http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Wkurzony Tomasz - prezydent na Facebooku

Wyróżniony Wkurzony Tomasz - prezydent na Facebooku

Wielki Parkingowy (jak mawiają złośliwi, oni na szczęście zazwyczaj są inteligentni i nie ma w tym, ani wrogości, ani zawiści czy agresji, jedynie odruch), na facebooku daje nam się poznać jako człowiek emocjonalny. To dobrze, to znaczy, że mu zależy, przynajmniej tak można pomyśleć.


Jak na razie pewnie przejdzie obecny prezydent Gniezna do historii miasta jako budowniczy parkingów. To, tak czy owak, opcja lepsza, niż zostać na wieki budowniczym sarkofagu pod lądowiskiem UFO, które to kamienne kręgi na Rynku miały być najpiękniejszą na świecie fontanną. Zostały rzeźbą przestrzenną na miarę Ławeczki Zakochanych przy Tumskiej. No lepiej też niż by go zapamiętano jako „lepiacza” pierogów.

Powiedzmy jednak szczerze ten poprzedni prezydent, dla wielu został też w pamięci jako swój człowiek. Fakt to były jeszcze czasy, gdy w Urzędzie o facebooku wiedzieli pewnie tylko: Piotr Wiśniewski, Darek Pajkert i Wiktor Koliński.

Osobiście, wracając do tematu, śledzę dość uważnie Pamiętnik Wkurzonego Tomka, bywa, że mnie irytuje niemiłosiernie. Wtedy przyznaję używam nieco bardziej wulgarnej wersji tytułu publicznego profilu Pana prezydenta Tomasza Budasza. Znaczy wtedy, zastępuję przymiotnik wkurzony, tym przymiotnikiem, który mamy na myśli, kiedy mówimy wkurzony.

Żal było czytać, gdy prezydent Tomasz Budasz pisał o rzekomym wandalu Bogdanie Bentynie i jego happeningu, który przyspieszył reanimację ulicy Składowej. Teraz można oczywiście mówić inaczej.

Jednocześnie o „prawilnych narodowcach”, którzy podczas Marszu Równości zniszczyli piaskowiec pod pomnikiem Zmęczonego Chrobrego - raczej cicho było w Pamiętniku. Ja wiem, że Boguś się naraził napisem na Cierpingach. Zresztą myślę, że te posty o Bogusiu na Składowej były z podpowiedzi żołnierzy z drużyny. Nawet mam swoje typy.

Troglodyci z workami spalonego oleju, z nurtu patriotyzmu tekstylnego niszcząc Pierwszego Króla Polski - przyczynili się do sporych strat. Jakoś im się upiekło. Przynajmniej wkurzenie nie wybrzmiało na facebooku. Żal, bo gdyby prezydent, który tak jak my mieszkańcy potrafi się zdrowo wkurzyć, wykorzystał energię i wkurzenie mieszkańca, byłby Budowniczym Mostów i to tych ważniejszych niż, te które burzył (słusznie) Trzech Mostów.

Dziś jednak podzielam wkurzenie prezydenta i jego świty. Zauważam też, że te najbardziej ekspresyjne wpisy po czasie znikają. Znaczy są reakcją chwilową. A ostatnio raczej to już poza profilem prezydenta, czyli teraz to wkurzone Królewskie Gniezno. Pobazgrane ławki na Dolinie Pojednania czy durny napis na schodach parku kieszonkowego na Weneji (niektórzy stosują pisownię Wenei - to nie ma znaczenia).

Takim pretekstem do tego „Listu zastępczego” jest facebookowy wpis Królewskiego Gniezna.
„Zostało jeszcze kilka dni, by zgłaszać swoje uwagi co do rewitalizacji przestrzeni wokół Wenei. Ma być pięknie, funkcjonalnie, nowocześnie… Pytanie, czy warto to robić, skoro ciągle nowo wyremontowane miejsca dotykają w naszym mieście dewastacje. Urwane uszy królika oraz wyrwany naświetlacz w Parku Miejskim, pomalowane sprayem ławki w Dolinie Pojednania, a teraz „udekorowane” farbą nowo wybudowane schody prowadzące na Weneję… Skandal i głupota, a i inne słowa cisną się na usta…”

Oczywiście, zaraz pojawią się głosy o monitoring.
Ale czy to tak powinno być?
Czy musimy całe miasto opleść siecią kamer, by czuć się jak w państwie Wielkiego Brata?
Czy wtedy będzie lepiej i bezpieczniej?
Czy nie ma innego sposobu?

„Zostawiamy tę sprawę Wam, do przemyślenia i dyskusji” cytat z fb Królewskie Gniezno.

Inną jest rzeczą, że jedna z radnych drużyny udostępnia ten post, a po wywiązaniu się dyskusji stara się mówić, że pytania są retoryczne, że w sumie to nasze odpowiedzi jej nie interesują. Na Boga to, że co my mamy z tym zrobić?

Wróćmy do tematu. Z Doliny Wiecznie Niszczonych Dębów już dawno nieprezydenckich powoli wyłania się maleńka enklawa odpoczynku. Dawno już zasypano tę dziurę, która miała być podobno wspomnieniem po strudze, która miała dumną nazwę Srawa. Prosta fontanna z posadzki, świetne nowoczesne ławki, a tu pożal się Boże tagi, jakiegoś kurdupla z mózgiem wielkości łebka od szpilki a ego większym niż Tajwan.

Prawdę mówiąc, też nerw mnie wziął. Kocham graffiti, ale te rzygi były jedynie ohydnym przejawem wandalizmu.

Tu rozumiem wkurzenie Tomasza. Rynce do ziemi, jak mawiał Jaras Klaś, choć sam był ejbrem na podwórku.

Żeby jednak nie tylko o wkurzeniu było, takie małe pytanie jest tam monitoring? Jeśli jest, to miejmy nadzieję, że sprawny a sprawne służby znajdą sprawcę. No bo jak nie znajdą, to może taniej byłoby zatrudnić w newralgicznych miejscach zatrudnić stałą ochronę? Tak pytam jako obywatel, mieszkaniec jako szczun z fyrtla po prostu.

Park kieszonkowy, jak go nazwano przy Weneji, czy się podoba, czy nie - to nie ma znaczenia. Pierwszy po Latarni na Weneji wymierny krok ku przywróceniu temu fyrtlowi legendarnej świetności. I nie dziwię się, że Królewskiemu Gniezno wkurzenie i nerwy puściły. Rzecz jasna Miasto nie może pytać o to, czy warto, trochę to jak wywiesić białą flagę. Konsultacje w sprawie Weneji to też dobry krok. Osobiscie w tych propozycjach widzę za dużo „betonu”, ale do cholery nareszcie są, i to, co wazne Miasto identyfikuje się z nami. Już nikt nie opowiada o jakimś Jeziorze Jelonek, które nie wiadomo co to jest. Urząd mówi o naszym fyrtlu, o Weneji. Dobra no mówi o Wenei.

No i stało się, żona mówiła mi, nie pisz o politykach. I przecież nie napisałem. Samorządowcy sami wmawiają nam, że nie są politykami.

Już widzę, że ten „List zastępczy” będzie miał kontynuację, Zatem powiedzmy, że to tylko początek. Bo nie jest też tak, że nic nie można zrobić. Przede wszystkim, Nie bądź obojętny. Kiedy ktoś niszczy wspólne, dobro dzwoniąc na policję, nie jesteś żadnym konfidentem, tylko świadomym obywatelem. W naszych głowach wymieszał się PRL i prawilność git-ludzi. To jest straszne, że dajemy się zaprogramować bandziorom. Kulturowo bliżej nam jednak do Zachodu, żeby nie powiedzieć do Berlina - nie zapominajmy o tym. I o tym, ale też o tym, jaki związek z takimi aktami zniszczenia ma zmniejszanie środków na kulturę, i to środków miejskich w kolejnym liście, już za tydzień. A może warto jednak podjąć proponowana przez Królewskie Gniezno i Wkurzonego Tomasza dyskusję w komentarzach. Tu nie będzie mam radna tłumaczyć, że pytania postawione przez miasto są retoryczne.

(cdn)

2 komentarzy

  • aldo
    aldo wtorek, 04, luty 2020 14:49 Link do komentarza Raportuj

    Pełna zgoda, z tym, że dajemy się programować bandytom. Nie ten, który zgłasza wykroczenie, czy przestępstwo jest złoczyńcą. Przestańmy wreszcie myśleć w kategoriach konfident, donosiciel. Kiedy widzimy takie niszczenie mamy tylko dwa wyjścia: dzwonić na policję lub samemu dać w mordę. Zatem by nie wejść w konflikt z prawem mamy tylko jedno wyjście. Dzwonić.

    Autor napisał to co trzeba. Choć przyznam, że wydaje mi się, że prezydent wprawdzie po jakimś czasie, ale odniósł się do zniszczenia Chrobrego. Powiązanie braku kultury z cieciami na nią wydaje się oczywiste. Jeśli ktoś tego nie widzi to niedobrze.

  • WKURZONY
    WKURZONY poniedziałek, 03, luty 2020 11:04 Link do komentarza Raportuj

    WANDALI NALEŻY ELIMINOWAĆ

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.