http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Piotr Gruszczyński – starostą! Tadeusz Tomaszewski – wicestarostą? Robert Andrzejewski – przewodniczącym Rady Powiatu!

Wyróżniony Piotr Gruszczyński – starostą! Tadeusz Tomaszewski – wicestarostą? Robert Andrzejewski – przewodniczącym Rady Powiatu!

TYLKO U NAS! Prawie wszystko zostało już dogadane! Od drugiej połowy listopada przez najbliższe 5 lat powiatem gnieźnieńskim będzie rządzić duet Koalicja Obywatelska (w praktyce Platforma Obywatelska) z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Starostą ma być Piotr Gruszczyński, wicestarostą Tadeusz Tomaszewski, a pracami Rady Powiatu pokieruje Robert Andrzejewski.


Wynik wyborów samorządowych z 21 października ponownie – jak co wybory – zmienił układ sił w Radzie Powiatu Gnieźnieńskiego. Największą liczbę radnych będzie miała Koalicja Obywatelska (czyli Platforma Obywatelska) która wprowadziła 12 rajców, 7 radnych ma Prawo i Sprawiedliwość, po 3 – Polskie Stronnictwo Ludowe i Sojusz Lewicy Demokratycznej, a 2 radnych – Gnieźnieńskie Porozumienie Samorządowe (obaj są członkami Stowarzyszenia Ziemia Gnieźnieńska).

Już w noc powyborczą, gdy pojawiły się pierwsze nieoficjalne wyniki, które wskazywały, że Platforma będzie miała najwięcej mandatów w Radzie Powiatu, lider PO w naszym regionie Piotr Gruszczyński powiedział, że najbliżej do powołania koalicji jest Platformie z SLD.  

I już dzień po wyborach rozpoczęły się pierwsze rozmowy na linii PO – SLD, które w Radzie na 27 członów będzie miało pewną większość 15 radnych. Pierwsze ustalenia dotyczyły podziału stanowisk w Zarządzie Powiatu. Z naszych ustaleń wynika, że Platforma będzie miała 3 miejsca (starostę, etatowego członka Zarządu i nieetatowego członka Zarządu), a SLD – wicestarostę i nieetatowego członka Zarządu. Dodatkowo Lewicy przypadnie stanowisko przewodniczącego Rady Powiatu Gnieźnieńskiego.

Nazwiska, nazwiska, nazwiska...
Najważniejsze kwestie dotyczyły jednak, którzy samorządowcy/politycy obsadzą wspomniane miejsca w Zarządzie. Intensywne rozmowy toczyły się w minioną środę i czwartek. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że ochotę na stanowisko przewodniczącego Rady Powiatu miał pierwotnie Jacek Kowalski, były prezydent i były starosta. Ostatecznie jednak Lewica zdecydowała, że pracami Rady pokieruje Robert Andrzejewski.

Ważniejszą kwestią było nazwisko osoby, która objęła by funkcję wicestarosty. Tutaj pojawiło się nazwisko szefa powiatowych struktur SLD, wieloletniego posła, a ostatnio asystenta europoseł Krystyny Łybackiej – Tadeusza Tomaszewskiego.

- Lewica chce by jej lider Tadeusz Tomaszewski objął stanowisko wicestarosty, bo wiemy, że jako człowiek pracowity i skrupulatny, sprawdziłby się w tej roli. On sam jeszcze się waha – mówi nam osoba z kręgów SLD.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że koledzy partyjni T. Tomaszewskiego przekonują go następującymi argumentami: po pierwsze w maju 2019 r. odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego i K. Łybacka, czyli obecny pracodawca T. Tomaszewskiego nie będzie już prawdopodobnie startowała, a co za tym idzie T. Tomaszewski jako jej asystent będzie bez pracy; po drugie, gdyby T. Tomaszewski w tych eurowyborach wystartował, to nie ma gwarancji, że zdobędzie mandat europosła; po trzecie – jako wicestarosta zawsze za rok może wystartować w wyborach do Sejmu, co jest politycznym celem T. Tomaszewskiego na rok 2019. - A żyć z czegoś trzeba, a stanowisko wicestarosty jest gwarancją pracy na najbliższe 5 lat, nawet gdyby T. Tomaszewskiemu powinęła się noga w najbliższych wyborach – dodaje nasz informator.

Sam zainteresowany cały czas jednak się zastanawia nad objęciem tego stanowiska (wiąże się to też z rezygnacją z mandatu radnego Sejmiku). - Rozważane są takie koncepcje. Decyzja należy do mnie, nie jest łatwa, bo poparcie 21 tysięcy 900 wyborców zobowiązuje do pracy w Sejmiku. Ostateczną decyzję podejmę w najbliższy wtorek lub środę – powiedział nam dzisiaj T. Tomaszewski.

Kto z Lewicy miałby objąć stanowisko nieetatowego członka Zarządu Powiatu? - Lista osób jest długa i na razie nie ma jeszcze decyzji – zaznacza nasz informator.

Gruszczyński nie chciał, ale będzie musiał
W przypadku funkcji starosty, tutaj od początku mówiło się, że zostanie nim lider PO w powiecie – Piotr Gruszczyński. On sam temu nie zaprzeczał. - Nie ukrywam, że moje nazwisko było wymieniane pod tym kątem. Ale mi dzisiaj jest trudno powiedzieć, czy chciałbym się podjąć tego zadania w kontekście dramatycznej sytuacji finansowej starostwa. Po drugie, być może to jest teraz czas na młodych – powiedział nam podczas wieczoru wyborczego.

Oprócz niego przewijały się też nazwiska m.in. Dariusza Pilaka, starosty powiatowego w latach 2010 – 2014 czy Czesława Kruczka, byłego wiceprezydenta Gniezna. Pierwszy z tej dwójki – jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy – nie był ostatecznie zainteresowany, a na drugiego ponoć nie bardzo chciała się zgodzić Lewica.

Liderzy Sojuszu Lewicy Demokratycznej nalegali, by starostą był szef Platformy w powiecie gnieźnieńskim – Piotr Gruszczyński. - SLD chce by za sterami powiatu w najbliższej kadencji zasiedli szefowie obu partii tworzących koalicję, czyli P. Gruszczyński i T. Tomaszewski – mówi osoba blisko związana z Koalicją Obywatelską.

Początkowo P. Gruszczyński nie chciał za bardzo obejmować stanowiska starosty. Składać się na to miały dwa powody. - Po pierwsze, Piotr Gruszczyński chce za rok startować do Sejmu i ma obawy, że rządzenie przez rok powiatem, biorąc pod uwagę m.in. sprawa ciągnącej się rozbudowy szpitala i inne problemy powiatu, mogłyby mu zaszkodzić przy wyborach parlamentarnych – podkreśla nasz informator.

Po drugie – jak się mówi nieoficjalnie – obejmując funkcję starosty, P. Gruszczyński straci znacznie pod kątem finansowym. Z czego to wynika? Otóż P. Gruszczyński, który obecnie jest dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Poznaniu zarabia – jak wynika z oświadczenia majątkowego za rok 2017 – 236.577,36 zł rocznie! Przechodząc do pracy na stanowisko starosty zarabiałby rocznie „zaledwie” około 142 tysięcy złotych.

Ostatecznie jednak – kilkadziesiąt godzin temu – Piotr Gruszczyński podjął decyzję, że będzie starostą! Duży wpływ na to miały opinie zarówno jego kolegów partyjnych, jak i koalicjantów, że jako radny, który zdobył najlepszy wynik w całym powiecie gnieźnieńskim w wyborach do Rady Powiatu, czyli 2.042 głosy, nie może uchylać się od odpowiedzialności i wziąć na swoje barki rządzenie powiatem w najbliższej kadencji.

- Piotr chce pokazać, że w przeciwieństwie do liderów innych partii, nie będzie rządzić z tylnego siedzenia, tylko całą odpowiedzialność za powiat gnieźnieński, za wszystkie decyzje związane z rozwojem powiatu, jako poważny lider partii i poważny polityk, bierze na siebie. Stąd jego decyzja o objęciu funkcji starosty, mimo że straci na tym finansowo – mówi nam osoba z bliskiego otoczenia PO.

Do Piotra Gruszczyńskiego nie udało nam się dzisiaj dodzwonić.

Kto do Zarządu? Kto straci pracę?
Jak już wspomnieliśmy, funkcję etatowego i nieetatowego członka Zarządu obejmą członkowie Platformy Obywatelskiej. W tym przypadku, jak i w przypadku nazwisk nowych dyrektorów w Starostwie Powiatowym, lista nazwisk jest długa. Mówi się, że do pracy w Starostwie, powróci m.in. Wojciech Krawczyk (członek Zarządu Powiatu w latach 2010 - 2014), blisko współpracownik P. Gruszczyńskiego. - Ja jeszcze nic nie wiem, trwają rozmowy – odpowiada pytany dzisiaj o to W. Krawczyk.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika też, że być może oferta pracy w Starostwie (na dyrektorskim stanowisku) złożona zostanie m.in. Eugeniuszowi Zamiarowi, wieloletniemu wójtowi gminy Niechanowo, który przegrał wybory na to stanowisko 21 października.  

Do pracy jako nieetatowi członkowie Zarządu wymieniani są też m.in. Jaromir Dziel, Dariusz Pilak, czy Radosław Sobkowiak. Z kolei wśród kandydatów na etatowego członka Zarządy nieoficjalnie pada nazwisko Małgorzaty Cichomskiej-Szczepaniak, obecnej dyrektor Wydziału Zdrowia Starostwa Powiatowego w Gnieźnie, a w przeszłości m.in. wiceprzewodniczącej Rady Miasta Gniezna w kadencji 2014 – 2018 czy też kandydatki na prezydenta Gniezna w 2010 roku.

Wymiana kadr w starostwie
Jak po każdych wyborach i zmianie władzy, także i po tegorocznych zapowiada się wymiana urzędników pracujących w Starostwie Powiatowym w Gnieźnie. - W związku z faktem, że w Sejmiku będzie nadal rządzić koalicja Platformy z PSL, to pojawił się pomysł, by „oszczędzić” i nie zwalniać z pracy w Starostwie tych urzędników, którzy zostali zatrudnieni z nadania PSL, a wielu takich jest. Ma być to swoista karta przetargowa w rozmowach z Urzędem Marszałkowskim np. w kwestii pieniędzy na szpital – uważa nasz informator.

Z informacji do których dotarliśmy wynika też, że po objęciu władzy przez nową koalicję nastąpi reorganizacja wydziałów starostwa. Między innymi obecny Wydział Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji zostanie podzielony i – tak jak było w kadencji 2010 – 2014 – kultura i sport powrócą do Wydziału Edukacji, a turystyka i promocja będą ponownie odrębnym wydziałem.

Wiadomo też, że zmienią się dyrektorzy tych wydziałów: Marcin Makohoński został radnym powiatowym z ramienia Prawa i Sprawiedliwości i nie może pełnić tej funkcji (ma go zastąpić zupełnie nowa osoba związana od lat z turystyką, niezaangażowana politycznie i nie zasiadająca w żadnej radzie). Nieoficjalnie mówi się, że również Jerzy Paweł Lubbe, aktualny dyrektor Wydziału Edukacji ma niewielkie szanse na zachowanie swojej posady. Zagrożonych jest też przynajmniej 3 innych dyrektorów.

Dotarliśmy też do informacji, że nowy starosta chce zbudować silną komórkę public relations, która ma prowadzić profesjonalną politykę informacyjną Starostwa i dbać o dobry wizerunek powiatu. - Słaba polityka informacyjna Zarządu Powiatu kończącej się kadencji, a przede wszystkim brak rzecznika prasowego z prawdziwego zdarzenia i brak jednolitego przekazu, przyczyniła się między innymi do porażki Prawa i Sprawiedliwości, stąd liderzy nowej koalicji nie chcą powtórzyć tego błędu – mówi nasz informator.

O kolejnych zmianach organizacyjnych i kadrowych w Starostwie, jak i w Radzie Powiatu poinformujemy już wkrótce.

39 komentarzy

  • reda
    reda środa, 31, październik 2018 17:30 Link do komentarza Raportuj

    do Platformers: Nie strasz, nie strasz, bo się z.......sz, !!!! Platformerski ko...ku ;)

  • w szoku
    w szoku środa, 31, październik 2018 12:27 Link do komentarza Raportuj

    Za co ten człowiek zarabiał takie pieniądze ???? P. Gruszczyński, który obecnie jest dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Poznaniu zarabia – jak wynika z oświadczenia majątkowego za rok 2017 – 236.577,36 zł rocznie!

  • Platformers
    Platformers poniedziałek, 29, październik 2018 10:01 Link do komentarza Raportuj

    Oj, drżyjcie pisiory! Zemsta będzie straszna!

  • Doris
    Doris poniedziałek, 29, październik 2018 09:16 Link do komentarza Raportuj

    Panie Piotrze czas by się Pan wykazał, a nie tylko gadał!!!!!!

  • Marek Urbaniak
    Marek Urbaniak niedziela, 28, październik 2018 20:31 Link do komentarza Raportuj

    Trzymam kciuki by pan Tomaszewski się zgodził, bo będzie gwarantem solidnej i konkretnej roboty w powiecie. Panie Tadeuszu niech się Pan zgodzi!

  • Piotr Gierczyński
    Piotr Gierczyński niedziela, 28, październik 2018 17:45 Link do komentarza Raportuj

    Panowie, wszystkie pieniądze pochodzą od podatników, czyli mieszkańców naszego kraju i nie ważne, czy coś się samofinansuje, czy jest z naszych podatków. Na wszystkich urzędników, w tym dyrektora WORD płacą obywatele.

  • Urzędnik
    Urzędnik niedziela, 28, październik 2018 16:55 Link do komentarza Raportuj

    Do dobrazmiana: po takim wpisie w którym umiesz tylko obrażać innych widać jaki poziom reprezentujesz. Jesteś kiepem nad kiepami i miejsca przy Poznańskiej na ciebie czeka.

  • dobrazmiana
    dobrazmiana niedziela, 28, październik 2018 14:10 Link do komentarza Raportuj

    Urzędniku nie osmieszaj się. Chyba że jesteś typowym wyborcą PISU i nie przeskoczysz pewnego poziomu intelektualnego. Spróbuję wytłumaczyć. Wojewódzki ośrodek ruchu drogowego to owszem jednostka organizacyjna urzędu Marszałkowskiego. Ale to nie jest jednistka utrzymywana z podatków mieszkańców województwa tylko jednostka samofinansujaca. Więcej przynosząca dochód dla urzędu, z którego marszałek kupuje na przykład karetki pogotowia, które mogą Ciebie przetransportować dajmy na to na przykład do szpitala na poznańskiej również utrzymywanego przez Marszałka. Źródłem dochodu Word są opłaty za świadczone usługi w zakresie przeprowadzonych egzaminów. I jeszcze jedno na rynku jest konkurencja każdy może wybrać Word w którym chce zdawać. A immanentną cechą podatków jest ich przymus. Zrozumiałeś?

  • Urzędnik
    Urzędnik niedziela, 28, październik 2018 10:45 Link do komentarza Raportuj

    Do jaś: owe opłaty to nic innego jak nasza danina na rzecz państwa, czyli z naszych podatków ma wypłatę. WORD to nie jest prywatna instytucja, tylko podlega urzędowi marszałkowskiemu, który opłacany jest z naszych podatków

  • Piter
    Piter niedziela, 28, październik 2018 10:06 Link do komentarza Raportuj

    Lizusy podpisują się imieniem i nazwiskiem...Zaczyna się nowa karuzela dupowłazów... Psioczą na PIS, na PSL, a robią to samo... Polityk a to popaprana działka, jak najdalej dla zdrowia psychicznego i moralnego.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.