http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Jaka będzie Rzeźnicka i co z zabytkową kostką?

Wyróżniony Jaka będzie Rzeźnicka i co z zabytkową kostką?

Zapowiadana rewitalizacja ulicy Rzeźnickiej ruszyła. Wszystko wskazuje na to, że ulica, która dała niegdyś podwaliny dla gnieźnieńskiej motoryzacji stanie się deptakiem. Dziś trudno będzie oddać jej charakter sprzed lat. Po zerwaniu asfaltu pracownikom ukazał się blisko 100-letni granitowy bruk. Cieszy błyskawiczne zapewnienie Miasta - na profilu Królewskie Gniezno znajdującym się na popularnym portalu społecznościowym - o tym, że kostka będzie wykorzystana. Niestety jednak nie w pełni z jej poprzednim ułożeniem.


Od 16 marca ruszyły prace przy ulicy Rzeźnickiej i od tego dnia obowiązuje zakaz parkowania na tej ulicy, a wjazd odbywa się jedynie na podstawie uzgodnienia z kierownikiem budowy.
Trudno nie zgodzić się z urzędnikami miejskimi, którzy mówią o tym, że Rzeźnicka, może być ozdobą starego miasta. - Przyjęte założenia projektowe przebudowy ul. Rzeźnickiej w Gnieźnie stanowią kontynuację (przedłużenie) deptaku z ulicy Bolesława Chrobrego, z jednoczesnym zapewnieniem szczególnie wyjątkowego charakteru tego miejsca. Najważniejszym celem tych przekształceń jest stworzenie przestrzeni na jednakowym poziomie, bez barier architektonicznych. Proponowane zabiegi mają za zadanie uatrakcyjnić przestrzeń ulicy i spowolnić ruch samochodowy (wzorem holenderskich woonerfów) – pozostawiając dojazd  jedynie dla mieszkańców ulicy oraz dostaw towarów. Prawidłowo zorganizowana i atrakcyjna przestrzeń publiczna powinna przyciągnąć więcej mieszkańców, turystów, i stworzyć siłę napędową służący rozwojowi drobnego handlu oraz otwarciu pobliskich podwórek dla mieszkańców - tak czytaliśmy już 29 listopada 2016 roku na stronie Urzędu Miasta.

Dziś po publikacjach internautów pojawił się na wspomnianym profilu facebooka komunikat odnośnie odkrytej kostki granitowej. - Rozmiar kostek i ilość tych, które się zachowały są niestety za małe by pokryć całą powierzchnię nowego deptaku - czytaliśmy na profilu Urzędu. W standardowych procedurach dotyczących obiektów zabytkowych jest na etapie ekspertyz przedprojektowych wykonanie tak zwanych „odkrywek”, które mają odsłonić bądź starsze warstwy malarskie, bądź starsze elementy posadzki czy po prostu podłożą. Wykonanie ich, pozwoliłoby na szacunkowe obliczenie procentu pozostałych wcześniejszych kostek granitowych, wykonanie projektu uwzględniającego wymiary zabytkowej kostki, wykonanie rekonstrukcji ulicy do stanu z początku wieku XX. Rzecz jasna nikt ul. Rzeźnickiej w Gnieźnie nie podciąga pod działanie Karty Weneckiej. Trudno więc mówić o błędach w sztuce, to raczej brak zapobiegliwości. Szkoda, bo już dziś nie ma połowy dziedzictwa tej ulicy.

Gnieźnianie nie tak dawno mieli okazję dzięki Muzeum Początków Państwa Polskiego usłyszeć wspaniałą historię warsztatów samochodowych Plucińskiego, oraz posłuchać o działalności salonu samochodowego braci Waberskich (którego upamiętnieniem jest Królik Szofer na winklu Rzeźnicka/Warszawska) czy też zobaczyć rozebrany w ubiegłym roku budynek Mydlarni Zwierzyńskiego. Jeden z najpiękniejszych budynków przemysłowych w centrum miasta został rozebrany, krótko przed „jednoczesnym zapewnieniem szczególnie wyjątkowego charakteru tego miejsca” - jak już cytowaliśmy za stroną Urząd Miasta.

Stan budynku rzeczywiście zagrażał bezpieczeństwu. Stało się to jednak w dobie, gdy konserwatorzy przenoszą bez strat młodsze freski na inne ściany, by odsłonić starsze, a zachować te wierzchnie, gdy potrafią przełożyć i odtworzyć cegła po cegle, belka po belce dużo starsze budynki. Była to pierwsza w pełni polska mydlarnia w Wielkopolsce, a być może w Polsce.

Na szczęście po odkryciu starej granitowej kostki, Miasto nie zamierza całkowicie usunąć jej z ulicy Rzeźnickiej. - Te, które przetrwały zostaną wyeksponowane, by przypomniały o historii ulicy – będą wykorzystane na wykonanie zjazdów na posesje. Natomiast nowa powierzchnia ulicy zostanie wykonana z większej, także granitowej kostki, z której komfortowo będą mogli korzystać piesi - czytamy zapewnienie Urzędu.

Jeśli więc uda się choć trochę przypomnieć klimat tej ulicy, może wprowadzone będą elementy przypominające Lincolny i Fordy, których przed II wojna światową tutaj nie brakło - to faktycznie miasto będzie miało perełkę. Takie 100 metrów pełne historii.

Więcej w tej kategorii: « Remont w strażnicy OSP Witkowo

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.