Raportuj komentarz

Panie "Jasiu" najwidoczniej jest Pan człowiekiem wielkiej wiary pisząc, że coś się w tej materii zmieni. Ja już nie dzwonię i nie pytam, kiedy Pan poseł skorzysta z okazji i zaszczyci swoje biuro swoją obecnością. Rozumiem przecież, że od miesiąca z okładem go tam nie było, bo przecież zapewniano mnie, że dostaną zaproszenie. Swoją drogą, to lokalne struktury PiSu wciąż mnie zadziwiają Otóż słyszałem w radio, że pani Lichocka była w Niechanowie, a pan Dolata w Pakszynie, to tuż za płotem Czerniejewa, ale nikt i nikogo o tym nie powiadomił, a o wizycie w Czerniejewie nic nie wiem. Pozdrawiam Pana.
Szczepan Kropaczewski