http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Szpital kością niezgody i gier politycznych?

Wyróżniony Szpital kością niezgody i gier politycznych?

Głos radnych powiatowych dziś zszedł na plan dalszy wobec dojścia do głosu posłanki Nowoczesnej, na której zarzuty odpowiadało następnie trzyosobowe kierownictwo Zakładu Opieki Zdrowotnej w Gnieźnie. Na koniec głoś zabrał także poseł Prawa i Sprawiedliwości, który nie szczędząc w słowach stanowczo krytykował - jego zdaniem - przez wszystkich dostrzegane przedwyborcze gierki opozycji.


Niebywała dyskusja wyniknęła na czwartkowej sesji Rady Powiatu Gnieźnieńskiego, podczas omawiania sprawozdania z bieżącej działalności Szpitala Pomnik Chrztu Polski w Gnieźnie. Gdy radni dopytywali o szczegóły w kilku wątpliwych dla nich kwestii, o głos nagle poprosiła poseł Paulina Hennig-Kloska, która sformułowała pod adresem dyrekcji szpitala mnóstwo zarzutów. – Przygotowując się do dużej debaty w Sejmie na temat finansowania opieki zdrowotnej w Gnieźnie, poprosiłam dyrekcję szpitala o szereg dokumentów do analizy, jakby traktując nasz miejscowy szpital jako przykład, który mógłby posłużyć do analizy szerszej – tłumaczy, jako powód swojego zainteresowania sprawą szpitala gnieźnieńskiego.

– Przy analizie tych dokumentów odkryłam wiele rzeczy, o których nie miałam pojęcia i chciałam się tymi uwagami z państwem podzielić. Nie mam wątpliwości, że sytuacja Szpitala Pomnik Chrztu Polski jest zła i potwierdził to biegły, który zatwierdzając sprawozdanie finansowe pod koniec 2017 roku. Sytuacja ekonomiczna jest na tyle zła, że szpital może stracić płynność finansową i mieć problem z bieżącym regulowaniem swoich zobowiązań w kolejnym okresie obrachunkowym – uważa Paulina Hennig-Kloska, posłanka Nowoczesnej z Gniezna.

W jej ocenie bieżące zarządzanie szpitalem pogorszyło i tak już złą sytuację tej placówki. – Ostatnie dwa lata, po delikatnym odbiciu w dokumentach, które widzimy w 2015 roku, to pogorszenie wyniku na podstawowej działalności gospodarczej tego szpitala. Jeżeli na podstawowej działalności placówki w 2015 roku mieliśmy stratę na poziomie 1 271 000 zł, to już w 2016 roku są to już 2 250 000 zł a w 2017 roku to jest 6 027 000 zł. Mamy połowę 2018 roku i na tym poziomie jest strata w wysokości 3 340 000 zł i robiąc estymację na cały rok dałoby to nam kwotę ok. 6 600 000 zł – wylicza P. Hennig-Kloska i jak dodaje o końcowym wyniku finansowym mają zdecydować tzw. nadwykonania, które jednak nie gwarantują znacznego zmniejszenia tych strat.

– Co wpłynęło na pogorszenie tego wyniku? Dane finansowe za ostatnie trzy lata wprost pokazują, że jeżeli spojrzymy na pozycję „usługi obce”, to w roku 2016 mamy w tej pozycji 23 800 000 zł (jakby zaokrągleniu - wiadomo) i te koszty rosną przez dwa lata o 5 400 000 zł, do 29 200 000 zł i to jest wzrost o 22 proc. Pytanie, jak to się ma do pozyskanych środków z Narodowego Funduszu Zdrowia, gdzie to wzrosło i na jakim oddziale. Druga pozycją, która wpływa na ten wynik, to są wynagrodzenia i pozycja 22 400 000 zł w dwa lata rośnie o 5 milionów do 27 400 000 zł, czyli też o 22 proc. Dzisiaj rano pytałam pana dyrektora, ile mamy etatów w szpitalu i pan Dopierała (był przy tym też pan Bestwina) powiedział mi, że mamy 550 etatów – dodaje.

Idąc dalej, posłanka wywodzi: – Gdyby podzielić te pięć milionów złotych przez 550 etatów, to wychodzi nam 9 090 zł rocznie na osobę, w to nie wchodzą ubezpieczenia, bo ubezpieczenia są oddzielną pozycją w budżecie, więc to jest kwota netto, nie wiem dokładnie, ale mniej więcej unettowiona. Takich podwyżek w gnieźnieńskim szpitalu nie było, a już na pewno nie na poziomie pielęgniarek, no chyba że jest coś o czym nie wiem, ale na ile mam kontakt z personelem szpitala to nie, więc pytanie, kto te podwyżki dostał. Wzrost pensji dyrektora tu jest solidna z 2015 do 2017 wynagrodzenie pana dyrektora rośnie ze 165 800 zł w 2015 roku do 211 400 zł, no więc przypuszczam, że podobnie może to wyglądać w przypadku pozostałej kadry kierowniczej – podejrzewa gnieźnieńska parlamentarzystka, która ostatecznie zaproponowała przeprowadzenie kontroli kompleksowej w szpitalu pod kątem gospodarności.

Na tezy próbowało odpowiadać całe trzyosobowe kierownictwo zakładu Opieki Zdrowotnej w Gnieźnie. – Oczywiście bardzo chętnie się odniesiemy, bo jest do czego, mnóstwo tematów zostało poruszonych – zapowiada Krzysztof Bestwina, dyrektor ZOZ Gniezno, który wystąpił w towarzystwie swoich zastępców: dr Ewy Jachimczyk i Pawła Dopierały. – Nawet może i dobrze, że pani poseł porusza dziś ten temat, przed wyborami, bo zawsze wydawało mi się, że każdy polityk działa na korzyść, żeby wygrać wybory, a nie przegrać je.

– Ważne jest to, żeby ważyć trochę słowa, bo oskarżanie dyrekcji o to, że rosną koszty wynagrodzeń jest zadziwiające w tym momencie i oskarżanie dyrekcji o to, że nawiązujemy współpracę z dobrymi specjalistami w tym momencie, kiedy było to różnie kiedyś, bo sami państwo radni alarmowaliście, że nie mamy specjalistów na SOR czy w innych miejscach, bo ich brakuje, zresztą niektórzy radni wypowiadali się w ten sposób, że nawet czasami nieważny jest koszt, ale żeby pozyskać takiego dobrego specjalistę w różne miejsca kosztem tego, żeby nie było takich sytuacji, że budujemy szpital, będziemy mieli nowy piękny obiekt, a nie będzie w nim miał kto pracować. Dzisiaj się czyni z tego zarzut, z jednej strony czyniło się zarzut, że w szpitalu się dzieje niewiele, że się nie inwestuje, a dzisiaj jest źle, bo się przeinwestuje – ocenia K. Bestwina.

Dyrektor ZOZ-u decyduje się wreszcie na osobista refleksję. – Powiem tak: przyjechałem tutaj niespełna 4 lata temu i jak wszedłem na teren tego szpitala, to jak mówi młodzież, opadła mi szczena, jak zobaczyłem te warunki, w katastrofalnym stanie był ten szpital i on na chwilę obecną nie jest w dobrym stanie, ktoś do tego stanu po prostu doprowadził i to nie jest moją rolą oceniać tego, czy pan X czy Y, czy ktokolwiek inny do tego doprowadził, po prostu ten szpital w przypadku kompleksowej kontroli w oparciu o rozporządzenie Ministra Zdrowia, na podstawie tego, czy spełniamy czy nie spełniamy warunki naszych pomieszczeń pod względem fachowym i sanitarnym kwalifikował się do zamknięcia, po prostu, po prostu. Mówiąc krótko: inwestycja, to jest być albo nie być dla tego szpitala – argumentuje.

Dostajemy także kolejne dane liczbowe do wyliczeń finansowych: – W sytuacji, kiedy pani poseł analizuje sobie koszty wynagrodzeń, to warto byłoby się zapoznać z tym, że koszty wzrostu wynagrodzeń związane są z aktami prawnymi, które wprowadza minister, bo to przecież minister Zembala, nie kto inny, podjął decyzję o corocznym wzroście wynagrodzeń pielęgniarek i położnych o 400 złotych brutto, co roku to wynagrodzenie wzrasta od lata 2015 roku - 400 zł i następne 400 zł od lata 2016 roku, następne 400 zł od lata 2017 roku i tak będzie aż do 2019 roku. Te wynagrodzenia wzrastają, bo tak ustalił minister i dobrze, że ustalił to minister, bo ja nie mam nic przeciwko temu, bardzo dobrze. Tylko, jeżeli mam być teraz rozliczany z tego tytułu, że rosną wynagrodzenia z tego tytułu właśnie, że taką decyzje podjął minister, a przecież rosły także wynagrodzenia dla ratowników medycznych, a do tego dochodzi też ustawa o minimalnym wynagrodzeniu pracowników w służbie zdrowia, która została uchwalona dwa lata temu i przyjęta przez Sejm i nas zobowiązuje. My w zeszłym roku podnieśliśmy wynagrodzenia wszystkim pracownikom o 10 proc. a w tym roku o 20 proc. i te nakłady rosną, siłą rzeczy, więc my nie możemy nie podwyższyć tych wynagrodzeń, bo byśmy złamali prawo, a teraz jesteśmy z tego rozliczani – zauważa K. Bestwina.

– Druga rzecz, koszty usług obcych, tak oczywiście, to są koszty usług zewnętrznych, medycznych, wszystkich lekarzy i podmiotów. W wyniku tego współpracujemy z kadrą lekarską, która obsługuje nasz szpital. Mamy większość oddziałów  deficytowych i to nie jest problem taki, że to jest problem, który dotyka tylko naszego szpitala, bo on dotyka wszystkich szpitali. Jeżeli dzisiaj mielibyśmy opierać się o to, czy szpital ma się opierać o rentowność danych oddziałów, to powinniśmy 3/4 oddziałów zamknąć i to są oddziały typu intensywna terapia czy ginekologia, tych oddziałów jest całe mnóstwo u nas w szpitalu i one od wielu wielu lat są u nas deficytowe, no i teraz mamy od razu zamykać, bo co (…) mamy pozbawić do tych usług medycznych mieszkańców? To jest nieprawdopodobne po prostu, bo ja rozumiem, że ekonomia jest ważna, ale w tym momencie chyba ważniejsze jest zabezpieczenie potrzeb zdrowotnych dla mieszkańców – ocenia dyrektor ZOZ Gniezno.

Na koniec dyskusji o głos poprosił poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Dolata, którego partia obecnie współrządzi w Radzie Powiatu Gnieźnieńskiego. – Ja odniosę się do wystąpienia pani poseł, która do tej pory nie była znana z zainteresowania problemami szpitala i ta jej wypowiedź świadczy o tym bardzo dowodnie, że na służbie zdrowia pani poseł się kompletnie nie zna, jest absolutną w tej materii ignorantką, którą, to co odróżnia ignoranta od człowieka myślącego odróżnia, że ignorant nie wie, że jest ignorantem. Można przytoczyć sto tysięcy danych, i przepisów, i liczb, i kompletnie nic z tego nie zrozumieć. Tak to jest w przypadku pani Hennig-Kloski, zresztą w Sejmie też jest znana z ignorancji, bo przy każdej debacie, a we wszystkich bierze udział. Ja chciałem powiedzieć, ż epani poseł np. nie zostawiła suchej nitki na ustawie budżetowej 2016, twierdząc że 500+ jest absolutnie nierealne i że nie ma na to pieniędzy, tak samo mówiła o ustawie budżetowej n 2017 rok i oczywiście na rok bieżący. Zawsze się myliła i ja bym naprawdę czuł się bardzo zaniepokojony, gdyby w tej debacie dzisiejszej o naszym szpitalu powiedziała, że jest świetnie, bo ja bym się zaczął bać wtedy, że musi być w tym drugie dno, więc jak skrytykowała, to znaczy, że jest świetnie i że jest dobrze – mówi poseł Z. Dolata, wyraźnie zdenerwowany całą dyskusją.

– Myślę, że wszyscy mieszkańcy naszego powiatu widzą, co przez te cztery lata zrobiono i państwo dyrektorzy Szpitala Pomnik Chrztu Polski starali się pani poseł merytorycznie wytłumaczyć te zagadnienia, o których mówiła i jak powiedziałem, na których się nie zna. To jest praca z góry skazana na niepowodzenie, bo przecież nie cel merytoryczny przyświecał pani poseł, tylko cel polityczny, bo nie przypadkowo zabiera głos w trakcie kampanii wyborczej, sądząc naiwnie, że zaszkodzi rządzącej w powiecie przez cztery lata koalicji i uderzyła w miejsce, w którym na pewno poniesie klęskę. Na miejscu opozycji tutaj w Radzie Powiatu, i takich mentorów w postaci pani poseł, ja bym naprawdę przeniósł tę debatę na inny grunt, a nie na grunt służby zdrowia i budowy szpitala, bo należy mieć wyższe mniemanie o mieszkańcach naszego powiatu, którzy mają swój własny rozum i widzieli to co było w roku 2014,a też widzą, co jest w roku 2018. Nawet, gdyby pani poseł wygłosiła z tej mównicy i z jakiejkolwiek innej tysiąc przemówień, i się jeszcze bardziej nadymała, niż się nadymała, to nikogo by nie przekonała i poniosłaby druzgocącą porażkę. Apelowałbym o jedno, żeby w kampanii wyborczej nie mówić rzeczy, które są tak absurdalne i tak daleko odbiegają od rzeczywistości, że obrażają inteligencje naszego powiatu. Mieszkańcy naszego powiatu to są ludzie inteligentni, mądrzy, którzy widzą, co zostało zrobione i widzą, jakie środki zostały pozyskane, przecież nie dla siedzących tutaj radnych czy Zarządu Powiatu, tylko dla nich właśnie, dla mieszkańców, żeby mogli się leczyć w godziwych warunkach – dodaje parlamentarzysta z PiS.

Posłanka stwierdziła, że nie będzie się ustosunkowywała do tych słów, gdyż poseł w swojej wypowiedzi nie odnosił się bezpośrednio do jej zarzutów w sprawie sytuacji w szpitalu.

9 komentarzy

  • prawnik
    prawnik środa, 07, listopad 2018 14:17 Link do komentarza Raportuj

    Dobrze pani gada pani Jachimczyk, tylko wniosków pani nie potrafi wysnuć i czytać ze zrozumieniem - rzeczywiscie "przedsiębiorca prowadzący działalność w zakresie pośrednictwa pracy, nawet jeżeli pośrednictwo dotyczy osób wykonujących zawody medyczne.... nie podlega wpisowi do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą" Ale sprytnie pani wykropkowała bardzo ważną część , bez której całe cytowane zdanie traci sens, Bo to, co pani wykropkowała brzmiało ----nie prowadzi działalności leczniczej---. A więc taki przedsiębiorca nie jest podmiotem leczniczym. A pani oglosiła konkurs dla podmiotów leczniczych - polecam stronę zoz i SWKO - . Czyli kawę na ławę - ogłosiła pani konkurs dla podmiotów leczniczych a w konkursie pani wybrała pośrednika, który tym podmiotem nie jest? Niech się pani nie kompromituje.

  • dociekliwy prawnik
    dociekliwy prawnik wtorek, 02, październik 2018 17:16 Link do komentarza Raportuj

    fragment pisma z dnia 21.07.2017 od Ministra Zdrowia do Dyrekcji Szpital Pomnik Chrztu Polski DNP.0763.2.2017.6.DK data wpływu 28.07.2017.
    Data wpływu do Starostwa 09.08.2017

    "...Niemniej, w omawianej sprawie o wiele istotniejsza jest kwestia, której kontrolerzy (NIK) bezpośrednio NIE badali, tj. czy omawiane umowy mogły być zawarte. W szczególności przedmiotem analizy NIE BYŁO, czy ww. umowy są zgodne z innymi przepisami ustawy o działalności leczniczej, w tym przepisami o podstawowym znaczeniu, określającym
    warunki wykonywania działalności leczniczej oraz definicję zakładu leczniczego, tzn. czy zgodne z ustawą o działalności leczniczej jest udzielanie świadczeń przez jeden podmiot leczniczy w zakładzie leczniczym innego podmiotu, czy działalność lecznicza może polegać wyłącznie na zapewnieniu personelu medycznego.
    W ocenie Ministra Zdrowia odpowiedź na każde z ww. pytań jest negatywna, a w konsekwencji ww. umowy ( w tym umowa z Sowmed) nie powinny byc zawarte...."

  • Pozostaje tylko satyra
    Pozostaje tylko satyra poniedziałek, 01, październik 2018 21:13 Link do komentarza Raportuj

    Pewnego dnia w pewnym miescie ogłoszono konkurs na miss powiatu.Zgłosilo się kilka panien w wieku 18-25 lat i o dziwo zgłosił się jeden hydraulik. Komisja konkursowa rozstrzygnęla konkurs i wygrał hydraulik.
    Na nic zdały się protesty , że to przecież mężczyzna. Przewodniczący komisji uparcie twierdził , ze nigdzie w warunkach konkursu nie było napisane ze wymagana jest płeć żeńska. Wystarczy po prostu ze uczestnik ma płeć. Jakąkolwiek.Wreszcie podnoszono, że to był konkurs na najpiekniejszą a nie na hydraulika. Na to atakowany hydraulik odpowiedział, że przecież wszyscy wiedzieli że jest to konkurs na hydraulika , wiec o co chodzi? Wprawdzie w warunkach konkursu jak byk stało, że chodzi o najpiekniejszą ,ale o tym juz nikt nie pamiętał , bo hydraulik obiecał, że całemu. Miastu zapewni najlepsze w regionie usługi hydrauliczne.

  • gnieźnianin
    gnieźnianin sobota, 29, wrzesień 2018 15:16 Link do komentarza Raportuj

    Do p.Hennig-Kloska każdy z nas popełnia błędy, każdy z nas ma prawo pomylić się, źle kogoś ocenić, zawalić zadanie. Mylić się i błądzić jest rzeczą ludzką. Ważne, by mieć odwagę przyznać się do tego, powiedzieć sobie: „OK, tym razem nie wyszło, nawaliłam”. Nie ma nic gorszego, niż bycie przekonanym o własnej nieomylności i do tego reprezentować Polskę. Po co była pani obecność na sesji? Dla kogo pani pracuje? Dla siebie, kolegów, dla partii politycznej? Czy głównym celem pani są działania by ten szpital nie powstał? Może dąży pani do prywatyzacji szpitala? Społeczność gnieźnieńska reprezentują obywatele a nie słupy.

  • Ewa Jachimczyk
    Ewa Jachimczyk sobota, 29, wrzesień 2018 11:10 Link do komentarza Raportuj

    Sprawozdanie z sesji należy uzupełnić o dwie istotne informacje (nagrywane w trakcie obrad).
    Dyrekcja Szpitala po 2 latach przeróżnych kontroli i tłumaczenia, że konkurs na świadczenia lekarskie na oddziale Chirurgicznym był prawidłowo przeprowadzony przedstawiła fakty;
    1. byli chirurdzy gnieźnieńscy w większości opuścili właśnie oddział chirurgiczny w Środzie Wielkopolskiej i przeszli do szpitala we Wrześni,
    2. odczytano fragment pisma z Ministerstwa Zdrowia do Urzędu Wojewódzkiego z maja 2018 r. dotyczącego posiadania kodu resortowego podmiotu leczniczego z którego wynika - cytuję - "przedsiębiorca prowadzący działalność w zakresie pośrednictwa pracy, nawet jeżeli pośrednictwo dotyczy osób wykonujących zawody medyczne.... nie podlega wpisowi do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą" Czyli mówiąc wprost nie musi posiadać żadnego kodu!
    Słynny już kod resortowy rejestru podmiotów leczniczych był przedmiotem kilku skarg, doniesień lokalnych i ogólnopolskich mediów, obrad Rady Społecznej Szpitala, Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu Gnieźnieńskiego, która pomijając wyjaśnienia i opinie prawne przegłosowała błąd dyrekcji szpitala, był przedmiotem doniesienia poseł Pauliny Hennig Kloska do NIK. Ciekawe jest porównanie protokołów NIK z 2014 – w całości negatywnego dotyczącego budowy Szpitala i nadzoru i z 2017 roku pozytywnego - dotyczącego konkursów na Oddziały Chirurgiczny i Pracowni Hemodynamiki. Osoby, których protokół z 2014 roku dotyczy - obradujące na sesjach Rady Powiatu Gnieźnieńskiego i obecni na ostatniej sesji goście opisywani z nazwiska w wystąpieniach pokontrolnych NIK pomijają skrzętnie ten temat. https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-szpitalu-w-gnieznie.html
    Czy inspektorów NIK - bo są niewygodni - podpisanych pod raportem z 2014 roku też należy zgłosić do prokuratury??? A może zrobi to Pani Poseł Paulina Hennig Kloska, analizująca działalność jednego z gnieźnieńskich szpitali – całkowicie pomijając drugi szpital Dziekanka – co słusznie zauważyła radna Natasza Szalaty.
    Teraz wszystkie osoby które przedtem posiadały "specjalistyczną wiedzę" na temat kodowania podmiotów leczniczych w rejestrze wojewody na sesji udały, że nie słyszą tych wyjaśnień. Wymyślony pretekst dwuletniej awantury okazał się być od początku tylko grą polityczną przeciw szpitalowi i dyrekcji szpitala.
    Dlaczego nikt z radnych wcześniej wielokrotnie głosujących przeciwko szpitalowi teraz nie miał odwagi przyznać się do błędu. Radni przez dwa lata mieli "wiedzę" - a teraz wstydu nie mają??

  • WYBORCA 2018
    WYBORCA 2018 piątek, 28, wrzesień 2018 22:22 Link do komentarza Raportuj

    Ustawka, przedwyborczy szturm na powiat. Wstyd i jeszcze raz wstyd. Czy tak zachowuje się Polak? Czy tak zachowuje się Gnieźnianin? Nie, nie ! Kim wy jesteście, jakie macie priorytety? Dlaczego utrudniacie rozbudowę szpitala? Dlaczego publicznie pomawiacie ludzi czynu? Czas "gorącej platformy" i przedwyborczej spółki czerwonej z nowoczesną minął bezpowrotnie.

  • Magiera
    Magiera piątek, 28, wrzesień 2018 17:56 Link do komentarza Raportuj

    A ja raczej zobaczyłam pierwszy raz że pani Poseł jest osobą bardzo dobrze przygotowaną jako analityk i finansista. Świetnie przedstawiła rozliczenie szpitala i zagrożenia ekonomiczno - finansowe. Nikt nie był w stanie jej dorównać zarówno dyrektor szpitala , jak i jego zastępca niby od spraw finansowych. Jestem pod wrażeniem pani Henig- Kloski

  • Dawny wyborca PO
    Dawny wyborca PO piątek, 28, wrzesień 2018 09:42 Link do komentarza Raportuj

    Tym razem Dolata dobrze pocisnął. Przemówił językiem Nowoczesnej. Zaplanowany atak nowego tworu wyborczego PO-SLD-Nowoczesna z obstawą na widowni, wśród nich Gruszczyński zakończony fiaskiem. Duże brawa dla dyrekcji szpitala. Dopiero teraz dostrzegłem kompetencje, fachowość osób reprezentujących szpital. BRAWOOOOOO !!!

  • Zainteresowany
    Zainteresowany czwartek, 27, wrzesień 2018 23:54 Link do komentarza Raportuj

    ,, Apelowałbym o jedno, żeby w kampanii wyborczej nie mówić rzeczy, które są tak absurdalne i tak daleko odbiegają od rzeczywistości, że obrażają inteligencje naszego powiatu". Słowa posła Dolaty- jak by mówił o sobie ! Niech poseł się uderzy we własne piersi. Głosi hipokryzję.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.