http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Przez Gniezno na Igrzyska do Tokio?

Wyróżniony Przez Gniezno na Igrzyska do Tokio?

Na przełomie sierpnia i września do Gniezna przyjadą hokeiści starający się awansować na Letnie Igrzyska Olimpijskie w Tokio w 2020 roku. Tu zostanie rozegrany turniej Hockey Series Open, który stanowi pierwsze eliminacje do finałowej rywalizacji. Cała impreza jest także podszyta pewnym podtekstem, który właśnie zaprowadził organizatorów do Pierwszej Stolicy Polski, gdzie prawie analogiczna sytuacja miała miejsce w 1964 roku.


To będzie prawdziwe święto hokeja na trawie, który jest sportem w Gnieźnie niezwykle popularnym i czynnie uprawianym w dwóch klubach sportowych, mających tradycje sięgające nawet sukcesów olimpijskich. W dniach 25 sierpnia – 2 września na Stadionie Miejskim im. Alfonsa Flinika przy ulicy Paczkowskiego zostanie rozegrana I runda tzw. ligi światowej w hokeju na trawie. Do tej rywalizacji przystąpić ma sześć drużyn: Polska, Czechy, Litwa, Ukraina, Węgry, Włochy. – To jest jedna z trzech ścieżek do tego, ażeby zagrać na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 2020 roku. To jest impreza o takiej randze, którą możemy określić w taki sposób, że wszyscy, którzy przyjadą tu zagrać, cały czas będą w grze o Tokio – mówi Jacek Sobolewski, prezes Polskiego Związku Hokeja na Trawie. – Chcemy, żeby była to impreza o takim trochę charakterze, który łączy emocje sportowe z piknikiem rodzinnym. W takim kierunku będziemy chcieli ją przeprowadzić – dodaje prezes Sobolewski.

Imprezę współfinansować będą władze miejskie. – Dla nas to jest okazja do promocji miasta poza granicami naszego kraju, bo przyjedzie tu kilka reprezentacji, ale również zadaniem organizatorów jest ściągnięcie do nas innych prezesów europejskich federacji międzynarodowych, aby pokazać też możliwości naszego miasta w kwestii organizacji różnych zawodów o charakterze międzynarodowym – podkreśla Michał Powałowski, wiceprezydent Gniezna. Jego ojciec był członkiem słynnej reprezentacji Polski w hokeju na trawie, która w 1964 roku wywalczyła sobie przepustkę na Igrzyska Olimpijskie w Tokio, a później z powodu problemów finansowych tam jednak nie pojechała. – Oni wtedy złożyli już nawet przysięgi olimpijskie i byli gotowi do wyjazdu. Nie pojechali tam ostatecznie, jak wiemy, a dziś mamy 23 gnieźnieńskich olimpijczyków, z czego 22 to hokeiści i to grono mogło być jeszcze większe. To pokazuje, jak ważnym sportem w Gnieźnie był kiedyś hokej na trawie, a teraz liczymy na przełamanie tego fatum i tym razem Tokio zostanie osiągnięte przez polską reprezentację, w której grają przecież także gnieźnianie – zauważa M. Powałowski.

Całego przedsięwzięcia będzie doglądał z bliska Rafał Grotowski, który pochodzi z Gniezna i jest jednym z ostatnich polskich hokeistów, którzy wystąpili na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Sydney w 2000 roku. – Tu sympatyków tego hokeja na trawie jest dużo i myślę, że te nasze trybuny w pełni zostaną zapełnione. Wiemy już, o jakich godzinach będą rozgrywane te mecze, to będzie godzina: 15.00, 17.00 i 19.00 a my ze swojej strony postaramy się, żeby mecze naszej reprezentacji były właśnie rozgrywane o tej najbardziej dogodnej porze dnia, tj. wieczorem – zapowiada Rafał Grotowski, który aktualnie zasiada również we władzach związkowych.

A jakie szanse swoim podopiecznym daje trener polskiej kadry narodowej? – Jeżeli znajdziemy się tutaj w pierwszej dwójce turnieju, to wtedy awansujemy do II rundy tej ligi światowej. Myślę, że najtrudniejszymi rywalami będą Czesi i Ukraińcy i na pewno nie możemy lekceważyć też Włochów, z którymi graliśmy ostatnio w Belfaście i tam wygraliśmy co prawda 2:1, ale po ciężkiej walce – mówi Karol Śnieżek, selekcjoner reprezentacji Polski w hokeju na trawie, który mieszka od kilku miesięcy w Gnieźnie. – Tu jest jeden z najnowocześniejszych w Polsce obiektów pod względem nawierzchni, a my chcemy dodatkowo ten teren przetestować i mamy plany rozegrać tutaj ok. 5-6 spotkań sparingowych. W naszej reprezentacji jest dużo zawodników z Gniezna, niektórzy grają obecnie w innych klubach i jestem pewien, że oni też będą chcieli się tutaj z dobrej strony pokazać – ocenia szkoleniowiec.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.