http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

„Wiara i patriotyzm schodzą się w człowieku”

Wyróżniony „Wiara i patriotyzm schodzą się w człowieku”

We wczesne przedpołudnie w katedrze gnieźnieńskiej została odprawiona msza święta w intencji Ojczyzny z okazji przypadającego dziś święta państwowego w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja.


Ta data zbiega się zawsze z innym świętem, obchodzonym od 1920 roku w polskich kościołach na pamiątkę złożenia ślubów lwowskich i powierzenia naszej Ojczyzny w opiekę Matki Boskiej przez króla Jana Kazimierza w czasie potopu szwedzkiego w 1656 roku. – Dziś także święto Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski od wielu wieków. To imię zobowiązuje na co dzień każdego z nas, kto czuje się Polakiem, ale nade wszystko zobowiązuje tych wszystkich, którzy dobrowolnie i sami poddają się ocenie wyborców po to, aby pełnić służbę wobec Ojczyzny, wobec narodu i ich obywateli. Podjęcie tej służby na każdym szczeblu i na każdym miejscu zobowiązuje do nie szukania siebie, a szukania dobra wspólnego, odrzucenia partyjniactwa, unikania wyizolowania się od ludzi, a co jeszcze gorsze wyizolowania się od własnego narodu – mówi bp Krzysztof Wętkowski, biskup pomocniczy w Archidiecezji Gnieźnieńskiej, który przewodniczył mszy świętej w intencji Ojczyzny.

– Oprócz tego, że imię to nas określa, ono także nas kosztuje. Wiara i patriotyzm nie schodzą się w teorii, to nie są filozoficzne rozważania. Wiara i patriotyzm schodzą się w człowieku, który w swojej wierze odczytuje motywy swojej miłości do Ojczyzny i odnajduje także siłę, która pochodzi od Boga. Nie trzeba sięgać daleko, bo wystarczy odwołać się tylko do ostatnich lat i przywołać imiona polskich żołnierzy, którzy zginęli w różnych niebezpiecznych miejscach świata. To byli młodzi ludzie: synowie, mężowie i ojcowie, którzy zapłacili cenę najwyższą, tak jak wielu przed nimi, ale jest jeszcze duża liczba bohaterów bezimiennych, walki o wolność w Polsce w czasach powojennych, dość często zapomnianych, niedocenionych i z bólem patrzącymi na to, że wolna Polska nie docenia ich zasług i nie potrafi do dzisiaj rozliczyć się ze swoją przeszłością komunistyczną – dodaje bp Wętkowski.

Na koniec homilii słyszymy, że do szlachetności zobowiązuje też imię „Polska”. – Jest wielki potencjał w polskości, to jest wielki i ogromny potencjał. To co jednak ludzi dzisiaj niepokoi najbardziej, to podział wśród Polaków, można powiedzieć na dwa obozy. Tak wiele jest tutaj nienawiści i to wcale nie o sprawy zasadnicze, bo często o drobiazgi, żeby tylko za wszelką cenę, nie licząc się z nikim i niczym postawić na swoim, a trzeba nam pamiętać, że żadna wspólnota nie może istnieć, jeśli nie będzie oparta o wspólne wartości, które uznajemy, które nas wiążą i do których się odwołujemy, które chcemy realizować. Taka wspólnota nie przetrzyma – uważa duchowny.

– Warunkiem przetrwania takiej wspólnoty jest żywe poczucie sprawiedliwości, dążenie do zgody, zdolność do kompromisu. Nie ma dwóch prawd, jednej czy innej stacji telewizyjnej i nie ma dwóch prawd o tym, co zdarzyło się w Smoleńsku, nie ma dwóch prawd o małżeństwie i dwóch prawd o rodzinie. Możemy mieć różne poglądy, ale prawda jest jedna i ona wcale nie leży po środku, tylko prawda leży tam gdzie leży i do niej trzeba dochodzić z mozołem i trudem, nikt z nas nie ma monopolu na prawdę. Gdzie więc mamy szukać ratunku i pomocy dla rozwiązanie tych naszych dzisiejszych problemów? Prosimy Maryję, żeby obdarowała nas dziś swoim spojrzeniem i niech spojrzenie Maryi pełne miłości i czułości uczy nas tak patrzeć na ludzi, a zwłaszcza na tych, których nie lubimy i z którymi się nie zgadzamy. Potrzebujemy takiego spojrzenia i potrzebuje go bardzo nasza Ojczyzna – podsumowuje bp. Wętkowski.

Ostatnio zmienianyczwartek, 03 maj 2018 14:59

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.