Słuszna linia...

Wyróżniony Słuszna linia...

Słuszną linię ma nasza władza… – chciałoby się powtórzyć kultowy tekst jednego z niemniej kultowych bohaterów ciągle kultowego i aktualnego „Misia” Barei.


By to jednak dostrzec, zauważyć i docenić, trzeba pewnego wysiłku intelektualnego, a to przecież wcale nie jest ani łatwe, ani proste, ani powszechne.

Oto, przykładowo, różne tam takie zdradzieckie mordy, wyśmiewają się z Pani Premier, zarzucając jej hipokryzję, jako że osobiście zaangażowała się w akcję sprowadzania do Polski, niezbyt we Francji chcianego, pomnika Jana Pawła II, podczas gdy wcześniej nieco, w sposób jednoznaczny i zdecydowany, nie wyraziła zgody na sprowadzenie do Polski i leczenie w naszym kraju 10 syryjskich sierot.

Przyznaję, że początkowo i ja uległem takiemu prostemu sposobowi myślenia. Niebawem jednak doznałem olśnienia i całkowicie zmieniłem zdanie na temat zachowania się i działania Pani Premier. A stało się to – nomen omen – 11 listopada, kiedy to z miską pełną świętomarcińskich rogali, leżałem na kanapie, przed telewizorem i oglądałem transmisję z Marszu Niepodległości.

To najprawdopodobniej owi spokojnie i dostojnie maszerujący piękni i młodzi ludzie, (co tam ludzie – całe wielopokoleniowe rodziny!) uśmiechnięci i zadowoleni, niosący w swych szlachetnych dłoniach równie piękne i szczytne hasła, dumnie prezentujący biało- czerwone flagi i sztandary, tryskający szczęściem z powodu wielkiego święta równie wielkiego i wybitnego narodu w sercu Europy, wyrozumiali, otwarci i tolerancyjni – oni to właśnie – natchnęli moje serce taką dozą optymizmu, że zrozumiałem, iż za takimi ludźmi muszą kryć się – tylko i wyłącznie – wielkie plany i dumne idee.

Olśnienie było tak nagłe – dosłownie jakby wiszący nad moją głową regał z książkami urwał się i spadł na mnie – że rogale wysypały się mi z miski, a cały salon pokrył się… białym makiem. Zrozumiałem, nareszcie zrozumiałem…

Pomysł tak prosty, że aż genialny! Francuzi, przywiązani do tradycji świeckości swego państwa, nie chcą krzyża na pomniku, poświęconym Janowi Pawłowi II. Nie chcecie tego symbolu męczeństwa? W porządku, my go weźmiemy. Ale – uwaga – nie tylko krzyż, ale cały pomnik. Gdyby tylko udało stworzyć się taki oto precedens – a wiele wskazuje na to, że tak będzie – praktycznie wszystkie francuskie zabytki znajdą się w naszym potencjalnym zasięgu, a już na pewno wszystkie artefakty o charakterze religijnym.

Jak tego dokonać? O, to bardzo proste, wystarczy bowiem zorganizować niewielką, aczkolwiek hałaśliwą, grupę nacisku, która na miejscu – tam we Francji – rozpocznie kampanię na rzecz świeckości państwa, a jednocześnie przeciwko symbolom (np. budynkom) religijnym, znajdującym się w przestrzeni publicznej.

Jeżeli dobrze to rozegramy, to w oparciu o precedens, związany z przejęciem pomnika Jana Pawła II, jesteśmy w stanie w krótkim czasie przejąć i ściągnąć do Polski większość francuskich kościołów katolickich, w tym tak znaczących jak Sacre Coeur czy nawet Notre Dame.

Mało tego, po rozebraniu i przewiezieniu do Polski zabytkowych świątyń i oczywiście ich wyposażenia, zabierzemy się za francuskie muzea, a następnie za ich prywatne kolekcje. A wszystko to oczywiście pod szyldem czyszczenia przestrzeni publicznej z elementów religijnych. W oparciu o zaistniały precedens bez większych problemów powinniśmy przejąć wszystkie  budowle sakralne oraz związane z religią dzieła sztuki, a jak dobrze to rozegramy, to może i jeszcze więcej. Nie spoczniemy, dopóki Żabojadom nie zostanie tylko starożytny egipski obelisk na La Place de la Concorde, do którego to obiektu prawa Polski trudno będzie uzasadnić i udowodnić...

I właśnie kiedy starałem się odgadnąć, jakiego fortelu użyje nasza Pani Premier, żeby przejąć starożytne pogańskie obeliski, do pokoju weszła żona i z przerażeniem w głosie zapytała: – Mocno oberwałeś? – Co? – odpowiedziałem pytaniem na pytanie. – Pytam, czy mocno oberwałeś, bo półka z książkami spadła Tobie na głowę – dociekała małżonka. – Ale o co chodzi? – nie mogłem zrozumieć – i kto porozrzucał te książki na podłodze?

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.