http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Patriotyzm… rzecz piękna, a czasem straszna

Wyróżniony Patriotyzm… rzecz piękna, a czasem straszna

Czym jest patriotyzm i co jego liczne definicje powinny nam dzisiaj uświadamiać? Ten temat zagościł na sesji plenarnej XI Zjazdu Gnieźnieńskiego pt. „Miłość Ojczyzny - miedzy patriotyzmem a egoizmem narodowym”. W dyskusji wziął udział m. in. były Marszałek Sejmu - Marek Jurek, a także filozof, socjolog, historyk i publicysta.


 Patriotyzm rzeczywiście da się zdefiniować na co najmniej kilka sposobów, czego dowodem była dyskusja odbywająca się wczesnym popołudniem w auli Instytutu Kultury Europejskiej w Gnieźnie. – Patriotyzm często jest definiowany jako miłość i on jest może miłością, ale sądzę, że na patriotyzm można spojrzeć od strony innej kategorii moralnej, a mianowicie on jest częścią sprawiedliwości i posłużę się pewnym cytatem – wywodzi ks. prof. Alfred Wierzbicki, filozof z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. – To genialnie wyraził Kennedy w swojej słynnej mowie na inaugurację prezydentury, kiedy powiedział: „nie pytaj, co Ameryka tobie dała, ona wiele tobie dała, ale zapytaj co ty możesz dać Ameryce” i to się odnosi do każdej ojczyzny. I tu bym właśnie sytuował patriotyzm na polu sprawiedliwości społecznej, a może nawet miłości i emocjonalności – dodaje prof. Wierzbicki.

– Dla mnie patriotyzm, ja bym powiedział, że to jest lojalność, zobowiązanie, które mamy wobec wszystkiego, tych którzy wieki temu się bili albo pisali wiersze, lub tworzył i budował drogi – uważa prof. Paweł Śpiewak, były poseł i socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Jeżeli chciałbym jednym zdaniem definiować to pojęcie patriotyzmu to zawsze co się daje zapamiętać, to są słowa: „moje prawo do drżenia i niepokoju o los własnego narodu” i to jest najważniejsze, czyli poczucie, że ja mam prawo i ją krytykować, i ją lubić, i się irytować na jej istnienie. Chciałbym zaznaczyć, że żaden naród nie ma tak złego samookreślenia i tak złej samooceny, jak Polacy, a nawet Austriacy mają lepsze  zdanie na temat Polaków niż my na temat samych siebie, więc to nie jest dobre, ale prawo do niepokoju i prawo do drżenia, to dla mnie to jest istota – podkreśla prof. Śpiewak.

O tym, że patriotyzm ma różne oblicza i że można nim być na wiele sposobów, w różnych momentach życia jednego człowieka, próbuje przekonywać kolejny prelegent uczestniczących z tej dyskusji. – Można przecież być patriotą języka ojczystego i mówić: „moją Ojczyzną jest mowa polska”. Wyobrażam sobie też, że można być patriotą trędadoracyjnym, czyli takim adoracyjnym frazesowiczem, który definiuje swój patriotyzm przez wyrażanie patriotyzmu, ale można być także patriotą na wielkopolski sposób, co mi się specjalnie podoba, a zamierzam tej wielkopolskości bronić i który jest wybitnie patriotyzmem nietrędadoracyjnym. To Feliks Koneczny dobrze zauważył, że gdzie indziej, nie będę wymieniać gdzie dokładnie, z założonymi rękami siedząc, w kółko mówi się o patriotyzmie i ten sam Feliks Koneczny pisał później, że niech ci z Krakowa i Warszawy zauważą, że Wielkopolanie mają ręce pełne roboty, podczas gdy oni siedzą z założonymi rękoma i o patriotyzmie tylko mówią – przekonuje odważną tezą prof. Waldemar Łazuka, historyk i filozof z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

– Można najkrócej powiedzieć, że patriotyzm jest właściwie odpowiedzialnością, możemy hierarchizować, czy bardziej jest sprawiedliwością czy może bardziej jest poczuciem wspólnoty, ale jeśli przyjmiemy, że jest także odpowiedzialnością i że z patriotyzmu coś wynika, a w każdym razie powinno wynikać, bo jeśli z miłości nic nie wynika, to ja za taką miłością nie przepadam. Chodzi o to, że jeśli my skupimy się na tym, że z patriotyzmem i miłością do Ojczyzny, do kraju, do podwórka, do domu, wiąże się odpowiedzialność, to wtedy jestem jako człowiek, obywatel i Polak spokojniejszy – podsumowuje prof. Łazuka.

Kolejnym wielkim cytowanym przywódcą z czasów lat 60-tych XX wieku jest Charles de Gaulle, prezydent Francji w latach 1959-1969. – Jego polityka miała blaski i cienie, ale mówił pięknie, co definiuje naród, Francję: „to jest dziedzictwo przeszłości, to są bieżące interesy i nadzieja na przyszłość” – mówi Marek Jurek, były Marszałek Sejmu, a obecnie europoseł. – Nie ma bieżących interesów bez instytucji, bez państwa, bez polityki, które ją prowadzą i nie ma świadomego kształtowania przyszłości bez państwa, bez wspólnych instytucji i bez wspólnych działań, które prowadzą i to też jest część Ojczyzny, a szczególnie to, że określa naród, jako wspólnotę losu i wreszcie kwestie tożsamości, całości narodu i poszczególnych jej wspólnot, które się tworzą – objaśnia M. Jurek.

– My często tak to przeżywamy, że traktujemy świadomość narodową, poczucie narodowe, patriotyzm, kulturę jako kwestię przeszłości. Równie ważna jest kwestia przemyślenia tej nadziei, którą daje przyszłość, dlatego że tradycją jest także rzutowanie, jest przekazywanie i mi się wydaje, że powinniśmy bardzo pamiętać, że to bycie razem, to jest też bycie we wspólnych instytucjach i to jest kształtowanie wspólnej przyszłości i przekonania, że jak Polska była potrzebna przez poprzednie tysiąc lat, to tak samo w przyszłych wiekach będzie potrzebna i absolutnie nasza obecność i innych narodów powinna być obecnością antykwaryczną i powinna być obecnością wrażliwości czy wartości, powinna być obecnością aktywną, odpowiedzialności z pełnym poczuciem tego, że nasze potrzeby, nasze interesy, nasze bezpieczeństwo, kontynuacja naszej kultury jest warunkiem koniecznym do trwania Europy, a owszem Polska nie była by sobą bez kontekstu cywilizacji, do której należymy, a cywilizacja przestanie być sobą jak nie zapanujemy na naszych narodach – dodaje M. Jurek.

Co jest siłą polskiego patriotyzmu, a co mu zagraża? Czy dziś jest coś takiego jak kanon polskiego patrioty? – Norwid podnosił, że Polska w swoich dziejach wyróżnia się tym, że nie było królobójstwa, no po Norwidzie było faktycznie, bo zabiliśmy prezydenta Narutowicza, ale my nigdy nie podbijaliśmy innych państw i nigdy nasze wojsko nie służyło do zniewalania innych narodów, ale myślę, że w Polsce nigdy żadne teorie totalitarne nie znalazły gruntu ideowego i się nie rozwinęły, to jest siła naszej tradycji – uważa Michał Drozdek, publicysta dwumiesięcznika Znaki Nowych Czasów.

Puentę jednak znajdujemy w słowach prof. Śpiewaka, który stwierdza, że patriotyzm jest pięknym zjawiskiem i że o tym trzeba pamiętać. – Należy jednak się bać ludzi, którzy biegają po ulicach i wykrzykują słowa typu: „śmierć wrogom Ojczyzny”, a gdy za ich atakowanie, nawet słowne są inni skazywani w sądach, bo znamy taką sytuację, to takiego patriotyzmu my nie chcemy – podsumowuje prof. Śpiewak.

Ostatnio zmienianyponiedziałek, 24 wrzesień 2018 18:43

1 komentarz

  • Krul
    Krul niedziela, 23, wrzesień 2018 01:19 Link do komentarza Raportuj

    Jak można być patriotą, skoro nawet nasi posłowie olewają czystość języka polskiego. Pawłowicz mówi "wziąść" bo tak lepiej i jeszcze jest z tego dumna. To ja już wolę: być patriotom i nie słuhać tych osłuw

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.