http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Zbuntowane książki: „Czy książkę można zjeść i wypić”

Wyróżniony Zbuntowane książki: „Czy książkę można zjeść i wypić”

Z okazji przypadającego w najbliższy poniedziałek Dnia Książki i Praw Autorskich, w Gnieźnie zostanie wystawiona ekspozycja pt. „Zbuntowane Książki”, którą poprzedzi wykład zatytułowany „Czy książkę można zjeść i wypić”.


Oba wydarzenia będą miały miejsce w poniedziałek, 23 kwietnia w godz. 11.00 – 15.00 w coraz bardziej popularnej Czytelni na Piętrze przy ulicy Kostrzewskiego w Gnieźnie.

– Będzie to wystawa liberatury ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu – mówi Joanna Gronikowska, która koordynuje wszystkie czytelnicze przedsięwzięcia, które odbywają się regularnie na terenie I Liceum Ogólnokształcącego. – Liberatura to taki trochę dziwny typ literatury, w której ważna jest treść, ale bardzo istotna jest także forma książki i to dopiero stanowi pewną nierozerwalną całość. Sam termin został zdefiniowany w 1999 roku przez Zenona Fajfera i Katarzynę Bazarnik, którzy na łamach Dekady Literackiej upomnieli się o tę cielesna formę literatury i zaproponowali wprowadzenia do słownika form literackich tegoż pojęcia. Same książki liberackie zaczęły pojawiać się dużo wcześniej, bo są tacy, którzy twierdzą, że było to już w czasach starożytności – tłumaczy J. Gronikowska.

- Chodzi to przede wszystkim o takie dzieła, które przełamują pewne stereotypy czytelnicze i w pewien sposób zmuszają czytelnika do pewnej interakcji. Ten duet wydał w 2000 roku książkę pt. „Okaleczenie”, która ma formę trójksięgu, a to bierze się stad, że każda z tych ksiąg opowiada jakby osobną historię życia człowieka, czyli jest księga poświęcona narodzinom, potem całemu życiu i na koniec śmierci. Kolejna taka pozycja, to jest „Książka zamknięta w butelce” i to jest poemat zapisany na przezroczystym papierze, zamknięty właśnie w tej butelce. Jest jeszcze jedna książka, ona jest chyba jedną z najciekawszych, najsłynniejszych i to jest książka Raymonda Queeneau’a pt. „Sto miliardów wierszy”, ona bardzo śmiało nawiązuje do matematyki, jest pocięta w paski i za każdym razem składając te paski, to otrzymujemy 10 do potęgi 14 kombinacji tego poematu. Będzie można również zobaczyć tutaj książki Radosława Nowakowskiego i to jest kolejny ciekawy twórca liberatury, który na swoim koncie ma ok. 20 dzieł, a jedna z jego najbardziej interesujących książek, to „Ulica Sienkiewicza w Kielcach”, która wygląda zupełnie normalnie, a po rozłożeniu ma 10,5 metra długości i jej lektura, to jest taki spacer tą ulicą Sienkiewicza – opowiada J. Gronikowska.

Co jest tutaj jednak najciekawsze, tych książek nie można na co dzień wypożyczyć w żadnej bibliotece. Możne jedynie korzystać z ich treści w Czytelni Zbiorów Specjalnych, która na jeden dzień udostępni swoje zbiory. – Tej wystawie będzie towarzyszył wykład Agnieszki Barczyk z Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu, która się specjalizuje w tych zborach literackich. Te rzeczy, których biblioteka nie mogła nam udostępnić, to wszystko zobaczymy na prezentacji podczas wykładu pt. „Czy książkę można zjeść i wypić”, którym otworzymy tę bardzo ciekawą ekspozycję – dodaje.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.