Logo
Wydrukuj tę stronę

W wakacje warto sięgać po książki

Wyróżniony W wakacje warto sięgać po książki

Czy letni urlop to dobry moment na nadrobienie zaległości czytelniczych? Od pokoleń ta forma odpoczynku ma swoich miłośników, a moda na czytanie ostatnio powraca. Na ten temat rozmawiamy z Ewą Jaworską z Biblioteki Publicznej przy ulicy Staszica w Gnieźnie.


- Przeczytałem, że latem ludzie sięgają częściej po książki, bo więcej mają czasu, po prostu. Jaka więc jest najlepsza lektura książkowa na taki urlop, który wszystkich nas czeka? To zależy od płci, od wieku, od preferencji, od zainteresowań?
- Urlop to dobry moment na nadrobienie zaległości w czytaniu, a także relaks z nieco lżejszą, choć bardzo wciągającą literaturą, ale wybory czytelnicze zależą faktycznie od wieku, od zainteresowań. Chociaż wielu czytelników, którzy w ciągu roku sięgają po pozycje tzw. trudniejsze w odbiorze, w okresie letnim chcą czytać pozycje z literatury lżejszej. Sięgają po kryminały, romanse itd. Duże grono czytelników wypożycza biografie sławnych ludzi, pozycje z działu „historie prawdziwe.” W okresie wakacyjnym obserwujemy w bibliotece większą aktywność czytelniczą nastolatków. Ze względu na brak obowiązków szkolnych, mogą przenieść się w świat książek. Mają sprecyzowane zainteresowania, szukają dobrych powieści obyczajowych opowiadających o życiu ich rówieśników, ale także książek fantasy.  

- Gdyby miała Pani polecić na szybko kilka tytułów książek idealnych do czytania na plaży, na werandzie w pensjonacie albo podczas podróży pociągiem, to jakie by to były książki?
- Książki do czytania w pociągu, na plaży  muszą  mieć kilka cech by nadawały się na taką okazję, czyli muszą być lekkie; lekka historia, lekko napisana, dostarczająca rozrywki, niewymagająca filozoficznych przemyśleń. Takie cechy posiadają m. in. pozycje Jojo Moyes np. „Zanim się pojawiłeś” lub „Kiedy odszedłeś” i Charlotte Link np. „Decyzja”. Jednak w czasie urlopowym warto też sięgnąć po książki, które nas zaskoczą, zmuszą do myślenia i dla mnie takimi  pozycjami były „Akuszerka” - Katji Kettu, „Oczyszczenie” - Sofi Oksanen, czy „Skóra” - Toni Morrison.

- Kobiety zaczęły masowo czytać powieści kryminalne, to taki kolejny fakt zasłyszany w czasie jakiejś audycji radiowej. Kiedyś przecież takie książki czytali tylko mężczyźni. Co się więc stało i skąd ta zmiana?
- Czytelniczki zaczęły czytać kryminały. To były najpierw książki pisarzy skandynawskich, np. Camilli Lackberg, a teraz sięgają po polskie pozycje Katarzyny Bondy i Katarzyny Puzyńskiej. W schematy gatunku wprowadzona została  stylizacja historyczna, problematyka obyczajowa czy społeczna. W polskich powieściach tego nurtu pojawiają się kolejne stylizacje. Z jednej strony mamy do czynienia ze światem przedstawionym w konwencji wczesnego PRL-u, z drugiej natomiast z realiami współczesnymi, jak ma to miejsce w przypadku kryminałów Remigiusza Mroza, czy zawierających wątki feministyczne mrocznych kryminałów Gai Grzegorzewskiej.

- A osoby starsze są nadal najliczniejszą grupą czytelniczą w Polsce?
- Raport Biblioteki Narodowej na to nie wskazuje. Wszystko zależy od miejsca zamieszkania, stanu zdrowia. Dla wielu seniorów jedyną rozrywką jest oglądanie  telewizji. Dużo w tej dziedzinie  zależy od bibliotek, aby przyciągnąć ciekawą ofertą i przyjazną atmosferą uwagę osób 60+. W naszej bibliotece przy ulicy Staszica mamy wierne grono czytelników „wcześniej urodzonych” którzy w wolnym czasie  chętnie spędzają czas przy lekturze.

- Po jakie książki sięgają seniorzy najczęściej?
- W tej grupie czytelników jest więcej pań niż panów. Kobiety preferują współczesne powieści obyczajowe i psychologiczne, książki biograficzne oraz wydawnictwa poradnikowe, a mężczyźni czytają przede wszystkim książki historyczne i literaturę wojenną. Starsi czytelnicy, kiedyś wierni klasyce, dziś odchodzą od Sienkiewicza, Prusa, Żeromskiego, a większą uwagę zwracają na szatę edytorską i wolą książki nowsze, wydane współcześnie, od „zaczytanych” egzemplarzy.

- Jest taka książka, która przeżywa dziś swoją drugą młodość?
- Na bazie popularności literatury kryminalnej czytelnicy sięgają po kapitalne książki Agathy Christie, np. „Morderstwo w Orient Expressie”. Kobiety w wieku 30 lat sięgają po raz kolejny po wszystkie części „Jeżycjady” - Małgorzaty Musierowicz.  Ostatnio zaskoczyły mnie wybory czytelnicze w postaci „Znachora” - Dołęgi Mostowicza czy  „Trędowatej” - Heleny Mniszkówny.

- A jest taka pozycja, po którą już nikt nie sięga, a mogłaby taką druga młodość mieć przed sobą?
- Do tzw. „mocno zakurzonych perełek książkowych” wg mnie należy pozycja „Kobieta z wydm” - Abe Kobo, „Myszy i ludzie”- Johna Steinbecka i moja ulubiona „Paragraf 22” - Josepha Hellera.
Informacjelokalne.pl