http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Głupota nie boli

Wyróżniony Głupota nie boli

Kiedyś modne było powiedzenie, że to skleroza nie boli, ja dzięki Bogu jeszcze jej nie doświadczyłem i nie mogę zając w tej kwestii stanowiska z autopsji, ale w kwestii głupoty mam łatwiej dlatego, że co dziennie oglądam telewizję, a tam ludzi „mądrych inaczej” bez liku.


Oczywiście, że po takim dictum - i słusznie - wielu uzna mnie za zarozumialca i wariata, który uzurpuje sobie prawo do oceny wszystkiego i wszystkich. Ale spokojnie, ja bynajmniej nie uważam się za jajogłowego mędrca od zgłębiania i komentowania wszystkich problemów tego upadłego świata i chcę tylko po raz kolejny nawiązać do tematu, który – jak nieskromnie uważam, trochę znam, a o którym opowiada się takie bzdury, że uszy więdną.

Starsi Czytelnicy pamiętają pewnie, że na początku, czyli jakieś dziesięć lat temu, pisywałem do nich „Z mojej ambony”. Rzecz jasna, nie była to ambona kościelna, tylko czatownia łowiecka, która doskonale się do tego nadaje dlatego, że myśliwi spędzają na niej wiele czasu, sami z przyrodą i swymi myślami. Właśnie, aby o czymś publicznie opowiadać w telewizji, wielu powinno się przedtem udać na taką ambonę i sobie popatrzeć na ten świat z góry, a przede wszystkim, to porozmyślać.

Jednym z modnych tematów są ostatnio wirusy z importu. Mnie jednak nie chodzi o ten ukoronowany, tylko ten afrykański, który otrzymaliśmy w prezencie z Białorusi, a który nasi zachodni sąsiedzi chcą zatrzymać przy pomocy płotu z siatki. Z całym szacunkiem to jak czerpanie, a raczej zagradzanie rzeki durszlakiem. Czemu? Oczywiście dlatego, że wirusy są tak małe, iż bez trudu przełażą nawet przez gumowe ustrojstwa ochronne, o jakiejkolwiek siatce na muchy nie wspominając. Dla każdego średnio rozgarniętego człowieka powinno być jasne to, że podstawowym źródłem rozprzestrzeniania się tej świńskiej zarazy, są same - głównie dziko żyjące świnie, czyli dziki dla których każdy zwykły płot z siatki, to żadna przeszkoda. Wystarczy użyć mocarnego gwizdu (łeb dzika) jako ramienia podnośnika i wyprostować biegi. (nogi) Dzik w takich razach praktycznie się nawet nie zatrzymuje! Ile razy ja to widziałem?! To, jak małe piwo dla chłopa! Cóż więc pozostaje?

Wydaje się, że jedynym wyjściem jest zatrzymanie postępu zarazy, poprzez radykalne zmniejszenie „środków jej przenoszenia” czyli zmniejszenie populacji dzika w naszych lasach, bo o żadnym izolowaniu rejonów zajętych, nie ma mowy. Tutaj trzeba też wyraźnie powiedzieć, że telewizyjni mędrcy, którzy opowiadają bzdury, że polowania powodują przemieszczanie się dzików, a więc i choroby (rozumiem że na setki kilometrów) najzwyczajniej nie mają o tym pojęcia, bo dziki to nie lotne ptaki i po ruszeniu oddalają się zazwyczaj o kilkaset metrów, ale „ekolodzy” dopuszczeni do ekranu, są przez naiwnych widzów traktowani jak wyrocznie i tak to się kręci. Co z tego, że stosowny minister robi co może, kiedy on jest jeden a „ekologów” całe mnóstwo i propaganda co raz to głupsza. Oto od jakiegoś czasu słyszę, że myśliwi – niczym agent 007 mają używać na polowaniach... tłumików huku! przyznaję, że podobnej bzdury się nie spodziewałem. Jak by to miało funkcjonować? Przylepić taki „tłumik” do lufy na butapren? A kiedy lufy są trzy (taką bronią się do końca posługiwałem) to co? Tłumik wielofunkcyjny? Dobra. Ale po co?

Myśliwy polujący z ambony, a tylko wtedy można domniemywać naiwnie o chęci zachowania  ciszy, czyli dyskrecji, zwyczajowo używa tzw. przyśpiesznika, czyli wbudowanego w mechanizm spustowy urządzenia, ułatwiającego precyzyjne oddanie strzału, po którym  wszystko się kończy. Zwierzę „złapane” w krzyż lunety, po jednym  strzale jest trupem i żadnego huku już nie słyszy.

Ja już dwadzieścia lat nie poluję, ale – rzecz jasna, kontakt z myśliwymi mam i kiedy ich pytam o to, jak wygląda teraz populacja zwierzyny grubej, to słyszę, że pomimo zwiększonych odstrzałów, dzików i jeleni jest co raz to więcej. Zresztą sama telewizja co i rusz pokazuje, co teraz lata po ulicach naszych miast. Ba, nie tylko lata, ale i gryzie…

1 komentarz

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.