http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Truskawki wróciły na plac przed starostwem

Wyróżniony Truskawki wróciły na plac przed starostwem

Z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością - „Truskawkowe Pole, miodem płynące i nie tylko” - pod takim hasłem przed Starostwem Powiatowym w Gnieźnie zainaugurowano dziś 3-dniową akcję sprzedaży bezpośredniej.


Inicjatywa została podjęta po raz pierwszy w 2015 roku. W ten sposób władze powiatowe postanowiły wspierać rolnictwo i kłaść nacisk na sprzedaż bezpośrednią. W tym roku susza nieco psuje humory rolnikom i plantatorom, ale wciąż jeszcze mogą przyjść oczekiwane opady deszczu, które uratują ich plony. – Ta susza spędza im sen z powiek, ale mamy nadzieję, że to się jeszcze unormuje i do nas również przyjdą deszcze, bo wciąż jest taka sytuacja, że wokół nas pada, a u nas deszczu nie mamy wcale – mówi Beata Tarczyńska, starosta gnieźnieńska, która przekazała dziś rolnikom symboliczne życzenia pomyślnych warunków pogodowych na czas plonów. – Cieszy nas, że pogoda nie popsuła do końca szyków tym producentom i mamy po raz kolejny Truskawkowe Pole przed naszym starostwem. Mamy świeże truskawki, które pochodzą z pól powiatu gnieźnieńskiego i pokazujemy, że ta sprzedaż bezpośrednia jest ważna. Oprócz truskawek są też czereśnie, ale mamy również sery, miód i wszelkiego rodzaju przetwory – zauważa B. Tarczyńska.

Wśród plantatorów i sadowników każdy podkreśla, że starania i działania na rzecz wskrzeszenia sensu sprzedaży bezpośredniej, to interes wspólny, nie tylko właścicieli upraw rolnych, bo także samych mieszkańców i konsumentów. – Z takiego jednego hektara to tak rocznie się udaje zebrać ok. 12 ton truskawek – opowiada nam Krzysztof Macioszek z Przysieki, który próbuje tłumaczyć, jak działa cały proces. – Dla nas sprzedaż bezpośrednia to większe dochody. Ta cena za truskawki przy hurcie to jest jakieś 4 złote i 4,50 ewentualnie w dobrym momencie. Przy detalu natomiast mamy dochód znaczny, bo to prawie dwa razy tyle, przy cenie 7-8 złotych. Dla konsumenta to jest także gwarancja, że ten owoc przyjechał z pola, drogą najprostszą z możliwych, ale przy sprzedaży bezpośredniej mamy możliwość również obniżania ceny takiego odbioru – dodaje K. Macioszek.  

Sprzedaż bezpośrednia będzie jeszcze prowadzona w środę i czwartek, a na chętnych będą czekać oczywiście promocyjne ceny dosłownie wszystkiego. Na swoją zdrową produkcję zwracają naszą uwagę również przetwórcy. – My produkujemy sery niepasteryzowane z mleka krowiego, z różnymi dodatkami ziołowymi, są one wędzone – wyjaśnia Anna Jacek-Dudziak, z firmy przetwórczej Sery Ruchocińskie. – To nie jest trudna produkcja, ale raczej można ją zaliczyć do zajęcia pracochłonnego. Trzeba dać dużo serca i cierpliwości temu serowi. Od momentu, kiedy wydoimy sobie krowę, do takiego, że ser mamy tu na stole, to są jakieś trzy doby – zdradza A. Jacek-Dudziak.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.