http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Budżet Gniezna uchwalony. Deficyt na poziomie około 16 mln zł

Wyróżniony Budżet Gniezna uchwalony. Deficyt na poziomie około 16 mln zł

Rada Miasta Gniezna w środowe popołudnie przegłosowała uchwałę budżetową na rok 2019. Za jej przyjęciem zgodnie zagłosowali wszyscy przedstawiciele z Koalicji dla Pierwszej Stolicy oraz radny niezależny, a radni Prawa i Sprawiedliwości od głosu się wstrzymali. Miasto w roku następnym ma mieć ok. 307 milionów dochodów i ok. 323 miliony wydatków, co oznacza jednocześnie, że deficyt budżetowy jest szacowany na ponad 16 milionów.


O budżecie swojego autorstwa mówił oczywiście w pierwszej kolejności prezydent Tomasz Budasz i jak podkreśla, że to stabilna kontynuacją dotychczasowego programu proinwestycyjnego dla miasta. – To jest budżet, który znowu ma wydatki największe w historii Gniezna, bo to jest ponad 57 mln złotych, a większość, bo ok. 44 miliony przeznaczamy na kontynuację zadań rozpoczętych w latach 2017-2018 i stąd mówimy o kontynuacji – zauważa prezydent, który przypomina o swoich sztandarowych przebudowach, które niebawem mają zostać sfinalizowane: – To są przede wszystkim „trzy mosty” i wartość inwestycji 30 milionów, to jest dokończenie Starego Ratusza, budynków komunalnych przy ulicy Cymsa i parkingu przy ulicy Sportowej.

– To są duże inwestycje, ale oprócz tego oczywiście nie zapominamy o dalszym rozwoju i modernizacji naszego miasta i już w tym budżecie widać pierwsze oznaki realizacji. Są zapisane w nim pieniądze na dokumentację związaną z cmentarzem komunalnym, rozpoczynamy także rewitalizację wokół jeziora Wenecja, od strony ul. Jeziornej w ramach budżetu obywatelskiego. To także kolejne doświetlenia przejść dla pieszych, kolejne inwestycje na terenie całego miasta, a nie tylko wybranej jego części i pieniądze na współprace z powiatem gnieźnieńskim, bo liczymy na dobra współpracę i to się nam wszystko finansowo bardzo pięknie spina – dodaje T. Budasz.

Deficyt budżetowy ma wynieść ostatecznie ok. 16 milionów, na jego zaspokojenie będzie konieczne zaciągnięcie pożyczek bankowych. To już bardzo nie podoba się opozycji, która wskazuje na prognozy ekonomiczne, mówiące wyraźnie o wzroście dochodów z podatków. – Minister Finansów zapowiedział na rok 2019 wpływy z podatków od osób fizycznych na poziomie wyższym o 8 milionów i te prognozy ministerstwa się ostatnio sprawdzają, więc należy zakładać, że będziemy mieli więcej do dyspozycji w tym budżecie, a mimo wszystko, żeby zrealizować nowe inwestycje, czyli nie te, które są kontynuowane, tylko nowe, które są w wymiarze 9 mln złotych, mamy zaciągać kredyt bankowy w wysokości 16 milionów, a do tego jeszcze jest obsługa tego kredytu i to jest 2.600.000 zł, to są sygnały niepokojące – mówi Paweł Kamiński, radny Prawa i Sprawiedliwości.

O plusach natomiast rozprawiał szef klubu Koalicja dla Pierwszej Stolicy popierającego urzędującego prezydenta, który przytaczał największe składniki dochodów budżetowych, a wśród nich dotacje zewnętrzne. – Te dotacje ze środków europejskich na nasze inwestycje to jest prawie 16 mln złotych – przypomina Dariusz Banicki, w ocenie którego pozostałe wydatki zostaną przeznaczone w wielkościach adekwatnych do ważności. – Wydatki, które pochłaniają w tym budżecie kwoty najwyższe, to: oświata i wychowanie 88 mln złotych, pomoc społeczna i rodzina 87 mln złotych, transport i łączność 52 mln złotych, w tym są oczywiście inwestycje drogowe, które łącznie sięgną ok. 43 milionów, gospodarka komunalna i ochrona środowiska 28,5 mln złotych, administracja publiczna 21 mln złotych – wymienia D. Banicki.

W głosowaniu nad uchwałą budżetową oddano ostatecznie 18 głosów za jej przyjęciem, 5 radnych natomiast odgłosu się wstrzymało. Pod koniec dyskusji prezydentowi m. in. zarzucano, że ten nie chce przystąpić do programu rządowego „Mieszkanie Plus” a jedynie zapewnia, że się przygląda temu programowi. Tomasz Budasz ostatecznie ku zdziwieniu wszystkich zakomunikował: – Chciałbym tylko dodać, że „Mieszkanie Plus” jest planowane na gruntach Skarbu Państwa przy ulicy Gdańskiej.

1 komentarz

  • Lunatyk opatrzności
    Lunatyk opatrzności środa, 19, grudzień 2018 21:08 Link do komentarza Raportuj

    Kolejny rok z deficytem, a kiedy zaczniecie spłacać zadłużenie wynikajace z poprzednich lat? Odpowiedź brzmi nigdy. Spłata zadłużenia wiąże się ze zmniejszeniem inwestycji a co za tym idzie z brakiem możliwości pokazania mieszkańcom co się dało zrobić za ich pieniądze, a co w konsekwencji przełoży się na przegrane wybory. Od większego długu nie ma już odwrotu. Ktoś musiałby wygrać wybory i przez 4 lata zmniejszać dług żeby następnie nie zostać wybranym, gdzie takich szukać?

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.