycji. – My sobie zadajemy tylko jedno pytanie. Skoro bijemy takie rekordy, to dlaczego nasze koleżanki i nasi koledzy wyjeżdżają z tego miasta? Czy dobrym argumentem jest tutaj opinia, że inne miasta też mają przecież taki problem? Nie. Może warto byłoby, żeby Gniezno z czasem było wzorem dla tych innych? Właśnie dlatego warto zastanowić się nad tym, na co wydajemy te pieniądze. To, że te pieniądze zostały wydane legalnie i zgodnie z dyscypliną finansów publicznych, to my nie mamy żadnych wątpliwości – twierdzi Krzysztof Modrzejewski z klubu Gnieźnieńskiego Porozumienia Samorządowego.

– Wiele inwestycji, które miały swój początek w roku ubiegłym nie było przez nas negowanych i my za nimi głosowaliśmy. Uwłaczającym dla całego grona, jak wszyscy tutaj siedzimy jest kierowanie podejrzenia, że któryś z radnych realizuje tutaj swoje prywatne interesy. Uważam, że jeśli radni mają czasem inny ogląd na funkcjonowanie tego miasta i inny pogląd na wydatkowanie publicznych pieniędzy, to nie próbują realizować własne interesy, tylko być może próbują pokazywać inny punkt widzenia grupy mieszkańców, która nie była dostrzeżona w trakcie konstruowania tego budżetu – ocenia K. Modrzejewski.

W kuluarach jednak słyszymy najczęściej, że wiele inwestycji Tomasza Budasza, to są tylko „fajerwerki”, mające przysparzać popularność. Gdzie zatem należałoby skierować inwestycje i które dziedziny zdaniem opozycji zostały zaniedbane? – Miasto powinno przede wszystkim wyposażyć mieszkańców w odpowiednią infrastrukturę. Widzimy, jakie mieliśmy problemy z siecią kanalizacyjną, która wymaga remontów w wielu miejscach po to, żebyśmy nie mieli do czynienia z awariami, które nawiedzały już nasze miasto. Wiemy, że mamy w tym temacie niemałe zaległości i powinniśmy w tym kierunku pójść – uważa K. Modrzejewski.

Decyzji inwestycyjnych bronili koalicjanci prezydenta. – Zadłużenie miasta na koniec 2017 roku jest szacowane na poziomie 24 proc. dochodów, co mieści się przecież w ustawowej wielkości, bo ustawa przewiduje możliwość zadłużenia do 60 proc. Należy zaznaczyć, że jest prowadzonych wiele inwestycji długoterminowych i wydano na ich realizację kwotę ponad 46 milionów złotych, a więc to jest 15 proc. ogółu wszystkich wydatków. Te największe, one dotyczą przecież drogowej infrastruktury, a w następnej kolejności są inwestycje w sprawy oświatowe i sprawy społeczne – wymienia Dariusz Banicki, radny Platformy Obywatelskiej.

– Oceniając wykonanie tego budżetu dla miasta autorstwa prezydenta, nie patrzymy z jakiego on jest ugrupowania politycznego, tylko oceniamy ten budżet pod względem merytorycznym, a nie politycznym. Miasto funkcjonowało bez zagrożenia, a zaplanowane inwestycje wykonane zostały praktycznie w stu procentach. Jedyne zakłócenia przyniosła ta nawałnica sierpniowa, z której powodu pewne działania było trzeba przerwać – podsumowuje dyskusję Jan Budzyński, radny Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który zakończył ten punkt obrad dość nietypową wypowiedzią. – Tak prywatnie jeszcze powiem. Idąc tutaj na sesję liczyłem na to, że to będzie sesja samorządowców, a nie polityki i trudno się zgodzić z tym, że ktoś nie tylko nie docenia, ale nie zauważa tych inwestycji, które zostały w mieście wykonane w 2017 roku. Jeśli ktoś tego nie widzi, to uważam, że jest bardzo niedobrym człowiekiem – rzucił radny.  

Na tym zakończono oświadczenia przedstawicieli klubów radnych. W głosowaniu przeprowadzonym chwilę później absolutorium z wykonania budżetu miejskiego przegłosowano. Za uchwałą głosowało 15 radnych, w tym Marek Zygmunt z klubu Gnieźnieńskiego Porozumienia Samorządowego. Przeciwko zagłosował tylko jeden radny – Marek Bartkowicz z PiS, a siedmiu pozostałych wstrzymało się od głosu.

5 komentarzy

  • Piotr Fischer
    Piotr Fischer czwartek, 07, czerwiec 2018 12:58 Link do komentarza Raportuj

    Do abc - jesteś nudny, wymyśl coś nowego, jeżeli potrafisz i podpisz się imieniem i nazwiskiem, bo inaczej szkoda z trzyliterowcem rozmowy.

  • abc
    abc niedziela, 03, czerwiec 2018 19:21 Link do komentarza Raportuj

    Ze słownika języka gnieźnieńskiego:

    Fiszeryzm - 1. Zabieranie głosu w sprawach politycznych, społecznych, ekonomicznych w sposób urągający innym uczestnikom debaty publicznej. Wypowiadanie osądów o obraźliwym, manipulacyjnym charakterze, w którym rzeczywistość, fakty i prawda mieszają się z urojeniami, fikcją, artefaktami lub półprawdami, w skrajnych przypadkach z kłamstwami. Negowanie osiągnięć i sukcesów potencjalnych przeciwników poprzez uprawianie taniego krytykanctwa przyprawionego szczyptą skrajnie prawicowej ideologii oraz garścią osobistego zacietrzewienia. Kreowanie własnej osoby jako nieomylnego półboga będącego nowym mesjaszem Miasta Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego. Dezawuowanie poglądów niezgodnych z własnymi tworzenie wyimaginowanych bohaterów mesjańskiej rzeczywistości.
    2. Poglądy nacechowane silnym, negatywnym ładunkiem emocjonalnym, mającym podłoże osobiste, prowadzące do nieudanej próby destrukcji więzi społecznych oraz nieudanej próby podkopywania zaufania do instytucji publicznych.
    3. Wyrażanie osądów lub podejmowanie działań determinowane z tylnego siedzenia przez politycznych oponentów, którzy w białych rękawiczkach, traktując jednostkę jako narzędzie, próbują zdyskredytować przeciwnika podżegając do nieuzasadnionych irracjonalnych ataków i wypowiedzi.
    4. potocznie Uprawianie głupoty pozbawionej argumentów, pseudomerytoryczna paplanina.

  • Piotr Fischer
    Piotr Fischer niedziela, 03, czerwiec 2018 14:59 Link do komentarza Raportuj

    BAJKOWE ŻYCIE SZEJKÓW GNIEŹNIEŃSKICH !!!!!
    Długo to trwało, ale wreszcie na BIP UM Gniezno opublikowane zostały dochody naszych Szejków.Rzeczywistość przerosła oczekiwania. Tak kształtowały się wynagrodzenia prezesów spółek miejskich za rok 2017:
    1) Jan Lewandowski ( PWiK ) - 296 203 zł;
    2) Edmund Młodzikowski ( URBIS ) - 244 203 zł;
    3) Piotr Stasiak ( MPK ) - 224 285 zł;
    4) Dariusz Zamiar ( PEC ) - 247 470 zł.
    Oceńcie Państwo sami czy to są właściwe wynagrodzenia za wykonywaną przez Nich pracę.
    A teraz zarobki "świętej trójcy" z UM.Mamy wielka sensację - najlepiej zarabia najbardziej niekompetentny - Powałowski.
    1) Tomasz Budasz - 162 091 zł ( chyba rzeczywiście trzeba zrobić zrzutkę na lody dla Jego dzieci - biedaczek skarżył się, że przez PIS, po obniżeniu zarobków zabraknie Mu pieniędzy dla Żony i dzieci );
    2) Jarosław Grobelny - 203 098 zł + 12 240 zł;
    3) Michał Powałowski - 217 555 zł + 3 200 zł.
    Zdecydujcie Państwo sami, czy Chcecie Tych Biednych Panów oglądać przez najbliższe 5 lat - JA NIE !!!!!

  • Piotr Fischer
    Piotr Fischer czwartek, 31, maj 2018 14:16 Link do komentarza Raportuj

    Reguły demokracji są następujące - większość ma zawsze rację. I tak było również w tym przypadku. Koalicja PO-SLD do listopada 2018r. przegłosuje w Gnieźnie wszystko, niezależnie od tego, co jest tematem głosowania. Taka jest polityka - dziwię się, że nie rozumie powyższego faktu radny Jan Budzyński i obraża inaczej myślących i głosujących radnych. Radny Budzyński zapomniał chyba, że reprezentuje jeszcze Sojusz Lewicy Demokratycznej, a nie np. Polski Związek Wędkarski czy Koło Gospodyń Wiejskich. Do radnych z GPS mam natomiast pytanie - skoro jest tak źle, jak Panowie twierdzą, to dlaczego Wstrzymaliście się od głosu ? Albo albo - tertium non datur. Szacunek dla radnego Marka Bartkowicza ( PIS ), który określił się jasno i wyraziście.

  • MAREK Z.
    MAREK Z. czwartek, 31, maj 2018 10:41 Link do komentarza Raportuj

    PREZYDENT Budasz przez cały ten rok bardzo często lekceważył Radnych miejskich innych opcji.niż PO i SLD. Nie chciał słuchać głosu tych, których podobnie jak jego, wybrali mieszkańcy na swoich przedstawicieli. A przecież to oni, Radni Miasta Gniezna znają dokładniej bolączki mieszkańców poszczególnych dzielnic. Ale cóż Prezydent Budasz uważa, ze on wie wszystko najlepiej i jego racja musi być jedną jedyną i najważniejszą. On jest władza wykonawczą i on ma za sobą większość radnych z PO i z SLD i tych " niby" nie zrzeszonych. Szkoda, ze prezydent jest takim Prezydentem tylko "jednej strony". Czy to ludzie pochwalają okaże się w kolejnych wyborach. Jedno trzeba mu przyznać,że to co sobie wyznaczył do zrobienia zrobił. i dlatego można było dać mu absolutorium bo wykonał to co miał w planie , który większość radnych mu zaaprobowała. Takimi prawami rządzi się demokracja . I z taką demokracją musimy się pogodzić . Nie ma my innego wyjścia. Kto wie, może juz za pół roku Ktoś inny bedzie rządził. Ale również po swojemu. Wtedy mam nadzieję,że i PO i SLD zechcą się też zgodzić z prawami demokracji ? I nie będą płakali, że nie mają w nowej Radzie Miasta większości, i ze nikt nie chce ich słuchać !! .

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.