http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

„Trzeba powiedzieć jasno, kto wykonał tę robotę”

Wyróżniony „Trzeba powiedzieć jasno, kto wykonał tę robotę”

Dzisiejszą sytuację, która miała miejsce w Starostwie Powiatowym w Gnieźnie i którą wcześniej szeroko już opisywaliśmy, skomentował także w krótkiej rozmowie z nami poseł Zbigniew Dolata. Przypomnijmy, politycy koalicji rządzącej w powiecie gnieźnieńskim pokłócili się o to, kto załatwił z rezerw rządowych 5 milionów złotych na gnieźnieński szpital.


- Panie pośle, ta dzisiejsza sytuacja pokazuje, że w tej koalicji nie dzieje się dobrze.
- Niestety mamy do czynienia z taką sytuacją, która pokazuje, kto chce realizować program, z którym szliśmy do wyborów i kto dba o interes publiczny, a kto dba o interes prywatny. Niestety jeden z naszych koalicjantów rozpoczął działania, które określiłbym jako obronę jakiś swoich powiązań towarzyskich i biznesowych, co jest niedopuszczalne. Mówię tutaj o sytuacji związanej z kontraktem na usługi chirurgiczne, bo wszystkie procedury były dochowane i cały proces wyłaniania podmiotu świadczącego usługi był prawidłowy. Pojawili się ludzie, którzy bronili tych, którzy chcieli robić biznes na gnieźnieńskim szpitalu, a na to zgody być nie może.

- I to jest ciąg dalszy tej obrony i ciąg dalszy szukania konfliktu? Tak Pan to odbiera?
- Dzisiejsza sytuacja jest dla mnie podwójnie żenująca. Ja zawsze cieszę się, jak ktoś odnosi sukces i zawsze będę się cieszył, jak samorządowcy czy parlamentarzyści z naszego powiatu będą odnosili sukcesy. Nigdy jednak nie przyszłoby mi do głowy, aby podszywać się pod kogoś sukces, a tu mamy do czynienia z czymś takim. Osoby, które nie miały żadnego udziału w pozyskiwaniu tych środków dla gnieźnieńskiego szpitala uznały, że powinny zakłócić przekazywanie informacji o tym naprawdę ważnym wydarzeniu, bo te 5 milionów złotych na rozbudowę szpitala, to są naprawdę ważne środki, które w sposób znaczący wspomogą budżet powiatu.

- Ale pan wicestarosta Berlik i przewodniczący Igliński zarzucają, że państwo wszyscy wytyczyliście sobie taki cel, a dziś tylko Prawo i Sprawiedliwość chwali się tym sukcesem. Jak to jest?
- Bo to jest sukces Prawa i Sprawiedliwości i nie da się ukryć, że w 2015 roku, jesienią nastąpiła zmiana władzy i rządy sprawuje samodzielnie PIS. Przecież nic nie stało na przeszkodzie, żeby PSL, który był w poprzedniej koalicji z Platformą Obywatelską przez 8 lat jakieś pieniądze dla gnieźnieńskiego szpitala czy całego powiatu gnieźnieńskiego pozyskał. Ja się dziwię takiemu stanowisku, bo politycy PSL-u na przełomie 2014 i 2015 roku mogli jakieś działania podjąć, bo rezerwa ogólna w budżecie państwa była od zawsze i można było te środki pozyskać w 2015 roku. Dzisiaj rządzi Prawo i Sprawiedliwość i byłoby rzeczą dziwna podpinać do tego kogoś, kto nie miał w tym żadnego udziału.

- Wicestarosta Berlik nie wystąpił w konferencji na znak protestu, bo odmówiono udziału w niej innemu koalicjantowi, tzn. panu Iglińskiemu z Ziemi Gnieźnieńskiej.
- To jest jakaś małostkowość. Tego podejścia, które stosuje szczególnie Ziemia Gnieźnieńska, to ja już kompletnie nie rozumiem. Pan przewodniczący Igliński i członek Zarządu Powiatu pani Suplicka zachowali się w sposób, który ich dyskwalifikuje, jak tacy mali zawistnicy, którzy widzą, że ktoś odnosi sukces, to ściskają pięści i mówią, a żeby się nie udało. No ale udało się i my się cieszymy. Myślę, że mieszkańcy powiatu gnieźnieńskiego też się cieszą.

- Czy zatem ta koalicja ma nadal sens?
- Na pewno musimy zastanowić się, co dalej z tą koalicją. Ja rozumiem emocje i być może po chwili refleksji będzie jednak taka myśl, że to jest jednak nasz koalicjant i ma możliwości teraz, żeby pewne środki pozyskiwać, a więc będziemy korzystać również my politycznie i będziemy mogli się pochwalić, że braliśmy w tym udział. Ale trzeba powiedzieć jasno, kto wykonał tę robotę. No bo nie oni. Tę robotę wykonali Zbigniew Dolata, Beata Tarczyńska, Krzysztof Bestwina, Ewa Jachimczyk i osoby, którym dzisiaj dziękowaliśmy spoza powiatu gnieźnieńskiego. Z terenu naszego powiatu to nikt więcej.

- A pan poseł Krzysztof Ostrowski?
- Nic nie pomógł. Wszystkie działania wymyśliłem ja i realizowałem ja wspólnie z panią starostą i dyrekcją ZOZ-u. Nikt inny nie brał w tym żadnego udziału i nikt nie jest w stanie niczym się wykazać w tej kwestii. Oni nawet nie mają świadomości, ile trzeba było wykonać działań, ja ostatnio nawet konferencji prasowych nie robiłem, bo tak byłem tym zajęty. To ja rozmawiałem, to ja składałem poprawki, które zostały zaakceptowane przez stosowne gremia, a potem przegłosowane w Sejmie. Ja mogę się pochwalić tymi konkretnymi działaniami, a nie tylko jakimiś rozmowami na korytarzu, które były rzekomym udziałem.

- Jakie będą dalsze losy tej koalicji w Radzie Powiatu Gnieźnieńskiego?
- Nie chcę wchodzić za mocno w ten temat. Musimy teraz porozmawiać z naszymi koalicjantami, do czego oni zmierzają i czy ochłoną troszeczkę. Myślę, że potrzebna jest im chwila refleksji. Mam nadzieję, że będą chcieli wspólnie z nami ten zaprzęg ciągnąć. Jak są trzy konie w zaprzęgu,ale jeden tylko ciągnie, a dwa pozostałe wierzgają, to daleko takim zaprzęgiem się nie ujedzie.

- A jeśli nie zechcą?
- To muszą uczciwie to powiedzieć. Nie wiem, z jakich powodów mieliby powiedzieć, że nie. Bo jest za dużo sukcesów i za łatwo teraz będziemy mieli z rozbudową szpitala? Jeśli mają takie podejście, to rzeczywiście będą musieli we własnym sumieniu zadać sobie i odpowiedzieć na pytanie, czy chcą być w koalicji czy w opozycji. Jeśli chcą być w opozycji, to droga wolna, bo przecież my nie jesteśmy w stanie nikogo na siłę w tej koalicji trzymać, ale na pewno mieszkańcy powiatu oczekują od tych, którzy rządzą skuteczności i realizacji tego programu, który był ogłaszany na początku tej kadencji. My ten program realizujemy krok po kroku. Złożyłem dwa lata temu obietnicę, że jak Prawo i Sprawiedliwość będzie rządzić w Polsce, to będzie dofinansowanie dla gnieźnieńskiego szpitala. Dzisiaj mogę powiedzieć z podniesiona głową, że te środki mamy.

3 komentarzy

  • wyborca
    wyborca niedziela, 11, wrzesień 2016 22:34 Link do komentarza Raportuj

    To już jest chore panie pośle Dolata. Pan się zmienia w Wałęsę. Ja i tylko ja. A zresztą, co to nas obchodzi? Czy naprawdę taka niewielka kwota , która należy się zresztą szpitalowi jak psu zupa, musi być powodem do takiej konferencji? pan nie dorósł jak widać do pełnienia poważnej funkcji, a ciągłe deprecjonowanie posła Ostrowskiego świadczy tylko o Pańskiej małostkowości a nawet o nikczemności. Tak się nie godzi panie pośle!

  • obywatel
    obywatel czwartek, 08, wrzesień 2016 23:13 Link do komentarza Raportuj

    Nareszcie ktoś powiedział prawdę. Brawo Dolata !!! Krótko i na temat. Nie po to głosowaliśmy na PiS by w Gnieźnie tolerować stare zwyczaje. Tak trzymać.

  • Były wyborca PIS-u
    Były wyborca PIS-u czwartek, 08, wrzesień 2016 19:30 Link do komentarza Raportuj

    Ja, ja, ja i tylko ja. Panie pośle, całkiem niedawno pewien gnieźnieński senator też tak gadał. Jak skończył wszyscy wiemy. Panu też, za tą pychę i pogardę dla koalicjantów /a bez nich PIS nie rządziłby w powiecie/ życzę tego samego.
    Pański były już wyborca.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.