http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Wszystkich Świętych

Wyróżniony Wszystkich Świętych

Dokładnie już za miesiąc – będzie po wyborach – pójdziemy sobie cmentarnymi alejami i będziemy szukać jego, (każdy swego) przyjaciela, który odszedł, bo był słaby jak suchy liść. Rok w rok, ciągle myślę o tym samym. Myślę więc o tym, że święto Wszystkich Świętych, to jedno wielkie show, pokaz mody – najnowszej jesiennej kolekcji – strojów, fryzur i makijażu. Myślę też, że to niesamowity, bo jedyny w swoim rodzaju konkurs na najbardziej suto i kolorowo zastawiony nagrobek.


To festiwal wypolerowanych i błyszczących płyt nagrobnych, alejek wygrabionych tak, że strach nadepnąć by przejść, opadłych liści – jakże często zmiatanych pod sąsiednie groby i prawdziwie śmiertelny wyścig – kto ma najładniejsze kwiaty a kto największe kto ma najwymyślniejsze i jak najdłużej palące się znicze, i kto wreszcie ma na płycie tyle świecących cudeniek, że ledwo mieszczą się one na nagrobku, tak że tym z samego brzegu, to aż się nóżki ześlizgują!

Wszystkich Świętych to także święto wszelkiej maści złodziei, kradnących kwiaty, znicze, wazony, wieńce i wszystkie inne ozdoby, które można choćby z minimalnym zyskiem ponownie sprzedać. To ciągle jeszcze pokaz pachnących naftaliną futer, kożuchów i płaszczów, butów zimowych, kapeluszy, czapek itp. Bywa też, że to święto wielkiego zawodu – gdy pogoda, jak w tym roku, całkiem niespodziewanie płata nam figla, gdy jest ciepło i nasze futra oraz kożuchy muszą na powrót wrócić do szaf. Wszystkich Świętych – święto dzikich wysypisk śmieci, opartych na prostej zasadzie – byle dalej od mojego nagrobka. Święto producentów i handlarzy zniczów oraz tych, którzy w celu zarobienia bardzo dużych pieniędzy wypuszczają na rynek, co rusz to nowe modele kiczowatych plastikowych straszydeł, z tymi grającymi tandetne melodie włącznie.

Wszystkich Świętych – święto obserwatorów wzrokowych i całego plotkarskiego światka – wszystkich tych, którzy podczas najkrótszej nawet wizyty na cmentarzu, lub w kościele, zdążyli się zorientować: kto jest, a kogo nie ma, kto przytył, kto posiwiał, kto ma jakie dzieci, a kto nie ma ich wcale itp. Święto „baranów i kretynów”, których pełno tego dnia na chodnikach i przejściach dla pieszych oraz „za kółkami” a także święto kierowców, którzy dla dobrego miejsca parkingowego przed cmentarzem lub kościołem gotowi są rozjechać każdego jednego bliźniego.

Wszystkich Świętych – święto brzęczących monet, kupczenia odpustami i wyręczania Stwórcy w darowaniu win. Święto, pochodzących prosto ze średniowiecza chyba, przekonań, że im więcej kasy na tacy, tym szybsza i prostsza droga do zbawienia. Święto kierowców – samobójców, którzy spieszą się na groby bliskich do tego stopnia, że sami gotowi są dołączyć do grona „świętych”. Święto miłości, a zwłaszcza kochających wypić, „bo póki co, żyjemy…!” I wreszcie święto wypadków, kolizji, stłuczek i wszelkich możliwych utrudnień w ruchu drogowym.

1 listopada – Wszystkich Świętych – święto jak najbardziej żywych i dla żywych! Już się nie mogę doczekać, zwłaszcza, że będzie zaraz po wyborach.

1 komentarz

  • Nocna komentatorka.
    Nocna komentatorka. piątek, 28, wrzesień 2018 00:09 Link do komentarza Raportuj

    Zabrakło w artykule wzmianki o „postaw ten znicz bardziej na prawo, będzie lepiej wyglądać”.
    Mocny i prawdziwy.
    Dzięki.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.