http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Delfin na emeryturze. Zakątek dla psów i koni po służbie

Wyróżniony Delfin na emeryturze. Zakątek dla psów i koni po służbie

Stowarzyszenie Zakątek Weteranów z Gierłatowa prowadzi ośrodek dla zwierząt, które służyły człowiekowi w różnych formacjach. Przede wszystkim spokojna starość mogą tu przeżyć psy, które służyły w policji tropiąc narkotyki i ładunki wybuchowe, jak labradorka Hera. Trafiają tu także konie, które, tak jak Delfin, pomagały zabezpieczać imprezy masowe.


Delfin swoją służbę pełnił w Szczecinie, teraz trafił do Gierłatowa na zasłużoną emeryturę. Problem zwierząt, które w różnych formacjach służyły człowiekowi wcale nie jest prosty. Ustawa nie reguluje w żaden sposób ich losu, po skończonej służbie, kiedy są stare lub schorowane. Państwo dba o konia, który patroluje miasta a przede wszystkim zabezpiecza imprezy masowe, tak długo jak jest on przydatny do służby. Potem, nie otrzymuje nawet przysłowiowego worka owsa. Właściwie oczekuje się, by swoim czworonożnym partnerem zajął się funkcjonariusz który z nim pracował.

- Kiedy jest to pies, tak się często dzieje. Mimo, że utrzymanie psa kosztuje, policjanci często zabierają weteranów do swoich domów. Nie zawsze mają warunki. Jeśli np. pies nie chodzi o własnych siłach, a funkcjonariusz mieszka na 4 pietrze w bloku bez windy, jest to trudne. Jeszcze trudniej, żądać by funkcjonariusz konny wstawił konia na balkon. Nawet jeśli ma warunki, czy jakąś stajnię to przecież i karma i leczenie kosztują - powiedział nam Grzegorz Chmielewski, były funkcjonariusz policji, prezes Stowarzyszenia Zakątek Weteranów.

Rozmawialiśmy też o tym, że kiedy człowiek odchodzi ze służby to ma emeryturę, koń czy pies, który często przez lata ratował życie, tropił narkotyki, czy zabezpieczał imprezy właściwie nie obchodzi nikogo. Oczywiście losem zwierząt przejmują się ich partnerzy i tak jak pan Grzegorz, byli funkcjonariusze.

Wśród koni w stajni Zakątka znajduje się między innymi piękny czarny koń Delfin. - Delfin przepracował ze mną jeszcze w Szczecinie przy ochranianiu imprez masowych czy patrolowaniu parków wiele lat. To jest tak, że między zwierzęciem na służbie a opiekunem rodzi się szczególna więź. Jesteśmy partnerami musimy sobie ufać często w niebezpiecznych sytuacjach. Mieszkam teraz w Poznaniu, Delfin trafił do Zakątka więc często tu jestem by mu towarzyszyć w jego starości – przyznaje sierżant Marzena Ogrodnik.

Wśród psów dwie labradorki: jedna we Wrześni szukała narkotyków, druga w Ostrowie Wlkp. tropiła materiały niebezpieczne. Każde z tutejszych zwierząt ma swoją historię. Stowarzyszeniu a przede wszystkim zwierzętom w różny sposób wszelkie datki finansowe są dobrym wsparciem, można też pomagać w ramach woluntariatu. Szczegóły na stronie www.zakatekweteranow.pl

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.