http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/Wybory_2018/makohonski_informacjelokalne.jpg

„Ulica nauczyła mnie przede wszystkim pokory”

Wyróżniony „Ulica nauczyła mnie przede wszystkim pokory”

W niedzielę wieczorem zakończył się festiwal „Po Drodze - III Weekend Grajków Ulicznych”. Bogaty program wydarzenia przewidywał z jednej strony mini występy artystów w kilku punktach miejskiej przestrzeni, a także dłuższe koncerty, które odbywały się nieco później w namiocie koncertowym, który został ustawiony na Rynku.


To był finał tegorocznego Weekendu Grajków Ulicznych, który jest organizowany w Gnieźnie już trzeci rok z rzędu z coraz większym rozmachem, z czego najbardziej może cieszyć się organizator przedsięwzięcia. Na koniec zagrała kapela bluesowa Green Grass i Witek Muzyk Ulicy, a jakie momenty festiwalu z tych trzech długich dni uznać można za wydarzenia najważniejsze? – Za nami piątek i sobota, dwa piękne koncerty, w których pojawiło się mnóstwo świetnych wykonawców, z których występu musimy być bardzo zadowoleni – przyznaje Jarosław „Mixer” Mikołajczyk, główny organizator III Weekendu Grajków Ulicznych. – Dziś oczywiście też nie mamy się czego powstydzić, bo jest Green Grass i to jest rasowy zespół bluesowy z Bydgoszczy, a ich wokalista i gitarzysta, Jacek Herzberg sam organizuje u siebie festiwal buskerski i jest również człowiekiem, który grywa na tej ulicy. I na koniec występuje Witek Muzyk Ulicy i tu nawet jeśli ktoś go nie zna, jak tylko usłyszy kilka taktów, kilka utworów, to od razu wydaje się tobie, że już je kiedyś słyszałeś i chcesz je sobie pośpiewać – podkreśla J. Mikołajczyk.

Na scenie pojawił się także Janusz „Cybull” Skwira, czyli grajek z prawdziwego zdarzenia, którego spotykają regularnie mieszkańcy ul. Piotrkowskiej w Łodzi, a ostatnio tak ze gdynianie. To on napisał specjalny hymn Grajków Ulicznych. – Obiecałem dwa lata temu, że taką piosenkę skomponuję i ją przywiozłem ze sobą przed rokiem, ona stała się najpierw hymnem nieoficjalnym, a w tym roku już jest hymnem oficjalnym. Ona opowiada o muzykach ulicy, o ich życiu i to jest przekaz, który powstał w trakcie tych moich 25 lat jeżdżenia po różnych miastach i ulicach. Wydaje mi się, że większość tych prawdziwych artystów ulicy, którzy utrzymują się z grania, oni więcej czasu spędzają na tej ulicy niż gdziekolwiek indziej i wtedy zauważamy różne rzeczy, które dzieją się dookoła – tłumaczy Janusz Skwira.

Jak zauważa artysta goszczący w ten weekend w Gnieźnie, jest wiele rzeczy, których można się nauczyć podczas przebywania na ulicy, jako grajek. – Ulica nauczyła mnie przede wszystkim pokory, innego zachowania, że trzeba być sobą i pomagać czasem innym, bo bywa czasem potem i tak, że jak jesteś złym człowiekiem, to ci mało kto pomoże. Ja chce robić dalej to, co robię, choć teraz akurat kręcę bajki dla dzieci, jestem scenografem, ale dalej grywam na ulicach i w lokalach, bo chcę dalej pisać nowe teksty i ludziom przekazywać te wszystkie przesłania, które są zawarte w tych piosenkach. Każdy znajdzie tam odrobinę cząstki siebie, ktoś może czasem jest zdołowany i tam może znaleźć odrobinę jakiejś nadziei, żeby nie robić głupstw, tylko trzeba podnieść się i iść dalej – dodaje J. Skwira.

Co się okazuje i o czym zapewne nie można zapomnieć, że ten mały kiedyś pomysł jest dziś dużym przedsięwzięciem, które cieszy się dużym zainteresowaniem, tak samo ze strony mieszkańców, jak również przyjezdnych. Najbardziej obrazującym przykładem, że się podoba i że warto robić tutaj coś takiego, jest widok niektórych słuchających, którzy znikali momentami w czasie połowy któregoś koncertu, bo się robiło chłodniej, a za niecały kwadrans powracali cieplej ubrani, by swoją przygodę muzyczną w tym samym miejscu kontynuować. Tę krótką scenkę sytuacyjną zadedykować chcę samym organizatorom, których sumienna i bardzo dokładna praca pozwala stwierdzić, że zagrało wszystko lub prawie wszystko, choć owego „prawie” tu nikt chyba nie zdołał zauważyć, a to właśnie jest laurką najpiękniejszą dla Jarka Mikołajczyka, któremu wypada przekazać w tym miejscu gratulacje, co niniejszym chciałbym uczynić.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.