http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Bohaterom – chwała! Tym, którzy pamiętają, szacunek i podziękowanie

Motto: Wiedza, którą zapiszemy, stanie się historią, wiedza której nie zanotujemy, stanie się nicością. Każdy człowiek któremu udało się dożyć słusznego wieku, doświadcza w pewnej chwili uniwersalnego dla wszystkich doświadczonych tym dobrem  dylematu. Dlaczego tylu moich bliskich odeszło, a ja nie zapytałem ich o tyle rzeczy? Patrzą teraz na mnie z rodzinnego albumu i uśmiechają się życzliwie, ale nic nie mówią... Ile ja bym dał, żeby wrócił czas, gdy marnotrawiłem go, rozmawiając z nimi o bzdurach, albo też nie pytając o nic.


Otóż są na tym świecie ludzie, którzy bezinteresownie i z wielkim nakładem sił i środków starają się zatrzymać, a nawet odwrócić ten proces dlatego, aby ocalić okruchy pamięci i oddać hołd Bohaterom swej Ojczyzny. Tym też należy się podzięka i pamięć, która za jakiś czas sama stanie się historią…

Parę dni temu odwiedził mnie jeden z takich pasjonatów i ofiarował mi prezent, którego nigdzie nie można kupić, a którego jest on głównym twórcą. Ta szczególna pod wieloma względami książka poświęcona czerniejewskim powstańcom, jest pracą zbiorową, stworzoną pod redakcją Waldemara Kiełbowskiego, przy walnej współpracy dotyczącej źródeł, wykonanej przez Sławomira Zakrzewskiego, której poświęcił on całe trzy lata, oraz dobremu duchowi wielu pokrewnych inicjatyw Rajmundowi Gąsiorkowi, który w całości pokrył koszty edycji.

Celem tego artykułu, nie jest jednak ze względów oczywistych, opis zawartych w dziele treści, to byłoby w moim pojęciu ich profanacją i czynem wielce niegodnym. Każdy bowiem, kto szczerze zapragnie książkę przeczytać, znajdzie do tego drogę i sam pozna jej zawartość. Ja natomiast, ze względu na swój wiek i sprzyjające temu okoliczności, miałem okazję poznać osobiście wielu bohaterów tej monumentalnej pozycji i jest to powodem, że do kilku epizodów opisanych w książce z pozycji historyka,  nawiążę w sposób czysto ludzki, pomijając tło historyczne w jakich Powstanie wybuchło. Fakty historyczne są dobrze znane i opisane w wielu innych, ogólnodostępnych dziełach. Dla mnie, jako mieszkańca tej ziemi i człowieka żyjącego w czasie, gdy spotkanie sąsiada - powstańca było rzeczą oczywistą, najciekawsze są zawarte w książce biogramy tych, których znałem i słuchałem ich pasjonujących wspomnień. Z jednym z nich polowałem, inny był fryzjerem i strzygł mi włosy, dwoje miałem za bliskich sąsiadów, a jeden z tych ludzi, pozostał moją legendą… Do powstania trafił z zaciągu hrabiny Skórzewskiej jako młody, osiemnastoletni „ksyk”. Sam, raczej nie wiele opowiadał o samym Powstaniu, a zdobywał poznańską Ławicę, potem walczył na froncie północnym pod Władysławowem, Rudą i Rynarzewem, by po zakończeniu zwycięskiej batalii, pozostać w polskiej Armii. Tym wspomnieniom poświęcał najwięcej czasu, a ja, jako mały szczyl, słuchałem go jak zauroczony, ale nie wiele pytałem, bo byłem wtedy zbyt młody i zbyt  głupi.

Dzisiaj, kiedy patrzę na zamieszczone w książce zdjęcie lekkiego działa, z jakiego kanonier Kazimierz walił ogniem na wprost do idących na Warszawę mas sowieckiego entuzjazmu, to prawie czuję pot którym się on zalewał, aby zdążyć przed rozdeptaniem przez tych, którzy nieśli jemu, prostemu wiejskiemu chłopcu „wolność i swobodę”. Jakże mógłbym zapomnieć te plastyczne opisy walk na śmierć i życie, o być albo nie być Polski, do której tryumfu wielkopolskie pułki przyczyniły się w sposób walny. Czy byłaby Polska gdyby nie  było Powstania które zrodziło bitne i karne wielkopolskie wojsko? Historia oddaje im cześć i nie kwestionuje zasług. Dzisiaj, w setną rocznicę wybuchu Powstania pamiętajmy o tym, że ono miało też inne, znacznie większe niż lokalne znaczenie.

 

Sonet XVIII
Powstańcy

Spracowane ręce, poorane lica…
Ilu was pamiętam zapisanych w jaźni.
Wasze imię nosi dziś moja ulica,
kroczycie nią dumni, zbrojni i wyraźni…

Ale jeno w wizji wzbudzonej obrazem…
Potomni wydali album na stulecie.
O tych, co nie byli pędzeni rozkazem…
Dzisiaj, już żadnego nie ma na tym świecie.

Pomniki z kamienia i hołd na papierze.
Za młodość Ojczyźnie oddaną w ofierze,
Wy, chłopcy bez butów, Wy - dzielni żołnierze!

Wierni językowi, wierni swojej wierze,
Ziemi wielkopolskiej daliście swój trud.
I wolność wzięliście i to był Wasz cud!

27. 06. 2018r.
Sz. K.
Więcej w tej kategorii: « Panta rhei Wakacje 2018 »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.