http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

To będzie sezon pełen sztuk prapremierowych

Wyróżniony To będzie sezon pełen sztuk prapremierowych

Teatr Fredry w Gnieźnie otworzy nowy sezon za tydzień, 20 i 21 września od premiery sztuki pt. „Z czuba albo #być jak Zlatan Ibrahimović” i przypomnieniem spektaklu pt. „Poskromienie Złośnicy” według powieści Williama Shakespeare’a. Na koniec sezonu zostanie przygotowany ponadto spektakl muzyczny poświęcony Freddiemu Mercury’emu.


Pierwsze przedstawienie zostanie wystawione 20 września o godz. 11.00 i 18.00 w Szkole Podstawowej nr 7 przy ulicy Paczkowskiego w Gnieźnie, a potem ma być prezentowane do końca tego roku w okolicznych miejscowościach. Produkcja spektaklu została dofinansowana przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w ramach konkursu im. Jana Dormana, ideą którego jest podnoszenie jakości artystycznej przedstawień pokazywanych w placówkach oświatowych. – Nasi aktorzy będą jeździć do konkretnych szkół, gdzie będziemy prezentować ten spektakl w ich przestrzeniach. Tym spektaklem debiutuje na naszej scenie dotąd nieznany, młody reżyser Tomasz Kaczorowski z tekstem napisanym przez siebie. To jest opowieść o piłce nożnej, ale przede wszystkim o marzeniach i o tym, czy sport, czy piłka nożna to jest taki mit powiedzmy czy pasja, który wszyscy mogą realizować i czy Zlatan Ibrahimović może tutaj być wzorem dla młodych ludzi pragnących realizować swoje pasje i marzenia, mimo różnych kłód jakie im życie pod nogi rzuca – podkreśla Joanna Nowak, dyrektor Teatru Fredry w Gnieźnie.

Ten spektakl nie będzie jedynym, który zostanie stworzony specjalnie dla dzieci i młodzieży. – Czeka nas premiera „Ferdydurke” w adaptacji Marii Marcinkiewicz i w reżyserii Piotra Ratajczaka, na tę premierę zapraszamy 6 października. Będziemy kontynuować ten pomysł, który był już realizowany przy „Poskromieniu Złośnicy”, czyli równolegle z premierą dorosłą będziemy realizować premierę młodzieżową z udziałem młodzieży skupionej w naszym Kole Młodego Miłośnika Teatru Fredry i pokaz efektów tej pracy będzie pokazywany na przełomie listopada i grudnia - zapowiada J. Nowak, która opowiadała dziś jeszcze o projekcie dla widzów najmłodszych. – Dla nich przygotowujemy autorski spektakl młodego, ale bardzo obiecującego i już nagradzanego reżysera Beniamina Bukowskiego, który zaprezentuje swoja autorską wersję „Królowej Śniegu”, czyli bardzo znanej baśni Andersena, a premiera została zaplanowana na dzień 1 grudnia, a będzie to także połączone z warsztatami edukacyjnymi – dodaje.

– W drugiej połowie sezonu sfinalizujemy przygotowania premiery spektaklu w reżyserii Magdy Szpeft na tekstach Marcina Wichy, a przede wszystkim na tekście pt. „Rzeczy, których nie wyrzuciłem”, a premiera jest planowana na koniec stycznia. Potem dwie prapremiery współczesne, w reżyserii dwóch bardzo utalentowanych pań reżyserek, Eweliny Marciniak i Katarzyny Kalwak, a na deser prapremierowa inscenizacja sztuki o Freddie Mercurym, czyli ikonie muzyki rockowej, napisanej specjalnie dla nas przez Marię Spiss w reżyserii Piotra Siekluckiego – zapowiada dyrektor Teatru Fredry.

Ten ostatni spektakl chyba najbardziej wszystkich zaciekawił, choć premiera przedstawienia jest planowana na sam koniec sezonu, w połowie czerwca. – To jest takie moje i Piotra marzenie od kilku lat już o tym myślimy. Pierwsze idee były 3-4 lata temu, w między czasie powstał spektakl o Amy Winehouse i „Klubie 27” na dużej scenie Teatru Ludowego w Krakowie, z muzyką na żywo i Amy Winehouse, ale także Janis Joplin i Kurta Cobaine’a. Pomyśleliśmy, że warto byłoby zrobić spektakl z Freddie Mercurym, bo to jest postać tak teatralna – uważa Maria Spiss, autorka scenariusza i konsultant artystyczny w Teatrze Fredry w Gnieźnie. – My chcemy się zabrać od takiej strony dramatycznej do tej postaci i jego życiorysu, mamy ochotę i takie pragnienie uruchomić do tego całą taką teatralną maszynerię, by był to spektakl z rozmachem, a więc muzyczny w pełnym znaczeniu tego słowa ze współczesnymi aranżacjami niektórych utworów. Chcemy, żeby jednocześnie było takie nachylenie się nad nim konkretnie, gdzie zespół Queen oczywiście był istotna częścią jego życia, nas interesuje natomiast ta osoba, ta jednostka i zaczniemy od jego dzieciństwa, które nie było zbyt różowe i można właściwie powiedzieć, że on był dzieckiem porzuconym, jako kilkulatek został wysłany do Indii, do szkoły angielskiej i myślę, że to już go wtedy gdzie zaznaczyło, że był odłączony od rodziców bardzo wcześnie i od takiego poczucia bezpieczeństwa – tłumaczy M. Spiss.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.