http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Platforma przywróci handel w niedziele?

Wyróżniony Platforma przywróci handel w niedziele?

Jeśli Platforma Obywatelska kiedyś powróci do władzy, to wtedy uchyli w całości zakaz handlu w niedzielę – taką deklarację złożył dzisiaj Piotr Gruszczyński, były senator tej partii.


Od jutra w całej Polsce zaczyna obowiązywać zakaz handlu w niedziele. Zgodnie z nową ustawą, którą przyjęto niedawno w Sejmie, w okresie przejściowym zakaz obejmie tylko część niedziel. Sklepy będą czynne w 2018 roku w każdą pierwszą i ostatnią niedzielę, w 2019 roku będzie to już tylko 15 niedziel, a w 2020 roku jedynie siedem niedziel.

Wprowadzeniem takiego zakazu jest oburzona opozycja. - To jest kolejna ustawa, która zakazuje i nakazuje coś Polakom. Wcześniej wprowadzono już przepis o dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów, a więc odebrano wyborcom prawo do podejmowania decyzji, kto w danym mieście, powiecie czy gminie powinien rządzić  - mówi Piotr Gruszczyński, były senator i szef struktur powiatowych Platformy Obywatelskiej w Gnieźnie. – Docelowo każda niedziela będzie pozbawiała Polaków możliwości robienia zakupów – dodaje.

Polityk opozycji przedstawia kilka argumentów, na które zwracają uwagę rządzący, którzy od dawna przymierzali się nad wprowadzeniem tego zakazu. – Rządzący twierdzą, że ta ustawa pozwoli pracującym w marketach spędzać niedziele ze swoimi rodzinami. To nie jest do końca prawdą, ponieważ sprzedający w marketach i hipermarketach pracowali naprawdę w co drugą niedzielę, a po wtóre nie prowadzono z nimi rozmów przed podjęciem tej ustawy, czy pracujący w obiektach wielkopowierzchniowych są w ogóle zainteresowani, by taka ustawa weszła w życie – zauważa P. Gruszczyński.  

- Takie badania zostały przeprowadzone i co się okazało, że dla Polek i Polaków dużo bardziej istotniejsze jest wyższe wynagrodzenie, bo za pracę w niedzielę ich świadczenia były wyższe dwukrotnie, a nawet 2,5-krotnie. Chciałbym zwrócić też uwagę, że tą samą drogą poszły swego czasu także Węgry, czyli kraj często ekonomicznie porównywany do Polski i oni po roku z tej ustawy się wycofali, bo się okazało, że małe obiekty handlowe, to były zazwyczaj małe sklepy rodzinne, na tym dużo straciły. Kolejne argumenty rządzących to próba porównywania Polski do Niemców, gdzie handel w niedziele jest zakazany, ale nikt tutaj nie mówi o tej drugiej stronie, że wysokość świadczeń za pracę w Niemczech jest nieporównywalnie wyższa niż w Polsce – przekonuje szef PO w Gnieźnie.

Wreszcie pada bardzo ważna deklaracja. – Jeżeli Platforma Obywatelska wróci do władzy, to uchyli ten zakaz handlu w niedzielę. Jesteśmy liberalnym ugrupowaniem i wychodzimy z założenia, że to gospodarka powinna decydować o tym, co interesuje kupujących, a co ich nie interesuje. Nie można narzucać modelu życia, jaki sobie wymyślili rządzący, to nie oni powinni decydować o tym, jak nasz kraj powinien funkcjonować, a po drugie nie tędy droga, żeby wprowadzać nakazy i zakazy, bo jak życie pokazuje, to się zawsze obraca przeciwko tym, którzy te zakazy wprowadzają – komentuje P. Gruszczyński.

- Proszę pamiętać, że w dużych miastach studenckich, to studenci korzystali z możliwości dorobienia w niedziele i tej grupie taka możliwość właśnie zostanie odebrana. Od jutra tymczasem tysiące urzędników Państwowej Inspekcji Pracy będą jeździli i sprawdzali, czy sklepy są otwarte czy też nie i nikt jakoś się nie martwi, że oni tego czasu w niedzielę nie będą mogli spędzić ze swoją rodziną – dopowiada były senator.

Politycy PO zamierzają przedłożyć na dniach w Sejmie projekt ustawy poselskiej uchylającej zakaz handlu w niedziele: - W dłuższej perspektywie ten zakaz przyniesie negatywne skutki społeczne i gospodarcze. Uderzy ona w szczególności w pracowników i zatrudniających ich przedsiębiorców oraz konsumentów. Spadek liczby miejsc pracy w wyniku jej obowiązywania ma wynieść, wedle różnych szacunków od 36 do 85,5  tys., zarówno w handlu, jak i u dostawców placówek handlowych. Będzie on dotyczył w szczególności osób chcących pracować na część etatu, np. studentów. Należy podkreślić, że osoby te należą do relatywnie słabszych grup pracowników. Jak wskazują liczne badania nad skutkami podobnych restrykcji w innych krajach, zmniejszeniu liczby miejsc pracy będzie towarzyszyć spadek produktywności w handlu i u dostawców placówek handlowych, a w konsekwencji obniżenie poziomu płac (w porównaniu do scenariusza, w którym zakaz handlu w niedzielę by nie obowiązywał). Dla konsumentów zakaz handlu w niedziele będzie skutkować wyższymi kosztami zakupów – czytamy w uzasadnieniu do projektu.

1 komentarz

  • majomir
    majomir niedziela, 11, marzec 2018 20:52 Link do komentarza Raportuj

    świetny pomysł na prowadzenie kampanii przedwyborczej
    chcecie musieć pracować w niedzielę glosujcie na nas
    statek zatonął a teraz kula przelatując przez stopę zrobiła dziurę w szalupie brawo

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.