http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/Wybory_2018/makohonski_informacjelokalne.jpg

Czy problemy PKS Gniezno można rozwiązać?

Wyróżniony Czy problemy PKS Gniezno można rozwiązać?

O tym, że sytuacja ekonomiczna w gnieźnieńskim PKS jest bardzo trudna zaczęło się mówić dopiero w momencie, gdy przedsiębiorstwo zostało zmuszone do ograniczenia kursów autobusowych. Spółka zmaga się już dość długo ze swoimi problemami i wydaje się dziś, że ich zawrócenie jest możliwe wyłącznie pod jednym warunkiem.


Co dalej z tym największym publicznym przewoźnikiem w powiecie gnieźnieńskim? PKS Gniezno ograniczyło swoje kursy od września i autobusy tego przedsiębiorstwa jeżdżą obecnie już tylko na trasach najbardziej uczęszczanych. Zrezygnowano m. in. z wielu połączeń do Poznania, Czerniejewa, Kłecka, Kiszkowa, Łopienna i Janowca Wielkopolskiego. – Wszystkie działania PKS Gniezno, które zostały zapoczątkowane z końcem wakacji miały na celu jedną rzecz, że ja zostałem powołany na funkcję prezesa tej spółki 25 lipca 2018 roku i przychodząc do spółki spotkałem się z pewnymi trudnościami, a są to nierentowne kursy na komunikacji otwartej – mówi Tomasz Zieliński, prezes PKS Gniezno.

Podczas zwołanej konferencji prezes spółki poinformował o natychmiast zaproponowanym przez siebie rozwiązaniu tej sytuacji. – Teraz sprawa wygląda w ten sposób, że nasze działania w celu utrzymania komunikacji i zapewnienia transportu dla osób, które mają dojechać do większych placówek było to, żebyśmy niczego na dzień dzisiejszy nie zamykali od razu, bo takie były przesłanki, by to zrobić. Te działania były skierowane do włodarzy wszystkich małych placówek, które są w okolicach Gniezna, czyli wszystkich wójtów i burmistrzów z powiatów gnieźnieńskiego i wrzesińskiego, celem dofinansowania tych kursów, które prowadzone są na ich terenach. Nasza propozycja wynika z tego, że mała ilość pasażerów przekłada się na nierentowne kursy i te dopłaty miałyby być gdzieś w granicach 85 groszy za każdy kilometr do końca tego roku i to wynika z wyliczeń, które sobie zrobiliśmy – tłumaczy T. Zieliński.

– W ten sposób chcieliśmy podjąć rozmowy, jak miałaby wyglądać komunikacja od Nowego Roku, żeby nie wprowadzać niepotrzebnego chaosu związanego z komunikacją. To włodarze wszystkim mniejszych miejscowości mieli określić, na jakich trasach dokładnie mamy jechać i z którego miejsca mamy zabierać pasażerów, bo to oni powinni znać swoje miejscowości i te takie białe plamy, które powstają tam, gdzie pasażerów nie zabieramy. Te kursy, które zlikwidowaliśmy, czyli 31 kursów w 8 gminach, to jest praktycznie 7 proc. z tego, co zostało w obecnym rozkładzie jazdy i mamy już głos od pana wójta Łozowskiego z gminy Łubowo, który po wyeliminowaniu linii komunikacyjnej na jego terenie zgłosił się już do nas, poprosił o wznowienie i zobowiązał się do tej dopłaty, więc chcemy powiedzieć, że tu nie będzie problemy, bo na dwa powiaty, które obsługujemy to będzie kwota ok. 100 tys. złotych miesięcznie – dodaje prezes PKS Gniezno.

Gospodarz spotkania przypomniał, na czym polega organizacja przewozów publicznych na terenie jednostek samorządowych. – Do mojego biura zgłaszają się różni mieszkańcy powiatu gnieźnieńskiego z prośbą o interwencję, alarmujący, zaniepokojeni czy protestujący, bo sam nie wiem, jak mam to nazwać. Ja chcę przypomnieć, że nie tylko przewoźnik jest odpowiedzialny za organizację transportu publicznego. Z mocy ustawy samorządowej, taki obowiązek jest także nałożony na samorząd, ten gminny i również powiatowy – uważa Krzysztof Ostrowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości z Gniezna, który wystosował dziś apel do wszystkich władz samorządowych. – Rozmawiałem z kolegami samorządowcami i nikt tu nie odżegnuje się jakoś specjalnie od tego problemu. Wiem, że wszyscy chcą tutaj dołożyć do tych kursów nierentownych, ale odkładają to na rok przyszły, a potrzeba wystąpiła tu i teraz. Mój apel jest taki, żeby podejść do tego z uwagą, bo ludzie mają rzeczywiście duży problem, ale będzie organizowane przez panią starostę spotkanie, gdzie będziemy wszyscy zaproszeni. Apeluję do wszystkich włodarzy gmin, żeby porozumieć się z panem prezesem i podpisać umowę, żeby te kursy były jak najszybciej wznowione – proponuje K. Ostrowski.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.