http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Ogranicza się możliwość wykonywania mandatu radnego?

Wyróżniony Ogranicza się możliwość wykonywania mandatu radnego?

Czy podczas najbliższej sesji Rady Powiatu Gnieźnieńskiego przeprowadzone zostanie przesłuchanie dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Gnieźnie? Taki wniosek uzyskał poparcie radnych wszystkich ugrupowań, a jego tematem będą podejrzenia o mobbing wobec pracowników tej placówki.


O tej sprawie pisaliśmy już przed kilkoma miesiącami i to wtedy radny Edward Załęski wnioskował o przeprowadzenie na terenie placówek oświatowych, które prowadzi powiat gnieźnieński ankiet dotyczących tematu mobbingu. Swoje podejrzenia radny opierał o anonimowe informacje, które według jego relacji pochodziły m. in. od pracowników wspomnianego Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 przy ulicy Cieszkowskiego w Gnieźnie. – Ja potem dostałem na swój adres prywatny wezwanie do zaniechania natychmiastowego działań naruszających dobro szkoły, tj. ZSP nr 2, ale nie widzę tutaj żadnego naruszenia i jak już mówiłem w maju na sesji Rady Powiatu, chciałem przeprowadzenia ankiet anonimowych w stosunku do wszystkich jednostek oświatowych, nie tylko do tej jednej w sprawie podejrzenia mobbingu na terenie szkół zarządzanych przez powiat – mówi Edward Załęski, radny powiatowy Platformy Obywatelskiej, który pismo w tej sprawie wysłał również do Państwowej Inspekcji Pracy w Poznaniu. – Taka ankieta nie będzie przeprowadzona, ponieważ dostałem odpowiedź z PIP-u i tam stwierdzono, że zgodnie z przepisami na taką ankietę musi zgodzić się dyrektor placówki. Oczekuję wyjaśnienia tej sprawy przez panią starostę i przez dyrektora Wydziału Oświaty, na jakie kroki i na jakie działanie jeszcze pozwolą pani dyrektor. Oczekuję wyciągnięcia surowych konsekwencji w stosunku do tej kobiety, bo czuję się zastraszony, jeśli teraz ona moim nazwiskiem „się wyciera”, bo teraz słyszę na mieście, że ona zapowiada, że mnie zniszczy – grzmi radny.  

Sprawa powróciła na ostatnim posiedzeniu Rady Powiatu Gnieźnieńskiego. – Ja wnioskowałem o to, żeby skreślić par. 39 i 40 ze statutu Starostwa Powiatowego z uwagi na to, że tam są wpisane interpelacje i zapytania od radnych, bo jeśli radny Załęski w lipcu otrzymał pismo z kancelarii z Poznania, z którego można wywnioskować, że jest to forma zagrożenia albo nacisku, że ma zaprzestać interesować się tematem jednostki, jaką jest ZSP nr 2 na ulicy Cieszkowskiego i teraz nie wiemy, czy wolno nam mówić i się pytać, można czy nie można? – pyta Radosław Sobkowiak, radny powiatowy z klubu Wielkopolanie i jak dodaje, takie pismo do wiadomości trafiło również na biurko starosty. – Od tego czasu nic nie zostało zrobione, a tym bardziej, że na poprzedniej sesji padło zapytanie, czy w tym zakresie jakieś kroki zostały poczynione i pani starosta Beata Tarczyńska nic nie zrobiła, a nawet nie przekazała tej sprawy do dyrektora Wydziału Oświaty, czyli pana Lubbego. Stąd właśnie nasze wołanie o pomoc, bo tak naprawdę jest naruszana nasza wolność i swoboda, do której my jesteśmy przyzwyczajeni i do której mamy prawo. Chcemy to po prostu wiedzieć – apeluje R. Sobkowiak.

Podczas zwołanej konferencji pada wręcz stwierdzenie, że radnym ogranicza się dziś w Gnieźnie możliwość wykonywania mandatu radnego. – Ta sprawa wzburzyła wszystkimi i stąd pojawiły się pewne wnioski. Jednym z tych wniosków byłaby komisja oświaty, która zajęłaby się pismem skierowanym do radnego Załęskiego, bo kieruje to dyrektor placówki, którą zarządza powiat gnieźnieński. Kolejne pytanie, które się tutaj rodzi, to skąd pani dyrektor posiadała adres radnego, do którego wysłano listownie to wezwanie i czy pani dyrektor posiada adresy wszystkich z tej rady, bo jeśli śmiemy zabierać głos publicznie w sprawie tej placówki, to może za chwilę wszyscy dostaniemy takie pisma – zauważa Dariusz Pilak, były starosta gnieźnieński i radny Platformy Obywatelskiej.

– Ja wysunąłem wniosek o zaproszenie pani dyrektor i wpisanie do porządku najbliższej sesji jako stałego punktu, by pani dyrektor uczestniczyła w tej sesji i wyjaśniła odpowiadając na nasze pytania, czym się kierowała i czy jest to faktycznie jakieś niezrozumienie, czy być może interpretacja, która wykracza poza pewne znamiona, bo być może zabrakło zwyczajnej rozmowy, którą należało przeprowadzić pomiędzy stronami. Ja, gdybym otrzymał na swoje biurko takie pismo, to starałbym się zapoznać z tym tematem i chciałbym jakoś wyjaśnić tę kwestię, a nie po trzech miesiącach, kiedy pismo się ukazuje nie mieć nic do powiedzenia na ten temat, będąc starostą 150-tysiecznego powiatu gnieźnieńskiego – podsumowuje D. Pilak.

Sprawa powróci najprawdopodobniej za tydzień, 11 października, na ostatnim posiedzeniu rady Powiatu Gnieźnieńskiego w tej kadencji.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.