Raportuj komentarz

Tyle tęgich głów radzi jak rozwiązać sprawy szkód wyrządzanych przez zwierzynę oraz działalności kół łowieckich i myśliwych zabijających niewinne stworzenia. Rozwiązanie jest proste. Zwierzyna jest państwowa i to Państwo a nie myśliwi powinno wypłacać uczciwe odszkodowania za powstałe szkody w uprawach. Właściciel, czyli Państwo dzierżawiąc obwód łowiecki wyznacza ile sztuk należy odstrzelić ,aby zminimalizować koszty odszkodowań. Jeżeli myśliwi wykonają plan odstrzału to płaci odszkodowania Państwo a jeżeli nie to myśliwi z własnej kieszeni. Prawda że proste. Ale jak zwykle jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze. Jeśli to rozwiązanie nie odpowiada to niech zadanie myśliwych przejmą ekolodzy i obrońcy praw zwierząt. Niech tworzą azyle, żłobki i przedszkola dla zwierząt jeśli dysponują taką kasą aby wypłacić odszkodowania rolnikom i leśnikom.