Najsmaczniejszy bigos pochodzi z Karniszewa!

Wyróżniony Najsmaczniejszy bigos pochodzi z Karniszewa!

Po dwóch latach przerwy, wczoraj odbyła się szesnasta edycja Zawodów Kulinarnych Gminy Mieleszyn. Tym razem tematem przewodnim był bigos, a spotkanie odbyło się w świetlicy OSP w Mieleszynie. Do „bigosowych” zmagań stanęło siedem zespołów: klubów seniora i kół gospodyń wiejskich. Po degustacji bigosu komisja konkursowa na czele z Januszem Kamiński, wójtem gminy Mieleszyn wybrała najsmaczniejszy bigos, którym okazał się ten przygotowany przez Koło Gospodyń Wiejskich w Karniszewie!


Szesnasta edycja Zawodów Kulinarnych Gminy Mieleszyn odbyła się w świetlicy OSP w Mieleszynie, a do rywalizacji stanęło siedem drużyn. Były to Kluby Seniora z Łopienna i Mieleszyna oraz Koła Gospodyń Wiejskich z Karniszewa, Łopienna, Mieleszyna, Przysieki i  Sokolnik.

Tematem tych zawodów był bigos. Dlaczego? - Tematy są już określone na siedem edycji do przodu. Bigos jest częstą potrawą używaną w polskiej kuchni i w związku z tym nie było problemu namówić panie, by tym razem zrobić bigos – wyjaśnia pomysłodawca i koordynator, Adam Mucha, prezes Fundacji Serce – Ci Dice Tutto z Mieleszyna. - Panie bardzo chętnie przygotowały bigos do dzisiejszych zawodów, jak zresztą na każde nasze kulinarne spotkanie. W niektórych kołach robią wewnętrzne spotkania, przygotowują daną potrawą i tam wybierają tę najlepszą, która później trafia na nasz konkurs jako potrawa danego koła – dodaje i zapowiada, że kolejne spotkanie odbędzie się jesienią w Sokolnikach, gdzie gospodarzem będzie tamtejsze Koło Gospodyń Wiejskich.

Jak już wspomnieliśmy motywem przewodnim tej edycji zawodów był bigos. Jedenastoosobowe  jury na czele z Januszem Kamińskim wójtem gminy Mieleszyn skosztowało siedmiu rodzajów bigosów. Każdy smakował inaczej, każdy z innymi przyprawami i dodatkami, każdy smakowicie pachnący i każdy wydawał się być oryginalny.

Zanim jury rozpoczęło „degustację” przedstawiono historię bigosu: „Bigos jest prawdziwie staropolską, znaną już od wieków potrawą. Niesłychanie bogaty w smaki i aromaty, przeważnie tłusty, jest potrawą znakomitą, lecz niezbyt „lekką”. W każdej staropolskiej spiżarni przechowywano faskę bigosu „od wypadku". O bigosie pisano wiele, zawsze z uznaniem. Ale najpiękniejszy pomnik wystawił staropolskiemu bigosowi Mickiewicz w „Panu Tadeuszu”:
W kociołkach bigos grzano. W słowach wydać trudno
Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną;
Słów tylko brzęk usłyszy i rymów porządek,
Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.
Aby cenić litewskie pieśni i potrawy,
Trzeba mieć zdrowie, na wsi żyć, wracać z obławy.
Przecież i bez tyci: przypraw potrawą nie lada
Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie składa.
Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta,
Która, wedle przysłowia, sama idzie w usta;
Zamknięta w kotle, łonem wilgotnym okrywa
Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa:
I praży się, aż ogień wszystkie z niej wyciśnie
Soki żywne, aż z brzegów naczynia war pryśnie i powietrze dokoła zionie aromatem.
Bigos już gotów”.  

Zadowolony z organizowanego już po raz kolejny konkursu był gospodarz gminy Mieleszyn, wójt Janusz Kamiński. - Chciałbym podziękować państwu, że tutaj jesteście, że postanowiliście przystąpić do tego szesnastego konkursu. Panu Adamowi z kolei dziękuję, że kontynuuje te zawody kulinarne – mówi wójt Janusz Kamiński. - Nasz konkurs ma takie główne trzy cele. Pierwszy to integracyjny. Bardzo miło, że tyle osób z kół gospodyń i z klubów seniora jest tutaj na sali, że państwo się integrujecie. Drugi, ten podstawowy cel, to że chcecie państwo pokazać, że panie na terenie naszej gminy mamy wspaniałe, piękne, ale i umiejące wiele potraw ugotować. I tym trzecim celem jest to, że chcemy się bawić przy okazji tych konkursów kulinarnych. Zachęcamy do uczestnictwa w kolejnych konkursach, a póki co życzymy smacznego degustowania – dodaje.

Po degustacji przyszedł czas na ogłoszenie wyników. - Bycie w komisji konkursowej to była wspaniała uczta dla podniebienia. Wszystkie bigosy były piękne w sensie przygotowania smakowego i zapachowego. Decyzja była niełatwa, ale musieliśmy zdecydować o wyborze trzech bigosów – przyznaje J. Kamiński.

Ostatecznie na siedem konkursowych bigosów wygrał ten przygotowany przez Koło Gospodyń Wiejskich w Karniszewie. Drugie miejsce przypadło KGW Przysieka, a trzecie zdobył Klub Seniora z Mieleszyna. Zwycięzca otrzymał 200 zł, drugie miejsce było premiowane kwotą 150 zł, a trzecia pozycja – 100 zł (środki te zapewnił Urząd Gminy w Mieleszynie). Nagrody wręczali: wójt J. Kamiński i Eugeniusz Meller, przewodniczący Rady Gminy Mieleszyn.

Jak się przygotowuje taki smaczny-zwycięski bigos? - Nasz bigos nazwałyśmy „Superbigos”. Skład podobny do każdego bigosu, ale dlatego jest super, ponieważ był gotowany na żeberkach, podgotowanych i obranych, a potem wrzuconych do kapusty. Był na wędzonym boczku, kiełbasce i zraziki, które były na końcu. Te maluczkie zraziczki dodawały takiego końcowego efektu. A żeby był dobry bigos, to musi być dobrze przyprawiony, a nasz miał dużo tych dodatków i ten cały smak dawały te przyprawy oraz długość gotowania bigosu. Gotować trzeba w zależności od uznania, a bigos im dłużej się gotuje, tym jest smaczniejszy. I to jest nasz przepis na bigos – mówi Sabina Bazułka, przewodnicząca KGW w Karniszewie i dodaje: - Jestem bardzo zaskoczona, że wygrał nasz bigos, ponieważ muszę zdradzić, że kilka konkursów już było, i niestety nigdy nie mieliśmy szczęścia do pierwszego miejsca. Teraz jak jesteśmy docenieni, to naprawdę jesteśmy bardzo zadowolone – dodaje.

W trakcie szesnastej edycji na wszystkich czekała niespodzianka – żurek sandomierski przygotowany przez organizatora Zawodów – Adama Muchę. - Żurek związany jest z historią mojej rodziny, dlatego, że moi dziadkowie pochodzą z Sandomierza. Będąc tam, jedna ze starszych pań podała mi ten przepis, nauczyła mnie gotowania tej potrawy – przyznaje. - Żurek pojawił się dlatego, że widząc jak moim dzieciakom smakuje ten żurek, chciałem ugotować go już dwa lata temu na zawody, ale nie wypadało mi wtedy konkurować z kołami gospodyń, a żurek był tematem przewodnim. Dlatego dzisiaj ten żurek jako niespodzianka i przeprosiny za to, że nie było tych zawodów przez dwa lata – dodaje.

Zawody kulinarne zakończyło się – tradycyjnie już – biesiadą w trakcie której kosztowano zarówno bigosy zgłoszone do konkursu, ale też inne pyszne dania.

Ostatnio zmienianyczwartek, 04 luty 2016 13:27

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.