http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Cuda natury

Wyróżniony Cuda natury

Wielu ludzi uważa, że takim cudem jest wiosna, która  - przynajmniej ta kalendarzowa, już puka do naszych drzwi, ale ja chcę dzisiaj napisać o pięknym zwierzęciu, które z nadejściem wiosny dokonuje zadziwiającego wyczynu. Zwierzęciem tym jest jeleń europejski (Cervus elephus) zwany też jeleniem szlachetnym.


Jeleń jest naszym gatunkiem rodzimym, Znaczy to, że jest mieszkańcem naszych lasów i kniei „od zawsze”. Pomimo tego, pewnie nie wiele się pomylę gdy powiem, że na palcach jednej ręki dałoby się policzyć tych Czytelników Il.pl którzy go widzieli. Nie lepiej jest z wiedzą o tym pięknym stworzeniu, którego często myli się z innymi gatunkami, a wielu ma nawet trudność z poprawnym wypowiedzeniem jego nazwy. Zostawmy jednak na boku te dywagacje i przejdźmy do zadziwiających faktów z nim związanych. Zacząć wypada od samej wiosny, a właściwie końca zimy, kiedy samce jelenia w zdumiewającym spektaklu przyrody tracą swoje klejnoty noszone na głowach. Słowo klejnoty wydaje się tu jak najbardziej właściwe dlatego, że okazałe poroże dorodnego byka zwane „wieńcem” niejednokrotnie ozdobione jest „koroną”, czyli składającym się z wielu odnóg zespołem kostnych grotów. Poroże jelenia jest samo w sobie czymś zadziwiającym z wielu powodów. Zacznijmy od tego, że poroże to nie żadne tam rogi. Rogi tym się różnią od poroża, że rosną całe życie i ma je np. bydło domowe. Poroże jelenia jest natomiast co roku zrzucane, a tempo jego „nasadzania” czyli wzrostu, jest prawdziwą zagadką dla przyrodników, bo jest najszybciej rosnącą tkanką kostną jaką znamy. Proszę sobie wyobrazić, że bez względu na wielkość i masę, poroże jelenia powstaje zaledwie w kilka miesięcy. O tym kiedy zostaje zrzucone już wspomniałem, przy czym trzeba tutaj dodać, że najprędzej (miesiąc luty) poroże zrzucają byki starsze.

Każdy wątek który tutaj poruszam, wymaga rozszerzenia aby wszystko było jasne dla laika. Tak więc poroże nasadzają tylko samce, jelenie damy - zwane łaniami, są wolne od tego kłopotu i zajmują się co najwyżej jego podziwianiem podczas rykowiska, które u jeleni przypada na wczesną jesień ale zanim do tego dojdzie, oręż byków jest dawno już gotowy i przydaje się do toczenia treningowych turniejów – póki co, o pietruszkę. Prawdziwe walki rozpoczną się wtedy, gdy dojdzie do rywalizacji o samice. Przy tej okazji trzeba zwrócić uwagę na jeden ciekawy szczegół. Każdy kto widział poroże jelenia może sobie łatwo wyobrazić, jak ono jest mocne, czyli jak trudne do złamania. Złamać można co prawda wszystko, ale tutaj chodzi o coś innego. Tyka jelenia – nie rzadko złamana na łbie jego właściciela, jest osadzona na tzw. możdżeniu, czyli na takim kostnym wyrostku czaszki, od którego odpada w swoim czasie jakby wcale się tam nie trzymała, a w czasie walki tyka raczej się złamie niż odpadnie. Czas budowy wieńca wynosi około 4 miesięcy i wygląda inaczej niż pewnie to sobie wyobraża większość ludzi nie zorientowanych w temacie. Otóż „rogi” jelenia nie rosną w takiej postaci w jakiej je widzimy jako gotowe, twarde i piękne „klamoty”. Jeleń po zrzuceniu swego oręża niezwłocznie zaczyna budować nowy komplet poroża w postaci żywej i silnie ukrwionej tkanki pokrytej tzw. scypułem, czyli delikatną skórą podobną do zamszu i gdyby ktoś zobaczył jelenia w tym czasie to na pewno odniósłby wrażenie ich ogromu czy też potęgi. Wynika to oczywiście z faktu, że budowana struktura jest jakby ubrana w ciepłe skarpety, które po ustaniu wzrostu zostają zdarte ze skostniałej tkanki rogowej poprzez ocieranie jej o drzewa i krzewy.

Byki na czas rykowiska organizują sobie haremy i jako byki stadne zajmują się kryciem płodnych łań oraz pilnowaniem swojej gromadki pań, której - w pewnym sensie przewodniczy najbardziej doświadczona łania. Jej rola polega na prowadzeniu chmary podczas normalnego przemieszczania się, jak i w sytuacji zagrożenia. Taka łania zawsze idzie lub biegnie na czele, a pan i władca haremu zawsze idzie ostatni.

Jeleń jest zwierzęciem nadzwyczaj płochliwym i ostrożnym. Każdy kto chodzi po leśnych duktach z pewnością nie raz spłoszył takie stado wcale go nie widząc, bo jelenie uchodzą po angielsku wcale nie płoszone. Po rykowisku byki zawierają rozejm i zbierają się w grupy kawalerskie włóczące się po lesie w spokoju aż do czasu, kiedy ich poroże osiągnie pełną dojrzałość i nadejdzie czas na rytualne walki o przysłowiową pietruszkę. Podczas takiej włóczęgi stare byki wykorzystują młodsze do sprawdzenia bezpieczeństwa trasy wypuszczając młodsze do przekroczenia drogi jako pierwsze bo uznają, że skoro kolega przeszedł bez szwanku, to droga jest bezpieczna. Ogólnie, to jelenie mają zwyczaj wybierania radykalnych kroków w razie zagrożenia i nie wahają się wybiec z lasu na otwarte pole, aby biegnąc pod wiatr przemieścić się w odległe o wiele kilometrów rejony lasu. Latem, kiedy w lesie bardzo im dokuczają owady, byki niejednokrotnie wynoszą się na pola i spędzają noce w łanach zboża albo i śródpolnych remizach. Nieraz sam byłem świadkiem takiego „zmartwychwstania” gdy siedząc na ambonie w ścianie lasu, po zachodzie słońca widziałem wznoszące się nad żyto korony budzących się byków. Jeleń jest zwierzęciem nadzwyczaj pięknym i ciekawym, a każdy kto chciałby je zobaczyć ma na to szansę pod warunkiem, że wybierze się do lasu sam i cichutko zanurzy się w leśne dukty. Jeżeli tylko jelenie będą zalegały gdzieś w pobliżu, na pewno pierwsze go namierzą i zaczną uchodzić demonstrując z godnością swoje koronne klejnoty.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.