http://informacjelokalne.pl/images/banners/baner01a.jpg

Święto Przyjaciół i wspomnienie Stanisława Pasiciela

Wyróżniony Święto Przyjaciół i wspomnienie Stanisława Pasiciela

Dzisiaj wieczorem odbyło się kolejne Święto Przyjaciół, które już od lat wpisuje się na stałe w kalendarz imprez organizowanych przez gnieźnieńskie Centrum Kultury „Scena to dziwna”. Dzień trzeci listopada jest dniem wyjątkowym, ponieważ to moment poświęcony wspaniałym, wybitnym artystom, ludziom związanym z rozwojem kultury w naszym mieście i powiecie. To dzień pełen wspomnień i wzruszeń...


Tegoroczna, bo już dziewiąta edycja spotkania była w pełni poświęcona Stanisławowi Pasicielowi, który dołożył swój dorobek artystyczny i ogromną cegiełkę kulturalną w jej dalszy, nieustanny do tej pory rozwój. Święto Przyjaciół jest imprezą niezwykle szczególną, z racji wspólnego wspominania wybitnych ludzi, ale w sposób wyjątkowy. - Stanisław Pasiciel to osoba bardzo znacząca, myślę, że dla mnie szczególnie. Kiedy byłem nastolatkiem często chodziłem do Powiatowego Domu Kultury, który niegdyś znajdował się przy ulicy Kościuszki w Gnieźnie. Wtedy, brałem czynny udział w różnych zajęciach, dzięki temu mogłem poznawać działalność tego ośrodka - podkreśla Kazimierz „Tinkers” Kubów z eSTeDe.

Stanisław Pasiciel był człowiekiem o nieograniczonych horyzontach, który dzięki otwartości swojego umysłu, dał naszemu miastu i jego okolicom możliwość zapoznawania się, obcowania ze sztuką.

S. Pasiciel zmarł 10 czerwca 2017 roku mając niespełna 76 lat. Jego osoba kojarzona jest przede wszystkim z Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, gdzie pracował przez ponad 30 lat, będąc najpierw wicedyrektorem (1975-1982), a potem dyrektorem (1982-2007). – Dla mnie osobiście ta postać jest ważna w sposób szczególny. On jest znany większości, jako wielki muzealnik, a ja Staszka pamiętam dobrze z tych czasów, kiedy był on animatorem kultury i pracował jeszcze w Powiatowym Domu Kultury, gdzie dokładnie 50 lat temu otworzył coś niebywałego, czyli Galerię A – wspomina K. Kubów.

Wspomniana Galeria A, która była czymś całkowicie nowym, niezwykłym i niesamowitym dla ówczesnego Gniezna. Galeria ta była bardzo nowatorska i innowacyjna jak na tamte czasy. Zaczęła rozwijać się kultura, zaczęto dostrzegać piękno świata artystycznego. - Można by to porównać to takiego wielkiego wydarzenia jakim był przyjazd zespołu The Rolling Stones do Warszawy w 1967 roku - zaznacza „Tinkers”.

Do Galerii A S. Pasiciel zapraszał wtedy młodych i zdolnych artystów, a oni tutaj pokazywali swoje prace. Do tego dokonał rzeczy niebywałej, bo po każdej wystawie zawsze jakimś cudem kupił jeden z obrazów. Obrazy te przetrwały i dzisiaj można było je obejrzeć, podczas specjalnej wystawy towarzyszącej dzisiejszemu Świętu Przyjaciół. - To są rzeczy bezcenne, od Jana Berdyszaka po Jarosława Kozłowskiego – zaznacza K. Kubów. - Spadkobiercą tych wszystkich obrazów jest Miejski Ośrodek Kultury, ceny tych obrazów są naprawdę imponujące - wyjaśnia.

Podczas dziewiątej edycji Święta Przyjaciół nie zabrakło również akcentu muzycznego w postaci zespołu Dixie Team z Mogilna, który na co dzień grywa muzykę jazzową o charakterze nowoorleańskim oraz chicagowskim.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.