http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Wysoka wygrana Mieszka w Koszalinie

  • Napisane przez Maciej Maciejewski
  • Dział: Sport
  • 0 komentarzy
Wyróżniony Fot. archiwum Fot. archiwum

Piłkarze Mieszka Gniezno udali się na kolejny pojedynek ligowy, ponownie na wybrzeże. Tym razem do Koszalina, by tam zmierzyć się z miejscowym Bałtykiem. Gnieźnianie z tej potyczki wyszli zwycięsko, pokonują gospodarzy 4:1.


Od pierwszego gwizdka sędziego, podopieczni trenera Bekasa  uzyskali przewagę mając całkowicie pod kontrolą boiskowe wydarzenia, a warto dodać, że spotkanie toczyło się w bardzo trudnych warunkach, przy nieustająco padającym deszczu. W pierwszym kwadransie biało-niebiescy mieli kilka sytuacji pod bramką Oskara Pogorzelca, ale tylko Radosławowi Mikołajczakowi udało się pokonać golkipera gospodarzy. W 13 minucie wychowanek koszalińskiego klubu, po podaniu Mateusza Roszaka, najprzytomniej znalazł się pod bramką Bałtyku i z bliska wpakował futbolówkę do siatki. W kolejnych minutach Mieszkowcy nadal prowadzili grę i atakowali bramkę Pogorzelca. W 33 minucie do siatki miejscowych trafił Bartosz Kalupa, ale arbiter gola nie uznał, gdyż podający Krzysztof Biegański niby wyjechał z piłką już za linię końcową. Na przerwę zespoły zeszły z wynikiem 1:0 dla Mieszka.

Druga połowa rozpoczęła się znakomicie dla gnieźnian. Katastrofalne nieporozumienie Oskara Pogorzelca z Arkadiuszem Jasitczakiem wykorzystał były gracz Bałtyku Łukasz Zagdański, który posłał piłkę do pustej bramki i goście prowadzili już różnicą dwóch trafień. W 61 minucie w pole karne Bałtyku dośrodkował Mateusz Roszak, a tam najlepiej odnalazł się Tomasz Bzdęga, który strzałem głową po raz trzeci pokonał Pogorzelca. Dwie minuty po trzecim golu, nieliczni kibice obejrzeli czwartego. Ponownie na listę strzelców wpisał się Zagdański. Tym razem napastnik Mieszka wykorzystał zamieszanie pod bramką Bałtyku i strzałem z bliska posłał piłkę do siatki. W kolejnych minutach przyjezdni mieli następne doskonałe sytuację do podwyższenia wyniku. Między innymi arbiter nie uznał trafienia Krzysztofa Biegańskiego, wskazując minimalną pozycją spaloną naszego zawodnika. Ponadto Biegański nie zdołał wykorzystać sytuacji sam na sam z Pogorzelcem, a piękne uderzenie Krzysztofa Bartoszaka niemal w samo okienko koszalińskiej bramki w fenomenalny sposób obronił bramkarz zespołu z Koszalina. Niestety wysokie prowadzenie, wprowadziło w szyki obronne zespołu Mieszka zbyt duże rozluźnienie i w 86 minucie Dawid Gruchała Węsierski wykorzystał serial błędów defensywy biało-niebieskich zdobywając honorowego gola dla Bałtyku. Ostatecznie zespół Mieszka pokonał w Koszalinie Bałtyk 4:1.

Mieszko: Sławomir Janicki, Hubert Kantorowski (60 Adrian Kaliszan), Michał Steinke, Sebastian Golak, Radosław Jasiński, Krzysztof Biegański, Bartosz Kalupa (68 Damian Pawlak), Mateusz Roszak, Tomasz Bzdęga, Radosław Mikołajczak (60 Łukasz Bogajewski), Łukasz Zagdański (65 Krzysztof Bartoszak)

Teraz przed piłkarzami Mieszka bardzo trudny domowy mecz. W najbliższą sobotę o godzinie 15.00 przyjedzie na ul. Strumykową niepokonany w tym sezonie Świt Szczecin.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.