http://informacjelokalne.pl/images/banners/baner01a.jpg

Klasztor Ojców Franciszkanów w Gnieźnie bez tajemnic!

Wyróżniony Klasztor Ojców Franciszkanów w Gnieźnie bez tajemnic!

Jeszcze jedna dość interesująca propozycja na niedzielne zwiedzanie. Tym razem wybrać się można do klasztoru biblioteki Ojców Franciszkanów w Gnieźnie, gdzie zwykle trudno się dostać. Osoby, które miejsce to już odwiedziły, zgodnie twierdzą, że jest wyjątkowe oraz szczególne i że trzeba koniecznie je odwiedzić.


W bardzo bogatym harmonogramie darmowych oprowadzań w ramach II Weekendu na Szlaku Piastowskim jest także niezwykła propozycja zwiedzenia Klasztoru Franciszkanów w Gnieźnie. Stojące obok siebie kościół i klasztor noszą imię Wniebowstąpienia Najświętszej Maryi Panny, a franciszkańscy zakonnicy rezydują w tym miejscu od 1260 roku, a sam kompleks był wielokrotnie rozbudowywany. - Najważniejszy powód jest taki, że nasz kościół został odnowiony i bardzo pięknie wygląda po tej renowacji, ale pod względem duchowym też należy pamiętać, że to jest Sanktuarium Maryjne, z jednej strony Matki Bożej Pocieszenia - Pani Gniezna, a drugim powodem jest bł. Jolenta, która jest patronką rodzin i w czerwcu obchodzimy 190. rocznicę jej beatyfikacji – podkreśla o. Zenon Garus, gwardian klasztoru i proboszcz parafii Ojców Franciszkanów w Gnieźnie.

Nasz przewodnik krótko przypomina całą genezę świątyni. - Ten kościół ufundowany został przez księcia kaliskiego Bolesława Pobożnego i jego żony Jolenty z rodu Arpadów, Węgierki. On na samym początku był pomyślany, jako miejsce ich spoczynku, tu miała być ich krypta grobowa. Bolesław jednak został pochowany na Ostrowie Tumskim, a Jolenta, już jako wdowa, po odchowaniu swoich dzieci, potem wybrała życie zakonne, zamieszkała u Klarysek, ufundowała klasztor dla tych sióstr i tutaj rzeczywiście potem została – dodaje.

W samym klasztorze, najciekawszym i na co dzień trudno dostępnym miejscem jest Biblioteka Prowincjalna. - Biblioteka znajduje się na tyłach ołtarza, jest podwieszona na całej niemal wysokości tego ołtarza od jego drugiej strony, nad zakrystią. Tam mamy nawet starodruki pochodzące z XVI wieku i także trochę późniejsze. Ta biblioteka jest zawieszona na trzech poziomach, to jest także bardzo ciekawe rozwiązanie architektoniczne. Łącznie zbiory liczą ok. 20 tysięcy pozycji, starodruki zobaczymy za szkłem – opowiada franciszkanin.

Po korytarzach i podziemiach klasztornych krążą również charakterystyczne dla takich miejsc legendy. - Bracia swego czasu tutaj podobno doświadczali chodzenia sióstr klarysek, bo tu w bliskim sąsiedztwie, jeszcze przed kasatą zakonu był klasztor klarysek. One żyły w całkowitym odosobnieniu, a sam kościół był wspólny, one miały tę nawę boczną, gdzie jest bł. Jolenta i się opiekowały tą częścią kościoła. Bracia twierdzą, że one tam się od czasu do czasu pojawiały i trochę straszyły. Nie wiem tylko, czy to jest prawda, ja tego nie doświadczyłem, ale jestem tu dopiero od roku – mówi o. Zenon Garus.

Przypomnijmy, że przed niespełna miesiącem na wieży kościoła franciszkańskiego w Gnieźnie zamontowano dwa nowe dzwony, zostały im nadane imiona: Jolenta i Maksymilian. Stary dzwon, który został odlany i umieszczony w 1671 roku został zdemontowany, a następnie przeniesiony do nawy bocznej kościoła, gdzie można obecnie go podziwiać po wejściu do starej części świątyni.

„Spacer z Franciszkaninem” jest jeszcze zaplanowany na dzisiejsze popołudnie, od godz. 12.30 i 16.30 – start wycieczki sprzed głównego dziedzińca kościoła, a udział w zwiedzaniu jest bezpłatny.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.