http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Koalicja Obywatelska liczy, że jej oficjalny wynik będzie wyższy

Wyróżniony Koalicja Obywatelska liczy, że jej oficjalny wynik będzie wyższy

Cała śmietanka Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, czyli Koalicji Obywatelskiej spotkała się dzisiaj na wieczorze wyborczym w jednym z lokali na os. Jagiellońskim w Gnieźnie. Ogłoszone o godz. 21.00 sondażowe wyniki wyborów zostały przyjęte ze spokojem, bez widocznego entuzjazmu. Wszyscy podkreślają jednak, że czekają na oficjalne wyniki, szczególnie te do senatu.


Po godz. 20.00 lokal na os. Jagiellońskim zaczął zapełniać się liderami Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, czyli Koalicji Obywatelskiej. Był starosta Piotr Gruszczyński, jego zastępczyni Anna Jung, prezydent Tomasz Budasz, jego zastępca Michał Powałowski. Byli dotychczasowi parlamentarzyści: Paulina Hennig-Kloska i Paweł Arndt, był kandydat na posła Dariusz Pilak, ale było też wielu znanych od lat (w ostatnim okresie mało widocznych) działaczy PO, wielu radnych miejskich i powiatowych.

Po ogłoszeniu wyników sondażowych nie było widać euforii, bo Koalicja Wyborcza – jak wynika z tych danych – te wybory przegrała. - To są na razie sondaże. Mam nadzieję, że to rana te wyniki Koalicji Obywatelskiej jeszcze urosną – mówi posłanka Paulina Hennig-Kloska. - Te wyniki niewiele różnią się od wcześniejszych wyników sondażowych, ale nie są to ostateczne wyniki i wszystko może się jeszcze zmienić. Mieliśmy w poprzednich wyborach taką sytuację, że te powiedzmy „ranne wyniki” dość znacznie się różniły od tych wyników podanych o godz. 21.00. Musimy poczekać, tym bardziej, że te wyniki są takie, że jeden punkt procentowy może zdecydować o tym, czy PiS będzie w stanie dzierżyć samodzielnie władze czy nie. Także poczekajmy do rana, teraz jest za wcześnie by ferować ostateczne wyniki wyborów – dodaje poseł P. Arndt.

Dalej posłanka Hennig-Kloska tłumaczy, że z sondaży wynika, że opozycja zdobyła więcej głosów procentowo niż Prawo i Sprawiedliwość. - Wiele sondaży pokazywało, że może być inaczej, więc pod tym kątem zdobyliśmy więcej głosów. Niestety mamy w Polsce system D'Hondta, który promuje większego, ale on też może się łamać na małych okręgach, więc poczekajmy. Trzeba poznać wynik w poszczególnych okręgach i trzeba poznać konkretną liczbę mandatów w poszczególnych okręgach – dodaje.

Przy okazji spotkania liderów Koalicji Obywatelskiej zapytaliśmy Dariusza Pilaka, kandydata do sejmu o tegoroczną kampanię wyborczą, która w głównej mierze opierała się na plakatach, banerach i bilbordach, a nie było żadnych debat, czy dyskusji, jak to miało miejsce przed 4 laty. - Moja kampania wyborcza znacznie się różniła od tego, co mieli inni kandydaci. Po drugie, przy dużej ilości spotka w terenie z mieszkańcami, przy różnych wydarzeniach, ten czas chciałem wykorzystać na tę formę spotkania bezpośredniego. Gdzieś w planach miałem też możliwość zadawania pytań przez internautów – wyjaśnia D. Pilak. - Ta kampania była inna niż poprzednie, bo głównie opierała się na elementach wzrokowych, na pokazaniu kandydata, na biernym wywieszeniu reklamy, czy zaistnienia w internecie – dodaje.

Dlaczego w Gnieźnie, wzorem kampanii sprzed czterech lat, nie było debaty lokalnych kandydatów do sejmu? - pytamy. - Być może z tego, że miasto Gniezno w ostatnich kilku wyborach zdecydowanie nie sprzyjało tej partii, która akurat rządzi i jest silna. Może się obawiali w takich bezpośrednich starciach usłyszeć prawdę, jakiej nie chcieli usłyszeć – uważa D. Pilak.

Działacze Koalicji Obywatelskiej cały czas wierzę w zwycięstwo do senatu i czekają na te wyniki. - Z dużym zainteresowaniem będę śledził wyniki do senatu, ponieważ gdyby okazało się, że w senacie udałoby się uzyskać większość, to będzie to dobry papierek lakmusowy do tego, żeby jednak kontrolować ludzi władzy. Ostatnie cztery lata pokazały, że brak tej kontroli powoduje wiele patologii – mówi Piotr Gruszczyński, szef powiatowych struktur Platformy Obywatelskiej.

Na koniec naszego pobytu na wieczorze wyborczym Koalicji Obywatelskiej zapytaliśmy posłankę P.  Hennig-Kloska o to, w jakiej Polsce się obudzimy po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów. - W maju exit poll (sondaż przeprowadzony w dniu wyborów – dop. redakcja), mam nadzieję, że tym razem również się pomyli, ale w drugą stronę – odpowiada posłanka.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.