http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Rowerem do Śremu, Kościana i Grodziska Wielkopolskiego

Wyróżniony Rowerem do Śremu, Kościana i Grodziska Wielkopolskiego

- Na kolejna rowerową wycieczkę postanowiliśmy się wspólnie z kolegą Bartkiem wybrać do Śremu, Kościana oraz Grodziska Wielkopolskiego. Początkowo planowaliśmy wyjazd rowerem do Koła jednak prognoza pogody na ten dzień zakładała od godz. 11.00 będzie w miarę silny wiatr zachodni co oznaczało w konsekwencji zmianę trasy wyjazdu na wyżej podaną. Jednocześnie nie były przewidywane żadne opady deszczu – mówi Jacek Walkowiak.


Jacek Walkowiak, pasjonat lokalnej komunikacji publicznej, ale też wielki miłośnik rajdów rowerowych wraz z kolegą Bartkiem, z Gniezna wyjechali ok. godz. 3.30, kierując się do Czerniejewa (ruch aut o tej godzinie jest wręcz zerowy). Następnie przez Neklę, Środę Wielkopolską (chwilka postoju nad Jeziorem Średzkim), Zaniemyśl i ok. godz. 7.10  zameldowali się na przepięknym i urokliwym śremskim rynku.

- Od Gniezna aż do Śremu jedziemy cały czas głównymi drogami co oznacza, iż jedzie się bardzo dobrze a z racji niedzieli ruch aut jest minimalny. Śrem to także jedno z większych miast w Wielkopolsce pozbawione ruchu pociągów pasażerskich, bowiem przez miasto przebiega linia kolejowa Czempiń – Mieszków (Jarocin) na której ruch pociągów zlikwidowano pod koniec lat 90 tych ubiegłego wieku – opowiada Jacek.

- Dalej planujemy dojechać do Kościana ale mamy tu mały dylemat którędy jechać, ostatecznie po konsultacji z jedną z miejscowych osób decydujemy się na jazdę przez Błociszewo, Donatowo i Stary Gołębin. Wybór tej drogi okazuje się być strzałem w „10”. Trasa jest bardzo urokliwa a są momenty, iż bardzo piękna krajobrazowo. Niewielki ruch sprawia iż jedzie się bardzo bezpiecznie – dodaje.

Około godz. 9.00, rowerzyści osiągają kolejny cel wyjazdu którym jest Kościan. Wjeżdżając do niego napotykają  na deszcz, który w późniejszej fazie przeradza się w ulewę. Wjeżdżają na chwilkę na kościański rynek, który niestety jest w remoncie. Zatrzymują się tu dosłownie na chwilkę i śmigają dalej do kolejnej miejscowości, która jest ich celem wyprawy a więc do Grodziska Wielkopolskiego.

- Po wyjeździe z Kościana pogoda robi się przepiękna ale niestety pojawia się bardzo silny zachodni wiatr który utrudnia jazdę ponieważ teraz jedziemy na północny zachód. DK nr 308 która łączy Gostyń z Nowym Tomyślem utrzymana jest w bardzo dobry stanie. Co jakiś czas przejeżdżamy także przez przejazdy kolejowe na nieczynnej od połowy lat 90-tych linii kolejowej która łączyła Opalenicę z Kościanem. Ok. godz. 11 w końcu jesteśmy w Grodzisku Wielkopolskim wjeżdżamy na Rynek i jesteśmy nim zachwyceni. Rynek jest przepiękny, spaceruje na nim także bardzo wielu ludzi – opowiada J. Walkowiak. - Przypominamy sobie historię jak na początku wieku Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski potrafiła wyeliminować w Pucharze UEFA choćby Manchester City, teraz gra na nim poznańska Warta, która puka do bram ekstraklasy piłkarskiej. Po godzinnym odpoczynku ruszamy w kierunku Gniezna jadąc najkrótszą drogą a więc DK 32 która łączy Poznań z Gubinem m.in. przez Zieloną Górę. Tutaj ruch zdecydowanie większy, niestety droga rowerowa jest z kostki brukowej, co zniechęca nas do skorzystanie z niej – dodaje.

Za Granowem rowerzyści jadą asfaltową drogą rowerową ale po jakiś 5 km droga się kończy i wracają na DK 32. Ok. godz. 13.00 meldują się w Stęszewie i wjeżdżają na Rynek, gdzie jakby świat i życie zamarło. Następnie jadą przez Poznań (odwiedzają tam znajomego) po czym kierują się przez Pobiedziska, gdzie zatrzymują się na ostatnią już przerwę. Na rynku nie uświadczy się ławki do siedzenia, ale widać iż ludzie mają już dosyć kwarantanny.

- Jesteśmy tutaj o godz. 16.30. Do Gniezna wracamy m.in. przez Lednogórę, Dziekanowice, Żydówko, Owieczki oraz Oborę . W Gnieźnie meldujemy się ok godz. 18.00 kończąc tą bardzo udaną wycieczkę mając na liczniku 240 km – zaznacza.

Jak poinformował nas Jacek Walkowiak, teraz pora na niedzielny wyjazd, który będzie dedykowany portalowi informacjelokalne.pl. - Start zaplanowałem na godz. 7.00 na Rynku w Gnieźnie a wstępna trasa to Gniezno – Marcinkowo Górne – Wenecja – Pniewy – Annowo do punktu docelowego w Pakości. Powrót m.in. przez Kołodziejewo, Chałupska, Ławki. Trasa będzie liczyć ok. 140 km – podkreśla.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.