http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Obsrane osiedla

Wyróżniony Obsrane osiedla

Dzisiaj na fanpagu prezydenta Tomasza Budasz przeczytałem jego pochwałę dla kilkoro radnych, którzy wczoraj posprzątali wybieg dla psów przy ul. Spokojnej. Moim skromnym zdaniem rolą radnych jest uchwalanie lokalnego prawa, a od sprzątania są służby podległe prezydentowi, które otrzymują za to pieniądze. Z naszych podatków. Ale skoro radni chcą sprzątać, ich prawo… Mnie przy tej okazji zastanawia zupełnie coś innego, ale też związanego z psami.


Sam od trzech lat jestem właścicielem czworonoga z którym trzy razy dziennie wychodzę na spacer i sprzątam, gdy mój pupil zrobi kupę. Niestety, często jestem świadkiem, jak wielu właścicieli psów nie sprząta kup. Gdy kiedyś zapytałem jedną z takich osób, dlaczego nie sprząta, odpowiedziała mi, że nie czyni tego, ponieważ nie ma woreczków, a na Winiarach, władze miasta Gniezna nie ustawiło takowych „pakietów dla psów”. A do tego, na wielu koszach jest znak graficzny, że tam nie wolno wrzucać woreczków z psimi kupami! To co mamy z nimi zrobić?

Odpowiedź, delikatnie mówiąc, nijaka, ale faktem jest, że – w przeciwieństwie do centrum Gniezna, gdzie napotkamy takie „pakiety dla psów” zwane też „psimi stacjami” – na Winiarach, przynajmniej na os. Piastowskim i Jagiellońskim, gdzie codziennie spaceruję z moim pupilem, takowych pakietów brak.

Ktoś mi za chwilę zarzuci, że to nie Miasto jest za ten stan rzeczy odpowiedzialne, ale Spółdzielnia Mieszkaniowa, która zarządza Winiarami. Można by się z tym zgodzić, gdyby nie fakt, że Winiary to jednak część miasta Gniezna! To nie jest samoistne księstwo Spółdzielni! Na Winiarach mieszkają takie same osoby, jak w innych dzielnicach Gniezna, też płacą podatki i mają prawo wymagać do władz miasta, by były traktowane jak inne dzielnice.

Czy problem psich kup, to taka wielka sprawa? Oczywiście, że nie, jeśli porównamy ją z innymi „pijarowskimi” tematami, przy których można się lansować. Pamiętać jednak warto, że w ciągu miesiąca tylko jeden pies wytwarza około 20 kilogramów odchodów! A na os. Piastowskim i Jagiellońskim (czy szerzej na całych Winiarach) praktycznie co czwarta rodzina ma psa! Można sobie wyobrazić, ile kilogramów kup leży na trawnikach i chodnikach!

Sprawa ta ma też swoją drugą stronę medalu: niska świadomość wielu mieszkańców, którzy uważają, że nie trzeba po psie sprzątać, bo kupa sama się rozłoży w ziemi… Często też lenistwo właścicieli czworonogów, którym po prostu nie chce się schylić i sprzątnąć po psie… Niestety, na wychowanie ludzi nie mamy wpływu: albo ktoś sprzątnie po psie, albo woli, by za chwilę wdepnąć w taką „minę” pozostawioną przez innego „kulturalnego” właściciela psa.

Ale wracając do tematu. Świadomość i wychowanie właścicieli psów to jedno, ale możliwość postawieniu w kilku miejscach – tych najchętniej uczęszczanych przez właścicieli psów – takich „psich stacji” to drugie. Myślę, że Miasto stać na zakup kilku takich stacji i przy współpracy ze Spółdzielnią, ulokować je w miejscach, gdzie jest najwięcej kup...

Może ktoś mi zarzuci, że się czepiam… Ma do tego prawo, ale nadchodzi zima i nie życzę nikomu, by po zimie trafił na miejsce, gdzie topniejący śnieg uwolnił woń i psie kupy, znajdujące się pod śniegiem… Ale to nie tylko problem „pozimowy”, bo każdy kto ma psa wie, że śmierdzące kupy, nie posprzątane przez właścicieli psów, to problem doskwierający o każdej porze roku… Ten zapach można bowiem poczuć czy to po opadach deszczu, gdy ziemia paruje… Można go poczuć w domu, gdy wyczujemy, że do naszych butów „coś” się przykleiło (a przecież szliśmy chodnikiem – niestety tam też są psie kupy). Nie wspomnę już o parkingach czy też placach zabaw...

Być może dla Pana Prezydenta, dla władz Miasta, psie kupy, jeszcze na Winiarach (gdzie nie ma turystów, tak licznie przecież odwiedzających nasze miasto; gdzie nie przebiegają trasy biegów, którymi szczyci się Prezydent Gniezna...), to żaden problem… Ale dla wielu mieszkańców to bardzo uciążliwa sprawa i ulokowanie kilku „psich stacji” byłoby dobrym gestem ze strony władz Miasta. Szczególnie, że na Winiarach też mieszkają wyborcy i o tym warto pamiętać.

Czas zakończyć ten tekst, bo mój pies domaga się spaceru… Na szczęście woreczki kupiłem w jednym z marketów i posprzątam – jak to zawsze czynię – kupę mojego pupila. Nie chcę bowiem mieszkać na obsranym osiedlu.

***

PS. Proszę mi wybaczyć tak drastyczne zdjęcie do tego tekstu, ale takie widoki spotykam na każdym spacerze z moim psem...

2 komentarzy

  • Mieszkanka
    Mieszkanka środa, 23, październik 2019 03:36 Link do komentarza Raportuj

    Jest mnóstwo miejsc i ulic w mieście i za miastem gdzie nie ma gdzie papierka wyrzucić a co dopiero kupę psa ...butelki po alkoholu itp. walają się po całych ulicach. Ludzie rzucają gdzie popadnie ale śmietników zero więc w kieszeń nie wsadzą

  • Ania
    Ania wtorek, 22, październik 2019 16:50 Link do komentarza Raportuj

    Ja poproszę o "" psi pakiet ,, na ul Słowackiego. Nie ma koszy na śmieci , koszy na odchody. Proszę się przejść i zobaczyć jak wygląda ulica .

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.