http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/Wybory_2018/makohonski_informacjelokalne.jpg

„Gdzie się nie włoży łopaty, tam mamy zabytki kultury skandynawskiej”

Wyróżniony „Gdzie się nie włoży łopaty, tam mamy zabytki kultury skandynawskiej”

Dziesiątki, a może nawet setki rodzin z małymi dziećmi odwiedziły dziś Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, gdzie został zorganizowany Dzień z Wikingami. Sprawdziliśmy, jak spędzili ten bogato zaplanowany dzień wolny, który z pewnością mogą uznać za udany.


Deszczowa pogoda była zapewne dodatkowym argumentem, by w sobotę skorzystać z tej oferty specjalnej, z którą Muzeum wyszło z okazji II Weekendu na Szlaku Piastowskim. - To jest okazja, by ludzi zaprosić do muzeum na coś, co jest niepowtarzalne, a ta wystawa czasowa, która jest obecnie dostępna w naszym muzeum, to jest rzecz bardzo niepowtarzalna. Dziś odwiedziła nas grupa czeska Marobud, a to jest obecnie najlepsza grupa zajmująca się odtwarzaniem tych realiów skandynawskich i wczesnośredniowiecznych – mówi Michał Bogacki, dyrektor Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.

Co wśród zwiedzających budzi największe zaskoczenie, jeśli chodzi o artefakty skandynawskie? - To, że ich jest na tej wystawie zaledwie sto kilkadziesiąt, a jednocześnie to jest połowa wszystkich zbiorów w Polsce, więc jak jest niewiele tych przedmiotów związanych ze Skandynawami, to jest takie chyba największe zaskoczenie dla wielu, którzy tu przychodzą i się tym tematem interesują, bo przecież wcześniej słyszeli i przeczytali w internecie o tej całej masie zabytków skandynawskich na ziemiach polskich – opowiada dalej M. Bogacki.

- W takim mniemaniu kulturowym, to jest sporo osób, które zajmują się tą tematyką. Wikingowie byli wszędzie i na pewno ziemia cały czas o nich mówi, bo gdzie się nie włoży łopaty, tam mamy zabytki kultury skandynawskiej. To nie muszą być koniecznie przedmioty będące wytworem ich rąk, ale w jakiś sposób nawiązują do tej kultury, czyli są świadectwem jakichś kontaktów – dodaje dyrektor MPPP w Gnieźnie.

Większość zwiedzających stanowiły tradycyjnie już rodziny z małymi dziećmi, a co specjalnego przygotowano na ten dzień? - Jest dziś  grupa odtwórców historycznych Marobud z Czech, z którymi można robić sobie zdjęcia, a jeśli tylko pogoda pozwala i jest większa grupka zwiedzających, wtedy również prezentują na naszym dziedzińcu inscenizację walk i to jest taka ciekawa dla oka sprawa. W środku tymczasem mamy quiz, warsztaty i gry planszowe, jedna typowo skandynawska, której zasady możemy porównywać do nam znanej gry w tzw. młynka. Można zrobić sobie także amulet, wzorowany na tych, które znajdują się na naszej górnej wystawie i taki amulet wikiński, pięknie zdobiony, można sobie wykonać. Pokazujemy także film o serialu „Wikingowie”, który pokazuje, jak niektóre teorie mają się do faktów historycznych, co jest równie interesujące – podsumowuje Aleksandra Dudczak z MPPP w Gnieźnie.

Wystawę pt. „Wikingowie w Polsce – zabytki skandynawskie z ziem polskich” otwarto pod koniec lutego. Znalazło się na niej ok. 120 artefaktów, to blisko połowa obiektów skandynawskich, które mieszczą zbiory muzealne w całej Polsce. Ekspozycja obejmuje okres od IX do XII wieku, a całość będzie można oglądać do 16 lipca.

- Moją pasją jest historia, która bardzo mnie interesuje, a dziś taka pogoda, że innego pomysłu spędzenia czasu z dzieciakami nie było, poza tym ja uwielbiam celtycką kulturę i samych Wikingów. Na samej wystawie jest duże bogactwo, jeśli chodzi o miecze i ilość toporów i jest jedna srebrna bransoletka, którą chętnie bym przyjęła w prezencie. Piękna jest też złota zapinka ażurowa, która też robi wrażenie – dzieli się z nami swoimi wrażeniami Monika Andrzejewska z Gniezna, która wystawę odwiedziła z mężem, synkiem i córeczką.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.