http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

PiS uważa: Starosta Gruszczyński do dymisji...

Wyróżniony PiS uważa: Starosta Gruszczyński do dymisji...

Czy nowy starosta gnieźnieński - Piotr Gruszczyński powinien się podać do dymisji? Tak uważają politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy twierdzą, że nie jest on przygotowany do pełnienia tej funkcji, a do tego próbuje okłamywać opinie publiczną. Kością niezgody jest oczywiście sprawa dalszej rozbudowy szpitala powiatowego, która powinna zakończyć się najpóźniej w 2020 roku.


Dlaczego nowego starosta tak szybko zniechęcił do siebie największy klub opozycyjny w Radzie Powiatu Gnieźnieńskiego, czyli Prawo i Sprawiedliwość? – Jego wypowiedzi niestety świadczą o tym, że dopiero jak został starostą, to zdał sobie sprawę z tego, że właściwie nie ma żadnego pomysłu na temat rozwiązania najważniejszych kwestii dotyczących naszego powiatu, czyli szpitala i nie ma też kadr, które mogłyby te zadania realizować – argumentuje Zbigniew Dolata, poseł PiS i szef struktur powiatowych partii, która rządziła powiatem przez ostatnie 4 lata i która wróciła do rozbudowy szpitala powiatowego przy ulicy 3 Maja w Gnieźnie. – Świadczy o tym to stwierdzenie, że on uważa, iż dyrekcja tego szpitala powinna pozostać, bo obecna dyrekcja szpitala wie, jak tę rozbudowę prowadzić. Tylko, że wcześniej z działaniami nieformalnymi starał się zmusić dyrekcję szpitala do ustąpienia, pana dyrektora Bestwinę i panią dyrektor Jachimczyk, nawet wysłał list otwarty, w którym zakazał jakichkolwiek działań dyrektorowi Bestwinie. Przez cztery lata Platforma i SLD atakowały dyrekcję szpitala, domagały się dymisji dyrekcji i dzisiaj po wyborach nagle panowie Tomaszewski i Gruszczyński mówią, że to są najlepsi ludzie do realizacji tej inwestycji, tylko nie wiedzą, że tę inwestycję realizował oczywiście ZOZ, Szpital Pomnik Chrztu Polski, ale inwestorem było starostwo, pani starosta Tarczyńska i Zarząd Powiatu Gnieźnieńskiego – tłumaczy Z. Dolata.

Ze strony PiS pada propozycja, żeby nowy starosta sam podał się do dymisji. – Tak naprawdę powinien się podać do dymisji, skoro nie wie, co zrobić dalej i skoro posuwa się do kłamstwa, jeśli chodzi o finansowanie tej rozbudowy, bo co powiedział na tej konferencji, na której prezentowano ten rzekomy program nowej koalicji Platformy z SLD? Że on przestrzegał, że rozbudowa będzie kosztowała, 4 lata temu mówił 32 miliony, potem 81 milionów, potem 91 milionów, teraz pewnie ponad 100, a łatwo stwierdzić, ile te koszty wynoszą w rzeczywistości – twierdzi parlamentarzysta PiS-u, który wylicza następnie, ile kosztuje całkowita rozbudowa szpitala powiatowego. – Według przetargu 61,5 mln złotych. Pierwszy etap to jest 34,5 mln złotych. Drugi, który miał się skończyć w roku 2018, nie cała inwestycja, jak kłamliwie mówi pan Gruszczyński, drugi etap - 12,5 miliona w roku 2019 i trzeci etap w roku 2020 - 14,5 miliona, czyli łącznie 61,5 miliona, nie żadne 100 milionów – wskazuje Z. Dolata.

– My w ciągu czterech lat rządów zainwestowaliśmy w szpital ponad 52 miliony, zwiększając wartość majątku szpitala z 24 do blisko 80 milionów złotych i dzisiaj temu Zarządowi Platformy i SLD pozostało do zrobienia, żeby zakończyć inwestycję, żeby zakończyć ten obiekt „D”, tę nową część szpitala za 24 miliony złotych, wedle przetargu miało to być 27 milionów, ale my zrobiliśmy już więcej w pierwszym etapie, niż pierwotnie przewidywano i to jest SOR, który jest skończony i lądowisko. My wydaliśmy w roku 2018  z budżetu powiatu 17,5 miliona złotych, a oni maja do wydania w następnym roku 12,5 milionów, żeby realizować i kontynuować te inwestycję i dla nich to jest niemożliwe do zrealizowania? No to jeśli nie maja takiej wiedzy, takich umiejętności, żeby to zrobić, to powinni się podać do dymisji – mówi poseł Dolata.   

Radni opozycyjnego już teraz Prawa i Sprawiedliwości nie mogą zrozumieć też niepowołania na funkcje prezydialne w Radzie Powiatu Gnieźnieńskiego swoich przedstawicieli. – Jesteśmy tym trochę zaskoczeni i zniesmaczeni, wszyscy uznajemy to za skandal, bo zawsze było dobrym obyczajem i praktyką, aby przedstawiciela największego klubu opozycji zaprosić do prezydium Rady Powiatu, jak również pozwolić, aby przedstawiciel tego klubu opozycyjnego przewodniczył jakiejkolwiek komisji w Radzie Powiatu, a zwłaszcza, co jest zawsze ważne w komisji rewizyjnej – uważa Andrzej Kwapich, radny powiatowy Prawa i Sprawiedliwości. – Niestety przedstawiciele nowej koalicji rządzącej nie wznieśli się na te wyżyny, aby dochować dobrych obyczajów. Nie wiem, czego się boi nowa koalicja, ale nie jest to spójne z tymi deklaracjami, które wszem i wobec głoszą, że chcą z nami współpracować, że liczą na naszą pomoc. Te działania i decyzje, które podjęli na pierwszej Radzie Powiatu pokazały, że niestety ich deklaracje nie są spójne z ich rzeczywistym działaniem, a to nie wróży najlepiej na najbliższe 5 lat, jeśli chodzi o dobrą współpracę w Radzie Powiatu Gnieźnieńskiego – dodaje A. Kwapich.

Ich zdaniem, takie zachowanie jest dowodem lekceważenia 27-procentowego elektoratu mieszkańców powiatu gnieźnieńskiego, którzy oddali swój głos na Prawo i Sprawiedliwość. – W mojej ocenie tak jest, bo 16 280 mieszkańców naszego powiatu jednak poparło Prawo i Sprawiedliwość, co przełożyło się ostatecznie na siedem mandatów do Rady Powiatu Gnieźnieńskiego. Ostatnia sesja Rady Powiatu Gnieźnieńskiego pokazała, że obecnie rządzący, koalicja Platformy Obywatelskiej - Nowoczesnej - Sojuszu Lewicy Demokratycznej nie docenia tego elektoratu – mówi Marcin Makohoński, który jest przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Powiatu Gnieźnieńskiego. – My zgłaszaliśmy swoich kandydatów na wiceprzewodniczącego Rady Powiatu Gnieźnieńskiego, na przewodniczącego komisji rewizyjnej i ci kandydaci nie znaleźli uznania, zostali odrzuceni przez koalicję rządzącą i doszło do pewnego zaburzenia takich dobrych praktyk będących w samorządzie. Ja przypomnę poprzednią kadencję rady Powiatu, gdzie i wiceprzewodniczący był z opozycji, z największego klubu opozycyjnego i naturalnym było, że przewodniczącym komisji rewizyjnej będzie przedstawiciel klubu opozycyjnego. Tym razem nie zachowano tej zasady, zlekceważono ją i koalicja rozdała władzę pomiędzy swoich i to jest bardzo nieciekawa sytuacja – zauważa M. Makohoński.

Jak zatem ugrupowanie to będzie funkcjonować jako opozycja? – My będziemy opozycją merytoryczną, ale twardą i konsekwentnie będziemy sprawdzali poczynania rządzących. Jesteśmy przygotowani także reagować, jeżeli dobro powiatu będzie zagrożone w jakiś sposób. Nie pozwolimy również na to, aby ambicje osobiste, ambicje polityczne przeważyły nad interesem społecznym, po prostu będziemy opozycję propowiatową – zapowiada przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości.

13 komentarzy

  • Głos ludu
    Głos ludu niedziela, 02, grudzień 2018 00:22 Link do komentarza Raportuj

    Wszyscy jesteśmy jedną rodziną, widać po
    decyzjach kadrowych nowego starosty. Ciekawe kto na dyrektora szpitala, pewnie inni członkowie tej rodziny. Muszą krytykować PiS, bo jak argumentować wpychanie swoich na stanowiska? To dla wszystkich osób dostajacych dzięki nim pracę.

  • Zima
    Zima czwartek, 29, listopad 2018 21:51 Link do komentarza Raportuj

    Niektórzy się zdziwią po audycie jakim dnem zarządzczym okaże się PiS. I pomyśleć że kandydatka PiS w ostatnich wyborach, prominentna persona poprzedniej władzy chciała naprawiać urząd Marszałkowski i zająć się poziomem zdawalności egzaminów na prawo jazdy

  • Zbulwersowana gnieznianka
    Zbulwersowana gnieznianka czwartek, 29, listopad 2018 20:59 Link do komentarza Raportuj

    Jak wam nie wstyd - narobiliscie tyle długów bałaganu wprost kataklizm finansowy w kasie powiatu.tyle prawa zlamaliscie , ludzi omamiliscie jakimiś sukcesami , które nie istnieją. Klamczuchy. I jeszcze macie czelność dziennikarzom głowę zawracać jakimiś żałosny konferencjami. Hańba.

  • Włodek Goliński
    Włodek Goliński czwartek, 29, listopad 2018 11:58 Link do komentarza Raportuj

    Poseł Dolata już robi kampanię przed przyszloroczymi wyborami. Taka polityka, tacy politycy.

  • Ala Staniszewska
    Ala Staniszewska czwartek, 29, listopad 2018 11:55 Link do komentarza Raportuj

    Pewne pokolenia muszą w Gnieźnie przeminąć by powróciła normalność i zdrowe relacje między politykami. Inaczej będzie jeszcze gorzej i będą coraz większe konflikty, które nikomu nie służą a jedynie szkodzą naszemu miastu i powiatowi.

  • Gnieznianin
    Gnieznianin czwartek, 29, listopad 2018 11:51 Link do komentarza Raportuj

    Jeden drugiego jest warty. Takich mamy polityków....

  • Ron
    Ron czwartek, 29, listopad 2018 00:36 Link do komentarza Raportuj

    Oni jako pis niby mają być propowiatowi????? Takiego skeczu już dawno nie słyszeliśmy. Warto jednak mówiąc coś zastanowić się. Wybory pokazały, gdzie ich miejsce. Sprane twarze mają ci obłudnicy ze zdjęcia

  • Witkowianka
    Witkowianka środa, 28, listopad 2018 17:46 Link do komentarza Raportuj

    A czy ktoś wie gdzie pracę dostała podczas ostatniej kadencji żona Pana radnego Kwapicha?

  • Wyborca
    Wyborca środa, 28, listopad 2018 15:49 Link do komentarza Raportuj

    Pan Makohoński już pokazał jaki potrafi być propowiatowy kiedy mandat radnego zamienił na dyrektorski stołek w starostwie

  • Polatany
    Polatany środa, 28, listopad 2018 15:17 Link do komentarza Raportuj

    Dziwne co ten Dolata wygaduje bo inżynier budowy mówi ze zbudowano 1/3 a na resztę potrzeba co najmniej 60 mln. To jaka jest prawda?

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.