http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Dlaczego polskie dzieci nie jedzą zdrowo?

Wyróżniony Dlaczego polskie dzieci nie jedzą zdrowo?

Za nami VI Powiatowe Forum Zdrowia, które poświęcono tym razem problematyce otyłości młodego pokolenia. Problem jest bardzo poważny, a jego skalę określają wskaźniki, które mówią o otyłości u dzieci w wieku 11 lat w Polsce i które biją na alarm.


Na spotkanie zaproszono grupy uczniów z kilku szkół podstawowych w Gnieźnie, dla których przygotowano krótką prelekcję oraz warsztaty opracowywania zdrowego jadłospisu zbilansowanego dla dzieci i młodzieży. – 22 proc. dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów w Polsce to dzieci z otyłością i z tego tylko 5 proc. ma genetyczne uwarunkowania, a u 95 proc. spośród tych dzieci otyłość wynika po prostu z przekarmienia – zauważa Małgorzata Cichomska-Szczepaniak, dyrektor Wydziału Zdrowia w Starostwie Powiatowym w Gnieźnie. – Czego brakuje? Przede wszystkim brakuje regularnych posiłków, zdrowych posiłków, za dużo w nich jest soli i cukru. Chcemy uczyć dzieci, jak powinien wyglądać i na czym polega posiłek prawidłowo zbilansowany. Otyłość u dzieci w wieku 11 lat w Polsce to 29 proc. i ten odsetek jest najwyższy na świecie – dodaje M. Cichomska-Szczepaniak.

Diagnoza pada właściwie w pierwszym spostrzeżeniu głównej prelegentki tego forum. – Dzieci w każdym względzie naśladują, a wręcz kopiują dorosłych, więc niestety to dorośli z reguły przekazują im złe wzorce żywieniowe – tak uważa Aneta Zielińska-Żybura, specjalista pielęgniarstwa pediatrycznego i pracownik Państwowej Wyższej Szkoły zawodowej w Gnieźnie. – Często niestety już dzieci w 6-12 miesiącu ich życia są przekarmiane, bo zwiększa się kaloryczność ich produktów i dosalając lub dosładzając im posiłki, dając przekąski czy soki, nawet będące w 100 proc. owocowe. Otyły przedszkolak, to będzie w 30 proc. otyły dorosły, a otyły szkolniak, tj. taki 15-latek, to będzie w 70 proc. otyły dorosły. Więc wszystkie te negatywne wzorce przekazywane dzieciom właśnie przez dorosłych mają swoje konsekwencje w późniejszym czasie – mówi A. Zielińska-Żybura.

Co dzieci usłyszały dziś podczas spotkania ze specjalistami? – Na pewno musimy przekazać im dane liczbowe, bo do dzieci najlepiej docierają liczby właśnie. Potem należałoby je uświadamiać, jakie zagrożenia niesie otyłość czy nawet nadwaga, bo większość społeczeństwa uważa nadwagę za kwestię estetyczną, która dotyczy tylko naszego wyglądu, a ja chcę powiedzieć, że to nie tylko kwestia estetyczna, bo ona prowadzi do wielu chorób – tłumaczy prelegentka, która podkreśla, że obecnie choroby ciśnienia tętniczego są rozpoznawalne u dzieci w wieku wczesnoszkolnym. – To są przecież także choroby związane ze stawami, wady postawy oraz cukrzyca, która również coraz częściej występuje u najmłodszych i to wszystko jeszcze szybciej prowadzi w konsekwencji do wielu innych chorób, dużo gorszych – przestrzega A. Zielińska-Żybura.

Co zatem powinno się wykreślić z dziecięcego jadłospisu natychmiast i bezpowrotnie? – Wszystkie puste kalorie, nadmierna ilość cukrów prostych i to są te wszystkie przekąski, napoje energetyczne i soki, bo nawet w sokach niektórych, tzw. 100-procentowych mamy tak naprawdę dużo cukru. Powinny zniknąć wreszcie wszystkie przekąski typu fast-food i powinno się natychmiast przestać traktować bycie w barze typu fast-food traktować jako nagrodę, bo wtedy my dążymy do tego i tego chcemy. W taki sposób trzeba wpajać naszym dzieciom, jakie są zasady zdrowego odżywiania i to zadziała – podsumowuje dzisiejszy gość Starostwa Powiatowego w Gnieźnie.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.