http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Róbmy swoje. Myśl lokalnie, działaj globalnie, a nie dyrdymały

Wyróżniony Fot. Jerzy Andrzejewski Fot. Jerzy Andrzejewski

Już raz postawiłem veto słowom René Dubos. Zakładam, że myśl wyprzedza działanie, tak jak, zanim zakładamy krawat, trzeba oblec na siebie, jak mawiała moja babka, podkoszulek — potem koszulę i dopiero na nią np. niebieski jedwabny Hemley. Odwrotna kolejność jak się, kto uprze, jest rzecz jasna możliwa, tyle że elegancka nie jest. Myśl - potem czyn. Gacie, a potem portki. Nie da się mieszkając na Kareji myśleć jak na Brooklynie, nie da się też myśleć jak „Boy or Girl from Hackney”. Ten konkretny bruk, który szlifujemy za gzuba, konkretny widok za oknem, a nawet smog w powietrzu, kształtuje nasze myślenie – to wydaje się oczywiste.


Jeśli Gnieźnianin chce myśleć po nowojorsku czy jak niektórzy próbują po parysku niech sobie myśli – zawsze można założyć bieliznę na portki, perukę na kapelusz, jednak jak mawiała babka Anna „często z wyjazdu do Paryża, wychodzi ino dupa ryża”. Ludzie pełni kompleksów patrzą tam, gdzie wzrok nie sięga, by nie widzieć własnego chodnika, tyle że z zasady potykają się o kamienie pod nogami, patrzą w chmury, by nie widzieć swojego odbicia w lustrze. Mówił z kolei mój dziadek, był z zagranicy, bo z Pyzdrów, ale głupi nie był.

Pytanie: a kto powiedział, że myślenie gnieźnieńskie jest złe? Że nie jest światowe? To, w którym miejscu jest ten global? Teoria, że niby tu się nie myśli tak jak na świecie?

Obalona setki razy: Soplica Kasprowicza, Centryfuga Różakolskiego, pistolet Smok Nakulskiego, koszule Polanexu (kiedyś rzecz jasna) zostały wymyślone po gnieźnieńsku, zrobione światowo i to jest wedle mnie naturalna kolej rzeczy. Myślenie jest zakorzenione. Miałem jednak nie o tym.

Myślenie lokalne to między innymi dbałość o swoją wiaruchnę – ludzi z naszych fyrtli, ale dbałość jakby nie byli jedynie mistrzami podwórka, a mistrzami globu. Myślenie lokalne to też mówienie, pisanie o Gnieźnie, globalnie. List ten zastępczy w sumie tym razem raczej piszę bez adresata. Choć może mam na myśli paru życzliwych.

Nie jestem zbieraczem nagród, ani też fanem plebiscytów
Nie dalej jak wczoraj prowadziłem plebiscyt, a raczej jego galę. Nasz plebiscyt, mogę tak powiedzieć, bo przecież to plebiscyt informacjilokalnych.pl. Też nasz, bo lokalny plebiscyt, powstały z myśli lokalnej i myśli o lokalności. Recz jasna nie piszę tu o wynikach, nie komentuję wyborów. Konferansjer to nie komentator, o czym tak często się zapomina.

Pierwsze, co przychodzi mi na myśl. Mogli na scenie pojawić się jacyś znani zaproszeni muzycy, aktorzy, kabareciarze – wbrew pozorom poza sezonem plenerów gwiazdy bywają tańsze. Całość rozpoczął jednak zespół Huskarl.

Nie jakiś tam nie wiadomo skąd zespół z telewizora, a stąd z lokalnej ziemi. Żadne tam urodzone tu Hyże chłopaki, co się przez długi czas podawały, że są z Poznania. Huskarl dawno już przestał być fajnym zespolikiem, miłego, zapalonego dudziarza Mikołaja. To niezwykle zawodowo, a przy tym z pasją zagrana muzyka dawna. Mikołaj Woźniak – w sumie też nasz redakcyjny kolega, przywraca tradycje dudziarską w Gnieźnie, sięga po korzenne gnieźnieńskie elementy muzyczne, ale i on i zespół działają globalnie, grają muzykę niezwykle już świadomą i powoli światową, jak mawia mój przyjaciel Joszko Broda.

Tędy droga
Informacje Lokalne - sam tytuł nas zobowiązuje do lokalnego myślenia, a przede wszystkim myślenia o lokalności. Na Kareji nikomu niepotrzebny Der Spigel - tłumaczony na nasze, choć piszący te słowa, czasem prowokacyjnie przypomina, że gospodarczo lepiej nam było, gdy stolicą był Berlin — tak na przełomie XIX i XX wieku. Teraz raczej nasze gadanie tłumaczyć warto na Der Spigla niech się Szkiebry uczą. Myślenie globalne w mediach ogólnopolskich przyniosło prosty efekt, chyba poza teleturniejem1 z 10 i nieudanym przywróceniu „Koła fortuny”, nie mamy w TV zarówno tej na Woronicza, jak i tej przy Wiertniczej, nie mamy polskiego programu. Większość to kopie i tłumaczenia formatów z Hameryki, Niemiec czy Wenezueli. No i mamy myślenie globalne w narodzie, złośliwi i socjologowie czasem mówią, że mamy po prostu globalne zidiocenie, bo globalnie znaczy ogólnie rzecz biorąc to się raczej nie myśli.

Nie namawiam nikogo do zamknięcia, do fobii, strachu i lęku, rzecz prosta róbmy swoje, ceńmy swoje, ale róbmy swoje z naszą myślą, jednak tak jakbyśmy to robili w jakimkolwiek innym miejscu na świecie. Nasze myślenie rodziły co najmniej 4 kultury: Wielkopolanie, Niemcy, Polacy i Żydzi a jeszcze Romowie, których teraz więcej w Witkowie. Nie jesteśmy zaściankiem, zatem myślmy lokalnie, zamiast zaściankowo walczyć o prym globalny.

Wczorajszej gali nie oceniam. Sznuk nie jestem, ale powiedzmy to szczerze, nie było źle, było dobrze – mimo, że prowadził to chłopak, który nie umie myśleć nielokalnie i nie chce myśleć inaczej niż lokalnie, który se zjechał Europę i trochę Azji – globalnie, centralnie i północnie zwłaszcza północnie (dobra przesadziłem – chłopakiem już dawno nie jestem). Wrócił na swój fyrtel już dawno, bo każdy ma swój pępek świata i niech tak zostanie. Byleśmy innym nie chcieli zmieniać ich pępków.

Taki mały wyjątek kategoria „kultura”. Pozostałe kategorie bez komentarza, na pewno w każdej zwyciężył ktoś stąd. To jest wartość. Wyjątek – kultura – nie, nie o tym, że do finału nie wszedłem. Looz. Finaliści - instytucjonaliści, raczej nie przyszli symptomatyczne. To w sumie było piękne, gdy na tej scenie stanęli: Maciej Gąsiorowski i Marceli Derengowskim – dla mnie idea. Obaj to, co osiągnęli, zawdzięczają sobie i tylko sobie. Swojej pracy, żadne tam etaty, umowy zlecenia... Marcello ze swoją galerią, z cudownymi akwarelami - artysta osobny i Maciej Gąsiorowski, który w małej wiosce Borzątwi w gminie Mieleszyn prowadzi od 30 lat bluesową stodołę „Matylda”. Wygrali obaj, jak dla mnie.

Nie ma znaczenia ani to, że ten czy ów, gada głupoty. Teraz nie o laureatach, raczej o kolegach z branży i światka. Za kilka lat kurz opada, a wyróżnieni ludzie wiedzą jak wiele, daje takie wsparcie. No bo do cholery czy np. ktoś te medale zdobywał za Olę Politiowicz, ktoś za nią ćwiczył te kata? Na moje fantastyczna sprawa wyprzedzić o kilka wiraży żużlowców w Gnieźnie? Wyczyn.

Tak stałem na tej scenie. Przez moment, przemknęło mi przez głowę, że większość kolegów po fachu, tym z którego powoli odchodzę myśli niestety globalnie, udzieliła im się zawiść i robią konkurencję jednego podwórka.

Ktoś przyszedł, ktoś nie przyszedł. Kogoś sprawa.
Róbmy swoje. Gdyby tak policzyć ludzi w ten czy inny sposób współtworzących Informacje Lokalne, wspomniałem o tym na scenie. Dawid Jung – regionalista, poeta wydawca to autor kilku istotnych książek takich, które to lokalne myślenie pokazują jako działanie globalne. Poetyckie publikacje ma za sobą także Szczepan Kropaczewski. Zdarzyło się także wziąć udział w kilku lokalnych publikacjach piszącemu te słowa, no i myśląc po pyrlandzku oprowadzać turystów globalnie po naszym mieście. Lokalne pasje, myślenie ze swoimi książkami po festiwalach i zamkach wozi Karol Soberski. Mikołaj Woźniak z tą naszą myślą lokalna też po Polsce globalnie działa, a do informacji pisze.
Na jedną redakcję to chyba mało nie jest.

Cokolwiek, ktokolwiek se tam zazdrości, roi, dokleja i kombinuje: gratuluję wszystkim finalistom, bo plebiscyt pewnie nie wyłowił wszystkich, których wyłonić warto, ale pokazał, że wielu nas myśli lokalnie, że to nie czyni nas gorszymi, a może odwrotnie. My tu światowych ludzi mamy u siebie. Wszystkim zgłoszonym, wszystkim finałowym piątkom, po prostu gratuluję.

Nie pisze o wszystkich, bo nie na wszystkim się znam, a polityki, o czym wszyscy wiecie, to nie lubię. Różnica jednak ważna, polityki jako zjawiska nie lubię, nie przekłada się to na ludzi. Dwie różne sprawy. Dziadek mnie uczył jeszcze, że jak ktoś się zna na wszystkim, to nie zna się na niczym, a jak ktoś lubi wszystko i wszystkich, to nikogo nie lubi. Miejmy jednak nasze lokalne zasady, od lubienia ważniejszy jest szacunek, taki nasz ludzi, szacunek do ludzi z naszych podwórek, ludzi i fyrtli.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.